Reklama
niedziela, 5 lipca 2026 21:31
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

Tajemniczy rowerzysta rozdawał szczeniaki w Kędzierzynie. Trzy są bezpieczne, ale co z pozostałymi?

Sytuacja miała miejsce we wtorek, 18 marca. Według relacji kilku osób, po Kędzierzynie-Koźlu poruszał się mężczyzna na rowerze, który w kartonowym pudle przewoził szczeniaki i próbował je rozdawać przypadkowym osobom - nawet dzieciom. Z informacji przekazanych przez świadków wynika, że piesków było pięć.
Tajemniczy rowerzysta rozdawał szczeniaki w Kędzierzynie. Trzy są bezpieczne, ale co z pozostałymi?

- Syn powiedział mi, że około godziny 15:00 na placu zabaw „Jordanek” przy ulicy Harcerskiej w Kędzierzynie doszło do dziwnej sytuacji. Zadzwonił do mnie i poinformował, że mężczyzna na rowerze, który miał w kartonie szczeniaki, zatrzymał się przy dzieciach. Gdy te chciały pogłaskać pieski, mężczyzna nagle wcisnął im zwierzęta w ręce i odjechał. Syn wrócił do domu z psem, a chwilę później przyszła również jego koleżanka, która także otrzymała jednego ze szczeniaków. Zadzwoniłam do schroniska, ponieważ sama mam psa i nie mogłam zostawić tych zwierząt bez opieki – relacjonuje pani Aleksandra, matka jednego z dzieci, które zostało „obdarowane” pieskiem.

O niepokojącej sytuacji poinformowało na swoim profilu na Facebooku Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Kędzierzynie-Koźlu.

Dwa maluchy, które zostały przekazane przez tego człowieka dzieciom, trafiły do schroniska i są bezpieczne. Jacek Pelczar, kierownik Schroniska dla Zwierząt w Kędzierzynie-Koźlu poinformował nas, że namierzony został jeszcze jeden szczeniak. 

- Jest podobno w dobrych rękach. Nie wiemy co z resztą. Nam głównie chodzi o ustalenie czy pozostałe szczeniaki są bezpieczne - przekazał nam kierownik Pelczar. 

Nie wiadomo jednak, co stało się z pozostałymi. Pracownicy schroniska obawiają się, że jeżeli mężczyzna nie znalazł kolejnych chętnych osób do adopcji los szczeniaków może być niepewny.

- Pan jeździł po mieście rowerem, zaczepiał przypadkowych ludzi i pytał, czy chcą pieska. Chciał oddać za darmo, aby tylko miały dom. Mnie również zaczepił – w kartonie miał trzy szczeniaki, powiedział, że dwa już oddał. Nie znalazł chętnych i pojechał dalej. Dobrze, że przynajmniej szukał im domu, a nie porzucił ich w lesie czy rzece – napisała pani Magdalena w komentarzu pod postem schroniska.

Schronisko apeluje do mieszkańców o informacje na temat mężczyzny oraz losu pozostałych szczeniaków. Każda wskazówka może pomóc w odnalezieniu piesków i zapewnieniu im bezpieczeństwa. Telefon kontaktowy: 604 229 691


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Koźlanin 18.03.2025 23:52
Jest to na pewno nie odpowiedzialne zachowanie gościa. A tak przy okazji sam bym przygarną taką sunieczkę....

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Co tam robiłaś, osobo o bezpłciowym nicku (Gabryś, czy Gabriela?), że chciałaś rzucić Polaków na kolana swoim biznesowym talentem i dlaczego ten talent nie objawił się w Niemczech? O biznesie i ludziach wyjechanych do Reichu to ja mogę powiedzieć tyle: Polska, połowa lat osiemdziesiątych zeszłego wieku, trzech młodych skoligaconych rodzinnie, pomysł i realizacja biznesu od „fazy stodoły“. Jeden pęknął i powiedział, że on to …. i wyjechał do Reichu bo tam jest miód. Trzeba było widzieć minę tego pana, kiedy przy okazji bytności w Polsce jakieś dwadzieścia lat później został zaproszony na festyn firmowy organizowany przez firmę, którą stworzyli ci pozostali dwaj. Zobaczył, że oni jeżdżą samochodami klasy wyższej dyrektorskiej, czapkuje im każdy od małorolnego, przez sołtysa, księdza a na powiatowej wierchuszce kończąc, ludzie zwracają się do nich Panie Prezesie, po meczu piłki nożnej na wiejskim boisku ludzie nosili ich na rękach a od zrobienia czegokolwiek mieli ludzi, którym pokazywali palcami co trzeba wykonać. Facet miał minę będącą kompilacją efektu zobaczenia kosmitów i zesrania się w gacie – jak to się mogło stać w tej dziadowskiej Polsce? A stało się tak dlatego, że na sukces trza robić, stopniowo i powoli, trzeba się spocić, wielu rzeczy należy sobie odmówić a na miód trzeba długo czekać. Nie osiągniesz takiego poziomu z kasy odłożonej do skarpety z etatu w dobrych czasach w Bundesrepublik Deutschland. Data dodania komentarza: 5.07.2026, 14:42 Źródło komentarza: Wrócił z Niemiec do rodzinnego Koźla. Chce stworzyć seniorom miejsce, do którego będą chcieli wracać Autor komentarza: senior Treść komentarza: Jest kilka Domów Dziennego Pobytu. W Kožlu działa Magnolia. Rózne zajęcia, bardzo ciekawe, obiady....i nie za takie pirniądze Data dodania komentarza: 5.07.2026, 13:53 Źródło komentarza: Wrócił z Niemiec do rodzinnego Koźla. Chce stworzyć seniorom miejsce, do którego będą chcieli wracać Autor komentarza: Żaneta i Bogdan Treść komentarza: Panie Wołyniec wstyd, pan się tylko lansuje. Zatroszcz się pan lepiej o swoje osiedle. A co z osiedlem Kuźniczki? Myśli pan, że bule, ciastkomat, festyny załatwiają sprawę. Osiedle się rozwija potrzebny duży sklep, żłobek, przedszkole. Data dodania komentarza: 5.07.2026, 11:21 Źródło komentarza: Kto pozwolił na wiec przy szkole i obecność wojska? KO stawia pytania po wizycie Grzegorza Brauna Autor komentarza: Bombastik Treść komentarza: Ty się wypowiadaj w sprawach o których coś wiesz. Data dodania komentarza: 5.07.2026, 00:37 Źródło komentarza: Wrócił z Niemiec do rodzinnego Koźla. Chce stworzyć seniorom miejsce, do którego będą chcieli wracać Autor komentarza: Monika Treść komentarza: Facet był całe zycie za granicą nie ma pojecia o polskich realiach emerytów Data dodania komentarza: 4.07.2026, 18:48 Źródło komentarza: Wrócił z Niemiec do rodzinnego Koźla. Chce stworzyć seniorom miejsce, do którego będą chcieli wracać Autor komentarza: Koźlanka Treść komentarza: gdzie mój komentarz????? Data dodania komentarza: 4.07.2026, 12:41 Źródło komentarza: Wrócił z Niemiec do rodzinnego Koźla. Chce stworzyć seniorom miejsce, do którego będą chcieli wracać
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna