Reklama
czwartek, 29 października 2026 08:07
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dotyk natury na wyciągnięcie ręki. ZDJĘCIA

Anna Weigel, mieszkanka Trawników w gminie Pawłowiczki, z pasją łączy pracę bibliotekarki z zamiłowaniem do fotografii. Jej historia to dowód na to, że rozwijanie własnych zainteresowań może nie tylko wzbogacić życie osobiste, ale także inspirować lokalną społeczność.
Dotyk natury na wyciągnięcie ręki. ZDJĘCIA
Nasza rozmówczyni (po lewej) podczas wernisażu swoich prac w Gminnej Bibliotece Publicznej w Pawłowiczkach

Autor: Anna Weigel, GBP w Pawłowiczkach

Wystawę fotografii Anny Weigel zatytułowaną "Dotyk natury" można było oglądać w Gminnej Bibliotece Publicznej w Pawłowiczkach.

Przygodę z bibliotekarstwem rozpoczęła od miłości do książek, która - jak sama mówi - naturalnie zaprowadziła ją do biblioteki. Gdy jej dzieci były małe, regularnie odwiedzała z nimi bibliotekę, biorąc udział w organizowanych w niej zajęciach i warsztatach. To doświadczenie pozwoliło jej lepiej poznać specyfikę pracy bibliotekarza. Podkreśla, że kluczowe w tym zawodzie są kontakt z czytelnikiem, różnorodność podejmowanych działań oraz otwartość na potrzeby mieszkańców małych miejscowości.

Anna rozpoczęła swoją przygodę z bibliotekarstwem w bibliotece w Maciowakrzu. Jak wspomina, to właśnie tam udało jej się nawiązać dobre relacje z dziećmi i mieszkańcami dzięki organizowaniu lekcji bibliotecznych oraz warsztatów, które cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród młodych czytelników. - Sprawiało mi to wiele radości i uświadomiło, że praca w bibliotece to moje miejsce - podkreśla.

Praca w bibliotece w małej miejscowości, gdzie brakuje domu kultury, wymaga otwartości na współpracę z różnymi grupami społecznymi. Anna Weigel podkreśla, że biblioteka staje się wówczas jedynym miejscem integracji mieszkańców.

- Tworzymy przestrzeń sprzyjającą spotkaniom - organizujemy warsztaty, wieczorki poezji, o książkach rozmawiamy nawet przy herbacie - mówi.

Zauważa, że coraz częściej z usług biblioteki korzystają osoby starsze, dla których te spotkania są namiastką zaspokojenia potrzeb kulturalnych. Szczególnie ceni sobie zaufanie czytelników, którzy z przekonaniem mówią: "Proszę mi wybrać książkę, bo pani wie, co lubię czytać". Dla niej ten kontakt z drugim człowiekiem jest wyjątkowy i satysfakcjonujący.

Wierny towarzysz

Od nastoletnich lat marzyła o posiadaniu małego, kwadratowego aparatu, którym mogłaby robić zdjęcia. Jak wspomina, zawsze z zaciekawieniem obserwowała fotografów podczas uroczystości, przyglądając się ich pracy i używanemu sprzętowi.

- Po dwudziestu latach spełniłam swoje marzenie i kupiłam pierwszy aparat, który szybko stał się moim wiernym towarzyszem - opowiada. Dziś dysponuję sprzętem, o którym w tamtych czasach nawet nie odważyłabym się marzyć - mówi Anna Weigel.

Swoją przygodę z fotografią rozpoczęła w 2020 roku. Jak wspomina, każde wyjście z domu, nawet zwykła przejażdżka rowerem, wiązało się z zabieraniem plecaka ze sprzętem fotograficznym.

- Testowałam funkcje aparatu i z każdym kolejnym zdjęciem rosła moja pasja do uchwycenia ulotnych chwil - opowiada Anna. Szczególnie lubi fotografować to, co ją otacza. - Nawet najzwyklejsza gałązka, kwiat czy źdźbło trawy mogą stać się niezwykłe, jeśli zostaną uchwycone w odpowiednim momencie - dodaje.

Swoje umiejętności fotograficzne miała okazję rozwijać, uczestnicząc w warsztacie fotografii mobilnej oraz poszerzając wiedzę poprzez literaturę tematyczną.

- Zakupiłam książki o fotografii, aby lepiej zrozumieć jej tajniki - mówi Weigel. Jednocześnie podkreśla, że największe doświadczenie zdobywa się w praktyce. - To podczas robienia zdjęć poznajesz swój sprzęt i odkrywasz jego możliwości - dodaje.

Rozmówczyni podkreśla, że ma szczęście, mogąc łączyć swoją pracę z pasją. - Często w pracy wykonuję zdjęcia, co stawia przede mną różne wyzwania i jednocześnie pomaga rozwijać moją fotograficzną pasję - wyjaśnia. Dzięki temu jej zawodowe obowiązki stają się okazją do doskonalenia umiejętności i odkrywania nowych możliwości.

Z radością mówi o wsparciu, jakie otrzymuje od społeczności bibliotecznej. - Reakcje są bardzo pozytywne. Koleżanki z pracy wspierają mnie i motywują - podkreśla Anna. To właśnie one pomogły jej w organizacji wystawy fotograficznej w Gminnej Bibliotece Publicznej w Pawłowiczkach. - Jestem im za to ogromnie wdzięczna - dodaje, doceniając ich zaangażowanie i pomoc.

Cały artykuł w 47. numerze "Nowej Gazety Lokalnej", który ukaże się 31 grudnia. Dostępny będzie również w formie elektronicznej - http://gazeta.lokalna24.pl/  



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: M Treść komentarza: Spod Dino do wejścia do lasu, przejście zajmuje 20 min, a co dopiero do tego droga spod Dino na Młynarską, czy przejście lasku. Przy naprawdę ekspresowym tempie w te 38 minut zaszedłby z Młynarskiej na miejsce zbrodni, ale nie zdarzyłby dokonać zbrodni i jeszcze wrócić spowrotem, to jest po prostu nie wykonalne. Sędzia który będzie osądzać powinien przejść tą trasę, najkrótszą wskazana przez ciebie drogą, w te i spowrotem i miałby już wszystko jasne, pozdrawiam Data dodania komentarza: 29.10.2026, 00:15 Źródło komentarza: Kiedy Jakub L. miał dokonać zabójstwa? Chronologia zdarzeń rodzi pytania Autor komentarza: edek znawca kredek Treść komentarza: Ale fajnie i nie chcący pani Prezydent dostała zaproszenie na kolacje otwarcia ,to trzeba mieć farta aby przechodzić obok i załapać się teraz tylko zagrać w lotto Data dodania komentarza: 28.10.2026, 22:28 Źródło komentarza: Kto płaci za „Kuchenne rewolucje" i jak naprawdę powstają? Producent programu zdradza kulisy Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Kiedy remont odcinka drogi do Azot? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 19:03 Źródło komentarza: Ta droga przejdzie metamorfozę. Najpierw ścieżka rowerowa, potem nowa nawierzchnia Autor komentarza: tws Treść komentarza: Chcesz tego to nie wybieraj komunistów Data dodania komentarza: 28.10.2026, 18:40 Źródło komentarza: Kto płaci za „Kuchenne rewolucje" i jak naprawdę powstają? Producent programu zdradza kulisy Autor komentarza: Monika Treść komentarza: chinskie bary ikebaby jej nie potrzebuja. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 18:36 Źródło komentarza: Kto płaci za „Kuchenne rewolucje" i jak naprawdę powstają? Producent programu zdradza kulisy Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Doprowadź do obniżenia cen energii elektrycznej itp. a będzie taniej. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 14:40 Źródło komentarza: Kto płaci za „Kuchenne rewolucje" i jak naprawdę powstają? Producent programu zdradza kulisy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna