niedziela, 9 sierpnia 2026 07:41
Reklama
Reklama
Reklama

Art Cake Atelier - miejsce, gdzie słodkie marzenia stają się rzeczywistością. ZDJĘCIA

W samym sercu Bytkowa, w niepozornym zakątku tętniącego życiem powiatu, znajduje się miejsce, które przemienia zwykłe chwile w słodkie dzieła sztuki. Art Cake Atelier - pracownia cukiernicza Urszuli Piechulek - to dowód na to, że pasja odkryta w dzieciństwie może stać się fundamentem do budowania marzeń i spełnienia. To właśnie tutaj powstają torty, które nie tylko smakują, ale także urzekają formą i oprawą, wykraczającą daleko poza standardy cukiernictwa.
  • Źródło: Promocja
Art Cake Atelier - miejsce, gdzie słodkie marzenia stają się rzeczywistością. ZDJĘCIA

Historia Urszuli Piechulek to opowieść o miłości do cukiernictwa, która zaczęła się w dzieciństwie. „Pamiętam, jak z wypiekami na twarzy obserwowałam babcię przy kuchennym stole” – wspomina. Mimo że życie poprowadziło ją inną drogą - najpierw do szkoły handlowej, a potem do roli mamy i żony - duch cukiernictwa nigdy nie zgasł. Przebudzenie przyszło, gdy młodsza córka miała urodziny, a Urszula przypomniała sobie, że nie zamówiła tortu. Wzięła sprawy w swoje ręce i stworzyła tort, który zachwycił gości. Od tego momentu pieczenie stało się jej codziennością, a znajomi coraz częściej prosili ją o przygotowanie deserów na różne okazje. Tak narodził się pomysł na stworzenie Art Cake Atelier - miejsca, w którym rzemiosło cukiernicze i pasja do sztuki łączą się, by zaoferować klientom coś wyjątkowego.

Decyzja o założeniu pracowni była odważnym krokiem, a Urszula nie poprzestała na własnym doświadczeniu. Ukończyła szkolenia u najlepszych cukierników w Polsce, zdobywając liczne certyfikaty i poszerzając ofertę pracowni o ciasta, desery i popularne słodkie stoły. Jej wyroby, jak podkreśla, cechuje nie tylko najwyższa jakość składników, ale przede wszystkim artystyczne podejście do cukiernictwa. W Art Cake Atelier każdy tort to unikalne dzieło - dopracowane w najmniejszych detalach, które pozwala uczcić niepowtarzalne momenty w życiu klientów.

Rok 2025 w świecie cukiernictwa weselnego zapowiada się odważnie - stylizacje tortów mają być minimalistyczne, z naturalnymi dekoracjami i indywidualnymi akcentami, co dokładnie odpowiada aktualnej ofercie Urszuli Piechulek. „Zawsze dostosowuję swoje projekty do najnowszych trendów, łącząc klasyczne smaki, jak pistacja i solony karmel, z nutą nowoczesności, jak czekolada z chili” - mówi właścicielka Art Cake Atelier, dla której praca nad tortami to coś więcej niż zawód; to połączenie sztuki i pasji, której efekty są cenione przez klientów lokalnych, a także tych z dalszych zakątków.

Jednak Art Cake Atelier to nie tylko pracownia – to przestrzeń, gdzie Urszula Piechulek nieustannie rozwija swoje umiejętności i cieszy się z każdym udanym projektem. Swoje wyroby prezentuje regularnie na lokalnych wydarzeniach, jak Bazarek z Utopcem organizowany przez Lokalną Grupę Działania Euro Country oraz Lokalny Ryneczek w Pawłowiczkach. Można tam znaleźć jej ciasta, monoporcje, mini bezy i inne desery, które przyciągają uwagę smakoszy. Każde takie spotkanie z lokalną społecznością to nie tylko szansa na promocję, ale także możliwość, by przekonać się, że słodkości z Art Cake Atelier mogą być obecne w każdej ważnej chwili, jaką świętują mieszkańcy powiatu.

Art Cake Atelier to miejsce pełne pasji, determinacji i wyjątkowej atmosfery. To miejsce, które Urszula Piechulek stworzyła z myślą o tym, by najważniejsze chwile w życiu jej klientów stały się jeszcze bardziej magiczne i niezapomniane. Jej pracownia to dowód na to, że dzięki zaangażowaniu i miłości do tego, co się robi, można zyskać zaufanie klientów, którzy doceniają indywidualne podejście i smakowitą jakość na każdym poziomie.

Art Cake Atelier, adres:

Główna 11a, 47-208 Bytków

Telefon: 797 299 987



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Robert L. 29.10.2024 10:21
Artystka słodkości :):)

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych Autor komentarza: wieśniak z miasta Treść komentarza: Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:24 Źródło komentarza: Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu Autor komentarza: tw Treść komentarza: No dzieciarnia dała czadu Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:58 Źródło komentarza: Zamiast tradycyjnego „Biegaj z Koziołkiem” postawili na dwa kółka! ZDJĘCIA Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Przecież można od drugiej strony wejść bez bramy.. więc poco takie zamieszanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Marudne głupoty frustrata. W kozielskim parku ławek jest na tyle, że jeszcze nie zdarzyło mi się, aby nie było gdzie usiąść. Pokrzywy oczywiście są jako element ekosystemu, ale raczej w mikrej mniejszości, za to są nowe nasadzenia roślin niskopiennych – cały ten tydzień jeżdżą tam goście z paletopojemnikiem na pace i pompą spalinową, którzy podlewają te rośliny. Drzewa nie usychają, bo drzew się nie podlewa, co najwyżej walą się ze starości, bo mają po kilkaset lat, czyli więcej, niż ty komórek mózgowych, zdaje się. Nie marudź, ceń co jest, bo takie miejskie planty to luksus i ewenement i w dodatku bez biletowania (na razie?). Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:16 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna