niedziela, 9 sierpnia 2026 02:31
Reklama
Reklama
Reklama

Te dziewczyny pokochały piłkę nożną. ZDJĘCIA

Przez wiele lat w świadomości kibiców utarło się przekonanie, że piłka nożna to sport zdecydowanie bardziej przypisany mężczyznom niż płci pięknej. Nic bardziej mylnego. Młode zawodniczki z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 5 w Kędzierzynie-Koźlu zaprzeczają tej tezie.
Te dziewczyny pokochały piłkę nożną. ZDJĘCIA
Na podium dziewczyny z PSP nr 5 w Kędzierzynie-Koźlu

Przypomnijmy, ostatnio piłkarki z PSP nr 5 im. Adama Mickiewicza doskonale zaprezentowały się w finale wojewódzkim turnieju piłkarskiego „Z podwórka na stadion o puchar Tymbarku” w kategorii dziewcząt U-12, rozegranym w Kluczborku. Kędzierzyńską Piątkę reprezentowały Wiktoria Koziarska, Julia Koziarska, Denia Slimane, Michalina Zaremba, Liliana Tatuś, Oliinyk Yesieniia, Natalia Rzodeczko, Maja Gaszi.

 - Nasze dziewczyny pokazały niesamowitą determinację i umiejętności, zwyciężając we wszystkich meczach, aż do wielkiego finału! Choć ostatecznie nie udało się go wygrać, to z dumą możemy ogłosić, że zajęły zasłużone drugie miejsce! Dziękuję wszystkim zawodniczkom za poświęcenie i walkę na boisku oraz kibicom za wsparcie! To dla nas duży sukces i ogromna duma - przyznaje Magdalena Łuczak, trenerka z PSP nr 5

 W kategorii do lat 12 najlepsza na Opolszczyźnie okazała się drużyna UKS SAP Szóstka Brzeg. W spotkaniu o złoto wygrała 4:0 z PSP 5 Kędzierzyn-Koźle, natomiast trzecie miejsce zajęła PSP Nasza Szkoła Opole. Warto dodać, że w kategorii U-8, która rywalizację w turnieju kończyła na etapie wojewódzkim, najlepszym zespołem wśród dziewczynek okazała się drużyna PSP nr 19 w Kędzierzynie-Koźlu przed PSP Popielów i zespołem Chrobry Ligota Książęca. Nasze miasto ma więc powody do dumy, czego nie kryją sami trenerzy. 

- Serdeczne gratulacje należą się dodatkowo naszej zawodniczce Wiktorii Koziarskiej, która została uznana za MVP turnieju w kategorii dziewcząt U-12! Jestem pełna podziwu dla zaangażowania i determinacji swoich zawodniczek, a także niezmiernie dumna oraz szczęśliwa po zdobyciu wicemistrzostwa województwa w tym prestiżowym turnieju - dodaje Magdalena Łuczak.

Wielka radość po wywalczeniu wicemistrzostwa województwa

Wsparcie rodziców

Marta Koziarska, mama Wiktorii, również jest bardzo dumna z dokonań córki.

- Nie da się ukryć, że jest to ogromny sukces. Nie spodziewaliśmy się takiego wyróżnienia, tym bardziej że drużyna z PSP nr 5 zajęła przecież drugie miejsce, a mimo wszystko to właśnie z jej składu wyłoniono najlepszą zawodniczkę w kategorii wiekowej U-12. Decyzje o przyznaniu nagród MVP podejmowali trenerzy. Najwyraźniej dostrzegli talent Wiktorii, która już na pierwszy rzut oka robi różnicę na boisku. Jest zaangażowana, dobra w tym, co robi, i mocno skupiona, co w tym przypadku jest bardzo istotne. Jej atutem jest mocna psychika, jest nie do złamania pod względem mentalnym - podkreśla mama ambitnej zawodniczki.

Okazuje się, że w tej rodzinie nie tylko Wiktoria gra w piłkę nożną.

- Mam dwie córki, które uprawiają tę dyscyplinę sportu. Między nimi jest rok różnicy, ale obecnie występują już w jednej drużynie. Obie grają prawie 7 lat. Oczywiście wraz z mężem wspieramy obie córki w rozwijaniu ich pasji, ale nie musimy ich specjalnie do tego motywować i zachęcać - zapewnia Marta Koziarska. - One same potrafią się wystarczająco zmobilizować. Czasami po pracy jesteśmy z mężem zmęczeni i nie zawsze mamy siły, żeby towarzyszyć córkom w treningu. Gdy przyznajemy, że nie chce nam się dziś jechać, to córki stoją przygotowane do wyjścia i mówią do nas: „Wy chyba żartujecie!”. Był czas, że Wiktoria i Julia występowały w dwóch grupach wiekowych, zatem nieraz musieliśmy poświęcić ze 3-4 godziny na obserwację ich treningów. Trzeba było to wszystko dobrze zorganizować i poukładać czasowo, bo przecież nasze życie nie kręci się tylko wokół córek, ale to także nasza praca i liczne obowiązki domowe. Czasami miałam wrażenie, że mieszkałam w aucie, bo nieustannie trzeba się było przemieszczać. Ale jakoś sobie poradziliśmy, a teraz dziewczyny są w jednej grupie, więc jest nam o wiele łatwiej. Nawet gdy ich mecze odbywają się gdzieś daleko od Kędzierzyna-Koźla, to wskakujemy do auta i jeździmy razem z nimi. Chcemy cieszyć się wspólnie z ich sukcesów i wspierać, gdy muszą przełknąć gorycz porażki. Ważne, aby czuły, że jesteśmy obecni i w razie potrzeby mogą na nas liczyć - dodaje na koniec nasza rozmówczyni.

Wiktoria Koziarska (z prawej) i jej siostra Julia

Całe życie z piłką

- Osiągnięty sukces to nie jest tylko moja zasługa, ale całej drużyny – przyznaje skromnie Wiktoria Koziarska. - Nasi trenerzy mają świetne podejście do nas. Pani Magdalena Łuczak i pan Kuba Abramik bardzo nas wspierają. Liczymy na kolejne sukcesy. MVP na turnieju w Kluczborku to jak dotychczas moje największe osiągnięcie.

Wiktoria mieszka w Koźlu, ale uczęszcza do PSP nr 5 (os. Pogorzelec) i tam trenuje. Warunki do uprawiania tej dyscypliny sportu wśród dziewcząt są tam doskonałe. 

- Zawsze lubiłam bawić się piłką. Nie chodzi tylko o tę nożną, ale też do siatkówki czy koszykówki. Każda dyscyplina zespołowa mi odpowiada i mogę ją uprawiać na lekcjach wychowania fizycznego. Bawiłam się już piłką ze swoimi rówieśnikami z przedszkola, a później ze szkoły podstawowej. Potrafiłam niejednokrotnie ograć nawet chłopaków - przyznaje z dumą Wiktoria. - Rodzice zapisali mnie do drużyny, gdy miałam pięć lat, a gram już od siedmiu. Chciałabym dalej rozwijać się sportowo i grać w przyszłości w znanym kobiecym klubie piłkarskim. Rodzice już wiedzą o moich planach i są z tego powodu bardzo zadowoleni. Ale najpierw trzeba pójść do klasy sportowej w szkole średniej - dodaje młoda piłkarka.

Statuetka MVP wręczona Wiktorii Koziarskiej


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych Autor komentarza: wieśniak z miasta Treść komentarza: Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:24 Źródło komentarza: Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu Autor komentarza: tw Treść komentarza: No dzieciarnia dała czadu Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:58 Źródło komentarza: Zamiast tradycyjnego „Biegaj z Koziołkiem” postawili na dwa kółka! ZDJĘCIA Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Przecież można od drugiej strony wejść bez bramy.. więc poco takie zamieszanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Marudne głupoty frustrata. W kozielskim parku ławek jest na tyle, że jeszcze nie zdarzyło mi się, aby nie było gdzie usiąść. Pokrzywy oczywiście są jako element ekosystemu, ale raczej w mikrej mniejszości, za to są nowe nasadzenia roślin niskopiennych – cały ten tydzień jeżdżą tam goście z paletopojemnikiem na pace i pompą spalinową, którzy podlewają te rośliny. Drzewa nie usychają, bo drzew się nie podlewa, co najwyżej walą się ze starości, bo mają po kilkaset lat, czyli więcej, niż ty komórek mózgowych, zdaje się. Nie marudź, ceń co jest, bo takie miejskie planty to luksus i ewenement i w dodatku bez biletowania (na razie?). Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:16 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama