środa, 24 czerwca 2026 03:16
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Tu kiedyś było wielkie morze i wulkany

Jeśli ktoś interesuje się geologią, to może w każdej chwili sprawdzić, gdzie znajdował się jego dom w czasach dinozaurów, albo wówczas, gdy na Ziemi powstawało życie. Przed 375 milionami lat na terenie dzisiejszej Polski zobaczylibyśmy ciepłe, płytkie morze w strefie bliskiej równika. W wodach morskich istniały wielkie, podobne do dzisiejszych raf struktury budowane przez organizmy przypominające współczesne koralowce.
Tu kiedyś było wielkie morze i wulkany
Muzeum w Nowej Rudzie posiada w swoich zbiorach dowody świadczące o bujnym podmorskim życiu panującym miliony lat temu na obszarze dzisiejszej Europy

Zapewne miłośnicy prehistorii wiedzą, jak na przestrzeni dziejów zmieniała się nasza planeta, ale jest jeszcze pokaźne grono osób, które mogą mieć problem z odpowiedzią na niektóre pytania z tego zakresu. Z pomocą przychodzi nam internetowy model kuli ziemskiej, który znajdziemy w sieci, wpisując hasło: Ancient Earth Globe - link do strony https://dinosaurpictures.org/ancient-earth#240. Dzięki temu pomysłowemu rozwiązaniu, możemy przenosić się w czasie i sprawdzać, jak wyglądało ukształtowanie naszej planety nawet 750 milionów lat wstecz!

Narzędzie to jest banalnie proste w obsłudze. Po uruchomieniu strony, na górnej belce możemy wybrać o ile milionów lat chcemy się przenieść, natomiast po prawej stronie możemy dokonywać przeskoków tematycznych (cofając się do czasów pierwszych roślin, raf koralowych, dinozaurów itd.). Przy pomocy myszki komputerowej zaprezentowany model kuli ziemskiej możemy dowolnie przybliżać i oddalać oraz obracać nim w taki sposób, aby precyzyjnie ustalić jakim przeobrażeniom ulegała nasza planeta w porównaniu z jej obecnym kształtem. Ponadto w lewym górnym rogu znajduje się wyszukiwarka, która pomoże nam wyszukać obecny adres (wystarczy wpisać nazwę miejscowości), by sprawdzić jak nasza okolica wyglądała miliony lat temu.

Zrzut ze strony Ancient Earth Globe. W centralnej części widoczny zarys współczesnej Polski, której obszar 105 milionów lat temu znajdował się pod wodą. Zaznaczyliśmy też nasze miasto


Koralowce i gąbki

Historia Ziemi liczy sobie aż 4,6 miliarda lat i jest niezwykle intrygująca. Z pewnością wielu czytelników zastanawia się, jak to możliwe, że klimat może się tak ocieplić lub ochłodzić, a kontynenty zmienić swoje położenie. Wszystko przez obecność kier (inaczej płyt) litosfery, na które podzielona jest skorupa ziemska - najbardziej zewnętrzna, licząca sobie od kilku do niemal stu kilometrów grubości, warstwa naszej planety. Kry litosfery nieustannie poruszają się względem siebie, a proces ten trwa od miliardów lat, powodując nieustanne zmiany położenia kontynentów oraz oceanów. Cofnijmy się najpierw o 425 milionów lat wstecz, do okresu sylurskiego.

W tym czasie terytorium północno-wschodniej Europy, czyli dzisiejsza platforma wschodnioeuropejska, było samodzielnym kontynentem, określanym przez geologów mianem Bałtyki. Kontynent ten znajdował się na półkuli południowej, w zwrotnikowych szerokościach geograficznych, a jego obrzeża, w tym rejony dzisiejszego Bałtyku i północno-wschodniej Polski, zalane były wodami ciepłego morza. Żyły w nim liczne zwierzęta, głównie koralowce i gąbki, które tworzyły wielkie budowle podobne do współczesnych raf.

Ślady tego dawnego morza - w postaci skamieniałości organizmów morskich - znajdujemy na terenie północnej Polski. Zostały tam one przyniesione z rejonu środkowego Bałtyku przez lądolody. Niekiedy znajdowane są także starsze skamieniałości, liczące ponad 450 milionów lat. Są to przede wszystkim trylobity (wymarłe zwierzęta należące do stawonogów) i muszle głowonogów z grupy łodzikowatych, spokrewnionej ze współczesnymi ośmiornicami. W ordowiku obrzeża Bałtyki również były zalane morzem, choć nie tak ciepłym jak w sylurze, gdyż kontynent ten znajdował się wówczas w umiarkowanych szerokościach geograficznych, a klimat był nieco chłodniejszy.


Karaibskie klimaty

Przenieśmy się teraz do okresu dewońskiego (375 milionów lat temu). Znajdziemy się w płytkim, gorącym morzu, przypominającym współczesne Karaiby. Taki zbiornik wodny znajdował się wówczas na terenie dzisiejszej Polski. Nasz kraj stanowił wtedy część kontynentu Eurameryka, który tworzyły: Ameryka Północna, Grenlandia oraz północno-wschodnia Europa. Kontynent ten znajdował się w pobliżu równika i powoli przesuwał na północ. Południowa (Karpaty) i południowo-zachodnia (Dolny Śląsk) część Polski nie należała jeszcze do Eurameryki, lecz stanowiła archipelag wysp żeglujący po oceanie.

Zatem Sudety nie były wówczas częścią Europy. Niemal cały obszar Polski zalany był wodami morskimi. Największy obszar lądowy znajdował się w rejonie Mazur. Resztę naszego kraju zajmowało płytkie, ciepłe morze, w którym tworzyły się struktury przypominające współczesne rafy. Zachowały się one w skałach, które możemy dziś podziwiać w Górach Świętokrzyskich. Są to wapienie wypełnione licznymi skamieniałościami zwierząt żyjących w morzach strefy międzyzwrotnikowej, w tym koralowców, gąbek, a także glonów.

Teleportujmy się teraz oczyma wyobraźni do karbonu, czyli około 325 milionów lat wstecz. Dochodziło wówczas do wielkich kolizji kontynentów. Obszar dzisiejszej Polski ulegał szybkiemu wypiętrzaniu. Morze ustępowało, a w rozległych, bagnistych zagłębieniach i w dolinach rzek zaczynały powstawać złoża torfu, który w przyszłości stał się węglem kamiennym. Te rozległe torfowiska znajdowały się na północ od wielkich łańcuchów górskich tworzących się w wyniku kolizji kontynentów.

Góry te ciągnęły się także przez terytorium współczesnej Polski, w rejonie dzisiejszych Sudetów, które wówczas stały się częścią Eurameryki, a w konsekwencji - także dzisiejszej Europy. Obecna mapa Polski i Europy wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby nie ówczesne wydarzenia. W późnym karbonie, czyli około 315 milionów lat temu, na terenie dzisiejszej Polski ujrzelibyśmy zupełnie obce nam krajobrazy. Powstający właśnie kontynent Pangea wędrował powoli w kierunku północnym. Rejon Polski leżał wówczas w pobliżu równika, a jego rozległe obszary porośnięte były wysokimi lasami. Pozostałości roślin stały się później węglem, eksploatowanym obecnie między innymi na Górnym Śląsku.

Świat wulkanów

We wczesnym permie, około 290 milionów lat temu, obszar Polski nadal wyglądał zupełnie inaczej niż współcześnie. Południowa część terytorium naszego kraju pokryta była wulkanami. Natomiast niecałe 270 milionów lat temu, czyli w późnym permie, na terytorium dzisiejszej Polski zaszły duże zmiany. Na południu wciąż znajdowały się góry wypiętrzone kilkadziesiąt milionów lat wcześniej, czyli w karbonie. Na północ od gór znajdowały się obszary niżej położone i na tereny te 270 milionów lat temu zaczęło wdzierać się morze. Dotarło ono z kierunku północno-zachodniego, z rejonu dzisiejszych Niemiec i Holandii, i oparło się o krawędź gór znajdujących się na południu. Geolodzy określają ten wielki, ale płytki zbiornik wodny zalewający Europę Zachodnią i Środkową mianem morza cechsztyńskiego, któremu zawdzięczamy nie tylko sól oraz gips, ale także złoża rud miedzi Dolnego Śląska. Dzięki nim Polska jest jednym z największych producentów miedzi i srebra na świecie.

Także w trzeciorzędzie, na przełomie paleogenu i neogenu (27 -15 mln lat temu), na całym Śląsku tworzyły się setki wulkanów, gdyż ogólnoświatowe wielkie ruchy górotwórcze tzw. alpejskie (w Europie zainicjowane napieraniem płyty afrykańskiej na europejską), spowodowały powstanie naprężeń i pęknięć w głębi Ziemi, a zmiany ciśnienia skutkowały upłynnianiem się głęboko położonych warstw skalnych i podnoszeniem magmy. Na terenie dzisiejszej Góry św. Anny wulkan powstał 27 mln lat temu.

Niewątpliwie ta przedstawiona w największym skrócie historia naszej planety, pokazuje, jak bardzo wydarzenia sprzed milionów lat wpłynęły na to, w jakim klimacie i w jakim zakątku świata przyszło nam żyć obecnie. Zapewne niektórzy po przeczytaniu tego teksu chcieliby przenieść Kędzierzyn-Koźle nad ciepłe morze z rafą koralową. Cóż, marzenia nic nie kosztują.

Poniżej ciekawy filmik pt. Polska sprzed milionów lat. (Źródło: Fermionika)


Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Opolanin Treść komentarza: Walczył o naszą sprawę. Historia sie nie kończy lecz jest to sztafeta pokoleń. Musimy pamiętać że jesteśmy sami. Dookoła otoczeni nieprzyjaźnie nastawionymi do nas państwami. Głowa do góry. Nie damy się póki jesteśmy razem. Data dodania komentarza: 24.06.2026, 00:08 Źródło komentarza: Najgroźniejszy Polak w powiecie kozielskim Autor komentarza: Dąb Treść komentarza: Dlaczego tacy ludzie nie mają pomników w naszym mieście? Data dodania komentarza: 23.06.2026, 23:21 Źródło komentarza: Najgroźniejszy Polak w powiecie kozielskim Autor komentarza: Leokadia Treść komentarza: Który to Patryk ? Jaka dzielnica ? Data dodania komentarza: 23.06.2026, 18:57 Źródło komentarza: Dzielnicowy z Kędzierzyna-Koźla w gronie najlepszych na Opolszczyźnie! Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: Cytat z artykułu :Uczestnicy rywalizowali podczas testu wiedzy oraz symulacji kontaktu z mieszkańcem, który zgłosił się do policjanta z wielowątkowym problemem. Ich umiejętności oceniali funkcjonariusze prewencji oraz policyjni psychologowie. Cóż jak sami wspominają to tylko symulacja bo tak się składa że dzielnicowych nikt nie zna i nie widział by przychodzili i chociaż się przedstawili, porozmawiali czyli ściema z ich strony. Zresztą prosić policję o pomoc to jak zwrócić się do ściany. Co też widać efekty ich pracy zwłaszcza nocami .... Data dodania komentarza: 23.06.2026, 18:33 Źródło komentarza: Dzielnicowy z Kędzierzyna-Koźla w gronie najlepszych na Opolszczyźnie! Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Obserwowałem te wykopaliska fragmentarycznie osobiście, jak jeszcze Rynek był w fazie płytkiej odkrywki. Przechodząc obok widziałem tam co najmniej dwóch mężczyzn i jedną kobietę grzebiących w ziemi. Ubrani byli w ciuchy typu militarnego. Byli w szacowanym wieku 25-35. Kobita przy mnie coś znalazła (róg Rynku przy dawnej księgarni) i podjęła z ziemi, strasznie przy tym marudząc i narzekając, że to tylko gwoździe. Gwoździe wyglądały na bardziej z czasów biblijnych niż z GSu z lat 80’ XXw. Cała sytuacja była dla mnie bardzo dziwna z kilku powodów: 1) Kto to w ogóle jest? – nie mieli żadnych identyfikatorów i wyglądało to tak dla pobocznego obserwatora, jakby przypadkowi „harcerze” przyszli sobie tam pogrzebać przy okazji remontu Rynku; 2) Że im się w ogóle chce? – padał wtedy deszcz; 3) NIE BYŁO TAM żadnych garniturowców z notatnikami, szkicownikami i aparatami fotograficznymi, czyli nadzoru – a to w końcu strefa „A”, czyli ścisłej ochrony konserwatorskiej; 4) Nigdzie nie zauważyłem tablic informacyjnych, że trwają prace archeologiczne. Groteskowa całość tego wszystkiego skojarzyła mi się z czymś tak prostym, jak koszenie trawnika na posesji – po skoszeniu trawy przylatuje kto chce, czyli ptaki aby powybierać sobie to co ich interesuje, czyli jakieś robactwo. Dla kontrastu – kiedyś obserwowałem z boku ekshumację żołnierzy (niemieckich) na tzw. Starym Cmentarzu w Koźlu - tam to wyglądało ZGOŁA INACZEJ. Z tym Rynkiem to wyjdzie w końcu tak, że albo ktoś to źle zorganizował albo nie przypilnował należycie, albo jedno i drugie. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 17:22 Źródło komentarza: Unikatowa moneta znaleziona w Koźlu zniknęła. Co się stało z denarem Władysława Łokietka? Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: A ja zielony wodór. Ino gdzie indziej - jakieś 20km na prawo i na dół na mapie i na razie tylko w fazie projektu. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 17:07 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna