poniedziałek, 28 września 2026 05:32
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nasz twardziel jest w formie. Z Czech Grzegorz Warchałowski wrócił z tarczą

Trener CrossFit, ciężarowiec Grzegorz Warchałowski z Kędzierzyna-Koźla kalendarz ma wypełniony po brzegi. Start w Igrzyskach Europejskich, które dla mastersów będą rozgrywane w Finlandii. Udział w mistrzostwach świata. Niestety, nie uda się pojechać na mistrzostwa Europy do Irlandii. Po drodze był występ w Pucharze Czech.
Nasz twardziel jest w formie. Z  Czech Grzegorz Warchałowski wrócił z tarczą

Autor: archiwum prywatne

Przygotowania do udziału w drużynowym Pucharze Czech nie różniły się szczególnie od przygotowań do innych zawodów.

- Tym razem jedynie odległość pomiędzy zawodami była niewielka, więc musiałem uwzględnić to w planach treningowych i w bezpośrednim przygotowaniu startowym - mówi Grzegorz Warchałowski.

Polskę reprezentowała tylko jedna drużyna, składająca się z czterech zawodników masters.

Jako że były to zawody drużynowe, nie obowiązywał podział ze względu na wagę i wiek zawodników.

- Liczył się wynik przeliczany przez tabelę Sinclaira-Meltzera-Fabera. To formuła znormalizowana dla wieku i masy ciała przy podnoszeniu ciężarów - wyjaśnia kędzierzynianin.

Ciężarowcy występowali w dwóch grupach startowych po dwóch zawodników z każdej drużyny. Po raz pierwszy wystąpiły teamy spoza Czech.

- Nasi koledzy z południa zaprosili jeszcze drużyny ze Słowacji, Austrii i Węgier. Kraj piwa i chmielu reprezentowało pięć drużyn. Zostaliśmy bardzo dobrze przywitani, a zawody wygraliśmy już na odprawie technicznej i ważeniu - uśmiecha się Grzegorz. I wyjaśnia: - Po każdym ważeniu każdy z zawodników podaje wagi swoich podejść startowych, czyli pierwszych podejść do rwania i podrzutu. Po podaniu wag moich i Piotrka Krukowskiego sędzia techniczny spojrzał na nas i powiedział, że tym razem obstawia, bo już wie, kto wygrał. I tak było.

"Czwórka" z kraju nad Wisłą to - poza naszym rozmówcą - zawodnicy z przeszłością ciężarową w kadrze Polski, którzy mają na koncie występy na mistrzostwach Europy i mistrzostwach świata.

- Jeden z nich startował nawet na olimpiadzie w Barcelonie. Miałem więc porządną obstawę - śmieje się Grzegorz. - Jak się później okazało, przewidywania sędziego były właściwe: wygraliśmy z wielką przewagą - dodaje.

Dobrze wspomina rywalizację. Cieszy go, że udało się w pełni osiągnąć zarówno cele indywidualne, jak i drużynowe, gdyż jego team wygrał z dużym zapasem punktowym - tym razem bez rekordów, ale z ich wyrównaniem.

- Warunki startowe były bardzo dobre, ale zamieszanie i awantura pomiędzy organizatorem a właścicielem hali spowodowała, że zawody, a tym samym podest, na którym startowaliśmy, zostały przeniesione do innej, mniejszej niż zapowiadana hali. Było to mało profesjonalne, a dla nas wiązało się z mniejszym komfortem. Za to rozgrzewka i sala treningowa były bardzo dobrze wyposażone i wystarczająco duże, by pomieścić zawodników i trenerów - relacjonuje masters z Kędzierzyna-Koźla.

Kiedy rozmawiamy, jest w okresie szlifowania formy do Pucharu Polski Masters. Imprezę zaplanowano w dniach 31 marca - 2 kwietnia w Konstantynowie Łódzkim.

- Będę startował w mojej kategorii M50, ale już wiem, że łatwo nie będzie. Startuje nas w grupie 18 osób. A w tym gronie zawodnicy, mistrzowie i kadrowicze ze swoich czasów z wynikami na poziomie europejskim - wyjawia Grzegorz Warchałowski. - Na tej imprezie liczyć się będzie przelicznik, o którym wspomniałem wcześniej, dlatego sama większa liczba kilogramów nie wystarczy, trzeba będzie brać pod uwagę wiek i wagę zawodnika. Mogę być więc lepszy o 5 kg od mojego konkurenta, ale on będzie lżejszy o trzy kilogramy i będzie miał dwa lata więcej i już plasuję się za nim. Pudło będzie mało prawdopodobne, a pierwsza piątka będzie sukcesem - zapowiada ciężarowiec.

Niestety, nie dojdzie do skutku jego wyjazd do Irlandii na mistrzostwa Europy. Nie udało mu się zamknąć budżetu na tę wyprawę.

- Znalazłem tylko jednego sponsora, który zaproponował pokrycie kosztów podróży. Dziękuję przy okazji mojemu przyjacielowi Tomkowi Wcisło, właścicielowi firmy Agersol - mówi Grzegorz Warchałowski.

Tym bardziej mu żal, że po przejrzeniu list startowych widział, że gdyby wystartował z obecnymi wynikami, uplasowałby się w pierwszej trójce, a może nawet zawalczył o złoto.

- Smutne są takie informacje, ale - niestety - tak bywa. Bez wsparcia miasta, powiatu, województwa, lokalnych przedsiębiorców nie ma szans na opłacenie sobie startowego i wszelkich kosztów związanych z wyjazdem, pobytem i startem, o przygotowaniach nie wspominając - stwierdza kędzierzynianin.

W tym roku, pierwszy raz od wielu lat, odbędą się Igrzyska Europejskie. Tym razem w Tamperre w Finlandii. Chciałby w nich wystartować, ponieważ wierzy, że miałby wielkie szanse na sukces. Udział w nich to również kosztowne przedsięwzięcie.

Szans na start w mistrzostwach Europy już nie ma. Wciąż są na start w Igrzyskach Europejskich i mistrzostwach świata. Z tymi ostatnimi zawodami będzie łatwiej, ponieważ odbędą się w Wieliczce, a nasz rozmówca wystąpi na nich nie tylko w roli zawodnika, ale i głównego menedżera zawodów.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: babka Treść komentarza: Futrują rodzice to i szczupłych mało. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 21:59 Źródło komentarza: Medale i rekordy życiowe młodych lekkoatletów MMKS-u Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: Jeszcze nie ma tak niskich temperatur by ruszać z sezonem grzewczym... Jest to swoiste wyciąganie kasy od mieszkańców. Jak to działa na Starym Mieście... Pewna wspólnota postanowiła sobie zarobić kosztem ogrzewania na mieszkańcach Koźla. W sezonie grzewczym 24/25 była rządowa ulga nakazująca obniżyć koszta ogrzewania. Lecz wspólnota olała przepisy sezonie grzewczym 24/25 i zrobiła myk to znaczy obniżyła cenę za jednostkę zużycia naliczoną z punktu pomiarowego jednocześnie podwyższając dwukrotnie cenę za powierzchnie grzewczą. Oczywiście wcześniej nie informując mieszkańców. Później były duże dopłaty w setkach złotych. Pomimo coraz większej oszczędności zużycia ciepła czyli życie w zimnicy. Ukazuje iż ten sezon grzewczy jest już z dopłatami bo rypią coraz większe ceny jednostkowe za zużycie oraz za powierzchnie grzejną. Przecież kotłownia w Koźlu jest opalana gazem a ten jest coraz droższy. Ludzie przestaną płacić bo stać ich na to nie będzie. Bo jak widać nawet za zimne kaloryfery karzą sobie słono płacić oszuści. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:36 Źródło komentarza: Sezon grzewczy ruszył w Kędzierzynie-Koźlu. W części bloków kaloryfery już są ciepłe Autor komentarza: Zenobia Treść komentarza: Na czyj koszt ? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:16 Źródło komentarza: Dwa łóżka od McDonald’s dla kozielskiego szpitala. Rodzice zostaną na noc przy dzieciach Autor komentarza: Cała Prawda Treść komentarza: Kolesie którzy się wzajemnie wybierają na Nasz koszt. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:15 Źródło komentarza: Karina Kacperczyk, prezesem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Komunalnych Związków Gmin Autor komentarza: miejscowy niepełnosprawny Treść komentarza: Przestańcie kłamać na łamach tego .... Gdzie i kto tak strasznie pomaga osobom niepełnosprawnym ? Od dłuższego czasu jako osoba niepełnosprawna nie mogę znaleźć odpowiedniej pracy. PZON też zaczyna uzdrawiać obniżając stopień niepełonosprawności pomimo wielu chorób który się nie kwalifikuje do zatrudnienia ze względu na niską dopłatę PFRON. Oczywiście MOPS też umywa ręce jakiejkolwiek pomocy. Dlatego ten artykuł to plucie w twarz takim ludziom jak ja. Rozdajecie sobie nagrody ale nie wiadomo za co a to się nazywa czystą bezczelnością. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:07 Źródło komentarza: Pierwsze miejsce dla Kędzierzyna-Koźla w konkursie „Lodołamacze 2026” Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: Przestańcie głosować na zdradzieckie PO&PiS to może będzie normalniej i Polska będzie istnieć. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 19:58 Źródło komentarza: Ceny paliw w Kędzierzynie-Koźlu przekroczyły psychologiczną barierę. Taniej raczej nie będzie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna