Reklama
wtorek, 20 stycznia 2026 23:47
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dotyk natury na wyciągnięcie ręki. ZDJĘCIA

Anna Weigel, mieszkanka Trawników w gminie Pawłowiczki, z pasją łączy pracę bibliotekarki z zamiłowaniem do fotografii. Jej historia to dowód na to, że rozwijanie własnych zainteresowań może nie tylko wzbogacić życie osobiste, ale także inspirować lokalną społeczność.
Dotyk natury na wyciągnięcie ręki. ZDJĘCIA
Nasza rozmówczyni (po lewej) podczas wernisażu swoich prac w Gminnej Bibliotece Publicznej w Pawłowiczkach

Autor: Anna Weigel, GBP w Pawłowiczkach

Wystawę fotografii Anny Weigel zatytułowaną "Dotyk natury" można było oglądać w Gminnej Bibliotece Publicznej w Pawłowiczkach.

Przygodę z bibliotekarstwem rozpoczęła od miłości do książek, która - jak sama mówi - naturalnie zaprowadziła ją do biblioteki. Gdy jej dzieci były małe, regularnie odwiedzała z nimi bibliotekę, biorąc udział w organizowanych w niej zajęciach i warsztatach. To doświadczenie pozwoliło jej lepiej poznać specyfikę pracy bibliotekarza. Podkreśla, że kluczowe w tym zawodzie są kontakt z czytelnikiem, różnorodność podejmowanych działań oraz otwartość na potrzeby mieszkańców małych miejscowości.

Anna rozpoczęła swoją przygodę z bibliotekarstwem w bibliotece w Maciowakrzu. Jak wspomina, to właśnie tam udało jej się nawiązać dobre relacje z dziećmi i mieszkańcami dzięki organizowaniu lekcji bibliotecznych oraz warsztatów, które cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród młodych czytelników. - Sprawiało mi to wiele radości i uświadomiło, że praca w bibliotece to moje miejsce - podkreśla.

Praca w bibliotece w małej miejscowości, gdzie brakuje domu kultury, wymaga otwartości na współpracę z różnymi grupami społecznymi. Anna Weigel podkreśla, że biblioteka staje się wówczas jedynym miejscem integracji mieszkańców.

- Tworzymy przestrzeń sprzyjającą spotkaniom - organizujemy warsztaty, wieczorki poezji, o książkach rozmawiamy nawet przy herbacie - mówi.

Zauważa, że coraz częściej z usług biblioteki korzystają osoby starsze, dla których te spotkania są namiastką zaspokojenia potrzeb kulturalnych. Szczególnie ceni sobie zaufanie czytelników, którzy z przekonaniem mówią: "Proszę mi wybrać książkę, bo pani wie, co lubię czytać". Dla niej ten kontakt z drugim człowiekiem jest wyjątkowy i satysfakcjonujący.

Wierny towarzysz

Od nastoletnich lat marzyła o posiadaniu małego, kwadratowego aparatu, którym mogłaby robić zdjęcia. Jak wspomina, zawsze z zaciekawieniem obserwowała fotografów podczas uroczystości, przyglądając się ich pracy i używanemu sprzętowi.

- Po dwudziestu latach spełniłam swoje marzenie i kupiłam pierwszy aparat, który szybko stał się moim wiernym towarzyszem - opowiada. Dziś dysponuję sprzętem, o którym w tamtych czasach nawet nie odważyłabym się marzyć - mówi Anna Weigel.

Swoją przygodę z fotografią rozpoczęła w 2020 roku. Jak wspomina, każde wyjście z domu, nawet zwykła przejażdżka rowerem, wiązało się z zabieraniem plecaka ze sprzętem fotograficznym.

- Testowałam funkcje aparatu i z każdym kolejnym zdjęciem rosła moja pasja do uchwycenia ulotnych chwil - opowiada Anna. Szczególnie lubi fotografować to, co ją otacza. - Nawet najzwyklejsza gałązka, kwiat czy źdźbło trawy mogą stać się niezwykłe, jeśli zostaną uchwycone w odpowiednim momencie - dodaje.

Swoje umiejętności fotograficzne miała okazję rozwijać, uczestnicząc w warsztacie fotografii mobilnej oraz poszerzając wiedzę poprzez literaturę tematyczną.

- Zakupiłam książki o fotografii, aby lepiej zrozumieć jej tajniki - mówi Weigel. Jednocześnie podkreśla, że największe doświadczenie zdobywa się w praktyce. - To podczas robienia zdjęć poznajesz swój sprzęt i odkrywasz jego możliwości - dodaje.

Rozmówczyni podkreśla, że ma szczęście, mogąc łączyć swoją pracę z pasją. - Często w pracy wykonuję zdjęcia, co stawia przede mną różne wyzwania i jednocześnie pomaga rozwijać moją fotograficzną pasję - wyjaśnia. Dzięki temu jej zawodowe obowiązki stają się okazją do doskonalenia umiejętności i odkrywania nowych możliwości.

Z radością mówi o wsparciu, jakie otrzymuje od społeczności bibliotecznej. - Reakcje są bardzo pozytywne. Koleżanki z pracy wspierają mnie i motywują - podkreśla Anna. To właśnie one pomogły jej w organizacji wystawy fotograficznej w Gminnej Bibliotece Publicznej w Pawłowiczkach. - Jestem im za to ogromnie wdzięczna - dodaje, doceniając ich zaangażowanie i pomoc.

Cały artykuł w 47. numerze "Nowej Gazety Lokalnej", który ukaże się 31 grudnia. Dostępny będzie również w formie elektronicznej - http://gazeta.lokalna24.pl/  



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: GośćTreść komentarza: Kiedyś to było fajne życie. Bilety kupowało się w kiosku lub w punkcie kontroli czasu i się jechało łamańcem. A teraz arak na MZK na fejsie, tiktoku czy tiktakach? A młodzi jak zabawki zdalnie sterowane.Data dodania komentarza: 20.01.2026, 20:29Źródło komentarza: Cyberatak na profil Facebook MZK w Kędzierzynie-Koźlu. Konto prawdopodobnie zostało przejęteAutor komentarza: ZenobiaTreść komentarza: Chodzi katolka do kościoła klęka coś jęczy i stęka pod nosem a później gorzkie żale wylewa na psy... Co za hipokrytka i faryzeuszka.....Data dodania komentarza: 20.01.2026, 18:48Źródło komentarza: Odnotowano już cztery przypadki otrucia psów. Mieszkańcy ostrzegają: „Ktoś kręci się koło posesji”Autor komentarza: ZgredzikTreść komentarza: Ty też ciągle warczysz i powinieneś mieć kaganiec na mordzie bo zagrożenie szerzysz pajacu.Data dodania komentarza: 20.01.2026, 17:31Źródło komentarza: Odnotowano już cztery przypadki otrucia psów. Mieszkańcy ostrzegają: „Ktoś kręci się koło posesji”Autor komentarza: KoźlaninTreść komentarza: Proszę ciągle ci sami komentatorzy którym wszystko przeszkadza. To właśnie tacy są potencjalnymi trucicielami psów czy kotów. Nie nawidzą zwierząt ani ludzi. I tym policja się powinna zająć.Data dodania komentarza: 20.01.2026, 17:21Źródło komentarza: Odnotowano już cztery przypadki otrucia psów. Mieszkańcy ostrzegają: „Ktoś kręci się koło posesji”Autor komentarza: KoźlaninTreść komentarza: Jak zwykle władzunia chwali się co "chcemy" i na tym się kończy ich rola. Kasa rozwalana jest na bzdury a efektu co jest najważniejsze brak !. Czyli mieszania czynszowe czy przyciągnięcie inwestorów a zatem nowe atrakcyjne miejsca pracy.... To jest najważniejsze a nie ciągłe podwyższanie pensji nauczycielom czy budowanie ścieżek rowerowych albo inwestycji w sport. Z tego dochodu do budżetu miasteczka nie będzie...Data dodania komentarza: 20.01.2026, 17:15Źródło komentarza: Na co miasto Kędzierzyn-Koźle wyda 488 milionów złotych?Autor komentarza: KoźlaninTreść komentarza: I co się dziwić ? Ilość mieszkańców tego upadającego miasteczka będzie się zmniejszać. Starzy umierają a młodzi wyjeżdżają w poszukiwaniu pracy lub kontynuacji nauki. Nowosielska od lat siedzi i nic dobrego nie robi i nie zrobiła by to miasteczko kwitło. Brak nowych lokali mieszkalnych - czynszowych, brak nowych atrakcyjnych miejsc pracy a to podstawa egzystencji każdego miasta. Port Kozielski każdy widzi jaki jest i taki jest stosunek władz jaki ten port. Czas by pożegnać ta panią i rozliczyć za okres demontażu Kędzierzyna-Koźla.Data dodania komentarza: 20.01.2026, 17:06Źródło komentarza: Nadal oscylujemy wokół 50 tysięcy mieszkańców, ale jest nas coraz mniej
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: -6°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 21 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna