Reklama
piątek, 2 października 2026 06:36
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Bez dymu

Czy dzięki e-papierosom łatwiej namówić palaczy do porzucenia nałogu? Tak twierdzi Louise Ross, wieloletnia szefowa Stop Smoking Service, przez wiele lat związana z magistratem w brytyjskim Leicester. O wapowaniu jako potencjalnie mniej szkodliwej alternatywie dla tradycyjnego tytoniu, które może być drogą do rozwiązania problemu palenia, mówią też niektórzy naukowcy i instytucje zdrowia publicznego.
Bez dymu

Taką tezę można też było usłyszeć tego lata podczas odbywającego się co roku Global Forum on Nicotine, jednego z największych wydarzeń poświęconych branży tytoniowej. Jago uczestniczka, wieloletnia aktywistka walcząca z nałogiem palenia papierosów, Louise Ross, dowodzi w swoich publikacjach, że z wapowaniem wiąże się potencjalnie mniejsze ryzyko zdrowotne w porównaniu do tradycyjnego palenia. - To dym wyrządza zniszczenia w naszym organizmie, nie zaś sama nikotyna. Użytkownicy e-papierosów nie trują się dymem, przestają dostarczać organizmowi substancji smolistych obecnych w tradycyjnych papierosach. Oczywiście nie jest to cudowne lekarstwo i jeżeli ktoś palił 40 lat, to nabyte przy tej okazji choroby nie znikną, ale jest to rozwiązanie dla osób, które mają problem z rzuceniem nałogu z dnia na dzień -  mówiła Louise Ross.

Problemem w Polsce jest nadal mała wiedza na temat dostępnych możliwości i brak znajomości badań, które za nimi stoją. Tymczasem poszczególne rządy postawiły na wdrożenie strategii redukcji ryzyka, polegającej na rekomendowaniu pacjentom, którzy nie są w stanie porzucić nałogu – potencjalnie mniej szkodliwych alternatyw, takich jak np. e-papierosy. Robią to rządy Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii, Kanady, czy Japonii.

O potencjalnie mniejszej szkodliwości papierosów elektronicznych mówią również liczne instytucje zdrowia publicznego, w tym Narodowy Instytut Zdrowia i Opieki (NICE) w Wielkiej Brytanii. Już w 2013 r. NICE wyraźnie zalecił brytyjskim lekarzom wdrożenie tzw. technologii redukcji ryzyka, polegającej na rekomendowaniu ich pacjentom, którzy nie są w stanie porzucić nałogu.

Z kolei nowozelandzkie ministerstwo zdrowia stwierdziło w swoim komunikacie, że „poprzez lepszą regulację prawną i dostęp do publicznej informacji, jest okazja do wspierania palaczy, by przerzucili się na mniej szkodliwe alternatywy, znacząco ograniczając ryzyko dla zdrowia ich i najbliższych”.

Trzeba jednak zwracać szczególną uwagę na to, po jakie zamienniki wyrobów tradycyjnych oraz po jakie e-papierosy sięgamy, czy są to produkty przebadane i poddane testom laboratoryjnym, czy bierzemy do ręki produkt, którego ostateczną formułę i skład wcześniej zbadano. Warto bowiem wiedzieć, że na rynku mamy e-papierosy działające w systemach otwartych oraz zamkniętych, z gotowymi do użytku wymiennymi kartridżami, takie jak na przykład w urządzeniach Vuse ePod.

Na ten aspekt zwracają uwagę także polscy naukowcy, na przykład prof. Artur Badyda z Politechniki Warszawskiej podkreśla, że trzeba zadbać o regulacje. – Powinno się zakazać tego, by użytkownik mógł wlać do e-papierosa cokolwiek, co mu się podoba, bo później mamy do czynienia z poważnymi następstwami zdrowotnymi, spowodowanymi zastosowaniem substancji o nieznanym składzie chemicznym .

Zasadna wydaje się teza wygłoszona przez Davida Sweanora z Uniwersytetu w Ottawie: - Widzimy znaczną liczbę konsumentów, która wyraża chęć przestawienia się [na alternatywy-przyp. red.], jeśli dostępne są zarówno produkty, jak i informacja o nich.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mądry i oczytany Treść komentarza: Robi niesamowite wrażenie, kiedyś coś sklejałem. Pamiętam też doskonale, że model tego statku "Kędzierzyn" był w gablocie w holu szkoły podstawowej nr 1 na ul. Kościelnej. Ciekawi mnie co się z nim później stało, bo go tam teraz już nie widuję. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 22:13 Źródło komentarza: Budują potężny model statku M/S „Kędzierzyn”. Jeszcze w tym roku go zwodują Autor komentarza: bacaglaca Treść komentarza: niech się chłopaki cieszą wielkie gratu Data dodania komentarza: 1.10.2026, 18:15 Źródło komentarza: Kami Semeniuk - świeżo upieczony siatkarski mistrz Europy - z wizytą w magistracie. FOTO Autor komentarza: Tommy Lee Jones Treść komentarza: Na pewno niepoczytalność robi ogromną różnicę bliskim osoby zamordowanej... W sumie to należało by go przeprosić i odszkodowanie zapłacić za bezczelne oskarżenia że mógł być poczytalny. A jakby komuś się mój wpis nie podobał to wytłumacz sobie że mogę być niepoczytalny więc i mi wolno. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 16:29 Źródło komentarza: Jakub L. był niepoczytalny. Biegli wydali opinię w sprawie zabójstwa Diany na Żabieńcu Autor komentarza: Anonim Treść komentarza: Na dożywocie do psychiatryka. Pokój bez klamek i najlepiej wyrzucić klucz. Skoro raz zabił najpewniej zrobi to ponownie. Matka nie dopilnowała go raz, nie dopilnuje i kolejny. Ktoś napisze, że może brać leki i być pod kontrolą. Kto go zmusi do tablet? Matka? Jasne już w to wierzę. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 16:06 Źródło komentarza: Jakub L. był niepoczytalny. Biegli wydali opinię w sprawie zabójstwa Diany na Żabieńcu Autor komentarza: Iza Treść komentarza: To przecież rodzinne branie. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 16:01 Źródło komentarza: Jakub L. był niepoczytalny. Biegli wydali opinię w sprawie zabójstwa Diany na Żabieńcu Autor komentarza: Piotr Treść komentarza: Patus Data dodania komentarza: 1.10.2026, 14:38 Źródło komentarza: 33-latek, który groził mieszkańcom śmiercią, został zatrzymany przez policję i trafił do szpitala
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama