Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 21:24
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

104. rocznica bitwy o Kędzierzyn. Upamiętnienie bohaterów III Powstania Śląskiego

Koło Młodzieży Wszechpolskiej w Kędzierzynie-Koźlu zaprasza mieszkańców na uroczyste obchody 104. rocznicy bitwy o Kędzierzyn – jednej z kluczowych batalii III Powstania Śląskiego.
104. rocznica bitwy o Kędzierzyn. Upamiętnienie bohaterów III Powstania Śląskiego
Oddział powstańczy rusza na front w okolicach Kędzierzyna

Obchody odbędą się w niedzielę, 11 maja 2025 roku, a ich celem jest oddanie hołdu powstańcom śląskim, którzy w maju 1921 roku walczyli o przyłączenie Górnego Śląska do odrodzonej Rzeczypospolitej. Uroczystości mają na celu przypomnienie o niezłomności ducha mieszkańców tego regionu i ich determinacji w walce o przynależność narodową. Bitwa o Kędzierzyn pozostaje jednym z symboli patriotyzmu i walki o wolność.

Program uroczystości:

  • 18:00 – Msza Święta w intencji poległych powstańców
    Parafia rzymskokatolicka św. Eugeniusza de Mazenod, ul. Juliusza Ligonia 22
  • 19:10 – Marsz pamięci od kościoła św. Eugeniusza de Mazenod do Pomnika Powstańców Śląskich na Pogorzelcu
    (Trasa: ul. Juliusza Ligonia → ul. Józefa Bema → ul. Piotra Skargi)
  • po marszu – Apel Walczących oraz złożenie zniczy pod pomnikiem

III Powstanie Śląskie wybuchło w nocy z 2 na 3 maja 1921 roku i szybko objęło swoim zasięgiem tereny współczesnego Kędzierzyna-Koźla W Sławięcicach 4 maja wieczorem pojawiły się oddziały szturmowe Romana Koźlika i Seweryna Jędrysika z Tarnowskich Gór i szybko opanowały teren. W tym samym czasie ugrupowanie dowodzone przez Karola Krzykałę zajęło Miejsce Kłodnickie, Miedary, Blachownię i podeszły pod Lenartowice. Na dworcu kolejowym w Sławięcicach pojawił się pociąg pancerny, który następnie wspierał natarcie na Kędzierzyn. W pałacu księcia Hohenlohe mieścił się sztab I Dywizji Wojsk Powstańczych. Stąd baon kozielski Leonarda Krukowskiego z pułku katowickiego Walentego Fojkisa i baon katowicki Franciszka Sitka z zabrskiego pułku Pawła Cymsa atakowały Kędzierzyn, a później walczyły pod Górą Świętej Anny.

Sam Kędzierzyn był głównym ośrodkiem walk. Już rankiem 3 maja kilkuset bojowników próbowało opanować dworzec kolejowy i centrum, ale po kilku godzinach musieli wycofać się pod naporem oddziałów idących z Koźla. Niemcy zgromadzili na tym terenie spore siły (3-4 tysiące walczących). Byli to członkowie różnych formacji paramilitarnych, uzbrojeni kolejarze i pracownicy żeglugi, a także żołnierze i oficerowie Reichswehry.

Ponowne zadanie opanowania tego ważnego węzła komunikacyjnego dowództwo powierzyło ugrupowaniom Fojkisa i Cymsa. Oddziały te nie ustępowały liczebnością przeciwnikowi. Rozgorzała walka. Oddziały samoobrony niemieckiej (Selbstschutz) zaciekle się broniły, ale powstańcy systematycznie parli do przodu, zajmując okoliczne wioski. Po kilku dniach nieustannej walki Polacy znaleźli się na rogatkach Kędzierzyna. Szturm generalny 9 maja poprzedził ostrzał artyleryjski, który rozpoczął się około godz. 17. Po krótkiej wymianie ognia z bateriami niemieckimi piechota, wsparta dwoma pociągami pancernymi, ruszyła do ataku. Po obu stronach padali zabici i ranni (łącznie około 300-400 ludzi). Szczególnie krwawa była walka o centrum miejscowości, budynek dworca kolejowego i przylegające do niego obiekty.

Bojownikami na tym odcinku dowodził ksiądz Karol Woźniak. Ten żołnierz w armii generała Józefa Hallera aktywnie działał w powiecie kozielskim w okresie plebiscytu. Po wybuchu trzeciego powstania został dowódcą baonu szturmowego w katowickim pułku piechoty Fojkisa. Około godz. 20 jego żołnierze wyparli Niemców z Kędzierzyna, a następnego dnia uderzyli na Kłodnicę i również ją zdobyli.

W tym samym czasie Kędzierzyn z innej strony atakował pułk Cymsa, ale utknął na Pogorzelcu. Oddziały niemieckie, wzmocnione pociągami pancernymi, broniły się dwa dni. Dopiero około północy 9 maja baony pszczyński Józefa Szendery i Alojzego Kurtoka oraz katowicki Franciszka Sitka, wsparte ogniem pociągu pancernego "Wilk" (późniejszy "Korfanty") Włodzimierza Abłamowicza, zajęły osadę.

Dziesiątego maja rozgorzała bitwa o przystań kozielską. Portu broniła nieliczna załoga, wspierana artylerią i karabinami maszynowymi umiejscowionymi po drugiej stronie Odry, w Koźlu. Atakował baon Jana Lortza. Pod wieczór opanował cały teren. Powstańcy zajęli magazyny z żywnością i bronią. Ich łupem padły też liczne barki i statki rzeczne oraz spory tabor kolejowy. Resztki ugrupowań niemieckich wycofały się za Odrę, gdzie przeprawy strzegli żołnierze włoscy, przybyli na teren plebiscytowy w ramach kontyngentu rozjemczego Komisji Międzysojuszniczej. Z nimi powstańcy nie walczyli. Na zajętym terenie powstańcy ustanowili polską administrację. Wójtem Kędzierzyna został Ryszard Baron, a Pogorzelca Jan Panek.

Tymczasem Niemcy ochłonęli z zaskoczenia. Nad Odrę dotarły posiłki. Były to regularne oddziały wojska oraz ochotnicze Freikorpsy, które uderzyły na osłabione siły powstańcze w rejonie Olesna, Dobrodzienia i Gogolina. Do legendy przeszła bitwa o Górę Świętej Anny, gdzie Polacy bohatersko bronili się przed liczniejszym wrogiem. Po obu stronach padły setki zabitych. Po tej porażce powstańcy utracili inicjatywę.

Na początku czerwca Niemcy przeszli też do kontrataku na kierunku kędzierzyńskim. W nocy z 3 na 4 czerwca rozpoczęli marsz wzdłuż Kanału Kłodnickiego. Polacy wysadzili most na Kłodnicy. Pogorzelca bronił pułk królewskohucki Karola Gajdzika, ale w obawie przed okrążeniem wycofał się. Ciężar obrony wzięły na swoje barki różne oddziały powstańcze zgromadzone przez dowódcę garnizonu kędzierzyńskiego Adama Benisza. Ośmiuset ludzi próbowało spowalniać natarcie sił niemieckich. 4 czerwca o godz. 18.30 żołnierze z Freikorps Oberland, złożonego z Austriaków, Bawarczyków i Tyrolczyków – byłych żołnierzy frontowych, przypuścił szturm na Lenartowice. Po ciężkich walkach, podczas których bohaterstwem wyróżnili się artylerzyści Antoniego Żmigrodzkiego, Niemcy zajęli wieś. Tego samego dnia odbili też Sławięcice. Kontratak powstańców się nie powiódł.

Tymczasem wciąż trwał bój o Kędzierzyn. Osada przechodziła z rąk do rąk, a najkrwawsze walki znów toczono o dworzec kolejowy. Po kolejnym ataku, rankiem 5 czerwca, formacja ochotnicza pod dowództwem Hansa Adama Otto von Heydebrecka całkowicie opanowała Kędzierzyn. Nazwiskiem tego dowódcy w marcu 1934 roku nazwano miejscowość. Z kolei ostatnie polskie zgrupowania, dowodzone przez Leopolda Kocimę i Antoniego Haberkę, uszły w kierunku południowo-wschodnim. Ciężkie walki obronne toczono też w Kłodnicy. Walczyła tu kompania Hieronima Brysza. Z dużymi stratami (około 50 zabitych i rannych) musiała wycofać się na południe. Mocno przerzedzone, ale nie całkiem rozbite siły powstańcze działały w okolicach Kędzierzyna jeszcze kilka dni.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

nik 02.05.2025 11:54
skąd ci powstańcy szli ? bo chyba z daleka przybili . Lokalsi stoją i patrzą z ciekawością.....

lol 01.05.2025 17:14
100% mieszkańców tej mieściny to nie dotyczy więc po co udawać że to ważne

Nju 30.04.2025 09:05
Wreszcie jakiś pouczajacy artykół, a nie np. 300 zdjeć jak to morsy kk lansowały sie na Dębowej.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mati Treść komentarza: Dla przypomnienia,wynik plebiscytu w powiecie kozielskim-Polska 25%,Niemcy 75%. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A druga kasa biletowa wróci ? Kiedyś była. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Chcieli jechać pociągiem, pojechali autobusem. Konferencja o Magistrali Podsudeckiej Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama