wtorek, 23 czerwca 2026 17:15
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Uczniowie kozielskiej „Żeglugi” znów praktykują na „Darze Młodzieży”. ZDJĘCIA

Podobnie jak w poprzednich latach uczniowie Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej w Kędzierzynie-Koźlu szlifują swoje praktyczne umiejętności na pokładzie najsłynniejszego polskiego żaglowca „Dar Młodzieży”.
Uczniowie kozielskiej „Żeglugi” znów praktykują na „Darze Młodzieży”. ZDJĘCIA

Ich morska przygoda zaczęła się jeszcze w kwietniu. Klasa 3ż pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych spędziła w Belgii, a konkretnie w porcie w Antwerpii. Wczesnym rankiem w świąteczny poniedziałek Dar Młodzieży wyszedł w morze kierując się w stronę stolicy Norwegii Oslo.

Czas płynął bardzo szybko. W trakcie drugiego tygodnia praktyk morskich na pokładzie fregaty Dar Młodzieży uczniowie szkolili się zdobywając praktyczną wiedzę i umiejętności fachu marynarskiego. Jednocześnie uczyli się również życia codziennego na morzu. 

Z daleka od Polski obchodzili również Narodowy Dzień Konstytucji 3 Maja, w których udział wzięła Małgorzata Kosiura-Kaźmierska - ambasador RP w Norwegii.  

Z Oslo załoga wyruszyła w stronę Hamburga, gdzie w tym roku, w towarzystwie innych majestatycznych żaglowców, okrętów i historycznych jednostek pływających, wzięła udział w obchodach „836 Hafengeburstag”. Uroczystość ta ma swoje korzenie w przyznaniu przez cesarza Fryderyka Barbarossę mieszkańcom Hamburga w 1189 roku ulgi celnej na towary przewożone statkami.

Dlatego od 9 do 11 maja Hamburg już po raz 836. hucznie obchodził rocznicę związaną ze swoim portem. Kiedy hanzeatyckie miasto świętuje, na miejsce docierają majestatyczne statki wycieczkowe, pieczołowicie odrestaurowane statki muzealne, wspaniałe żaglowce czy statki obsługujące żeglugę morską. Podczas parad członkowie licznych jednostek mogli w pełni zaprezentować ich zapierające dech w piersiach piękno.

Przypomnijmy, „Dar Młodzieży” to trzymasztowy żaglowiec szkolny (fregata) typu B-95, Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, następca „Lwowa” i „Daru Pomorza”. 

Przypomnijmy po dyskusjach w drugiej połowie lat 70. uznano, że Polskiej Marynarce Handlowej potrzebny jest nowy, trzeci w historii żaglowiec szkolny, po „Lwowie” i „Darze Pomorza”, który dobiegał do kresu eksploatacji. Oficjalny apel w sprawie zbiórki pieniędzy na budowę następcy „Daru Pomorza” wystosowała gdańska młodzież w czerwcu 1978 roku. Komendant „Daru Pomorza” Tadeusz Olechnowicz promował tę ideę w kraju i na świecie zbierając dewizy i oferty darów rzeczowych. Szczególnie owocne były wizyty „Daru Pomorza” w amerykańskich portach Filadelfia i Savannah oraz w Sztokholmie w 1979 roku. 

Głównym konstruktorem nowego żaglowca został inżynier Zygmunt Choreń. Doradzali mu kapitanowie „Daru Pomorza”: Tadeusz Olechnowicz i Kazimierz Jurkiewicz. Kapitan Olechnowicz zaprotestował przeciwko pomysłowi – wzorem „Daru Pomorza” – stworzenia zbiorowych pomieszczeń mieszkalnych ze składanymi na dzień hamakami. Zamiast tego zaproponował kilkuosobowe kubryki ze stałymi kojami. Spór pod hasłem „hamaki czy koje” doprowadził do wprowadzenia koi. Nie udało się kpt. Olechnowiczowi przeforsować zmiany nazwy nowej fregaty na „Polska” lub „Dar Pomorza II”. Społeczne składki nie były jednak wystarczające na pokrycie kosztów budowy. Koszt budowy miał wynosić 300 milionów zł, ostatecznie w 1982 roku podsumowano go na 541,3 mln zł (według cen z 1980) – równowartość ok. 4 mln dolarów USA. 

Kadłub „Daru Młodzieży” został zwodowany w Stoczni Gdańskiej 12 listopada 1981 roku, a 13 grudnia 1981 roku wprowadzono stan wojenny. W odciętym od świata kraju, pogrążonym w ekonomicznym kryzysie, grupa entuzjastów podjęła starania o dokończenie przerwanej budowy i powstrzymanie prób sprzedaży statku zagranicznym armatorom. Celem kapitana Olechnowicza był udział prototypowego żaglowca w regatach Operation Sail 82 – w dziesiątą rocznicę zwycięstwa „Daru Pomorza” w Operation Sail 72. Po majowych próbach morskich 4 lipca 1982 roku, na „Darze Młodzieży” podniesiono biało-czerwoną banderę. Matką chrzestną została żona komendanta „Daru Pomorza” kpt.ż.w. Kazimierza Jurkiewicza - Helena Jurkiewicz. 

Zdjęcia pochodzą z facebookowego profilu Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej im. Bohaterów Westerplatte w Kędzierzynie-Koźlu.

Źródło: Zespół Szkół Żeglugi Śródlądowej im. Bohaterów Westerplatte w Kędzierzynie-Koźlu

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: A ja zielony wodór. Ino gdzie indziej - jakieś 20km na prawo i na dół na mapie i na razie tylko w fazie projektu. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 17:07 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną Autor komentarza: Tadeusz Glaz Treść komentarza: URUCHOMIĆ linię kolejową Kludzbork-Strzelce Opolskie-K-rzyn-Kożle-Pilszcz/Opava,po ktej mogli by kursować pociągi dalekobieżne z Kołobrzeg-Opava i dalej,srdecznie pozdrawiam Data dodania komentarza: 23.06.2026, 16:35 Źródło komentarza: Pojawi się nowe połączenie kolejowe do Krakowa przez Kędzierzyn-Koźle? Autor komentarza: Mbape Treść komentarza: Ja widziałem czarną parę. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 12:16 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną Autor komentarza: Ss Treść komentarza: A ekolodzy gdzie ? My nie możemy ogniska zapalić a oni zatruwają środowisko czarnym dymem Data dodania komentarza: 23.06.2026, 08:31 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jakoś tak na czarno spala im się ten gaz, a "kontrolowane spalanie" poniżej dachów budynków i w bezpośrednim sąsiedztwie instalacji wygląda na jakiś nowoczesny proces technologiczny. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 06:15 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną Autor komentarza: mieszkaniec koźla Treść komentarza: Panie Mariuszu „Cuba” Kubacki, Pan żeś się wczoraj urodził, czy co innego jest nie tak? Publicznie pokazujesz Pan dowody w postaci fotografii, na której rzeczona moneta jest w Pana rękach (tak wynika z opisu zamieszczonej fotografii) oraz oświadczenia o znalezieniu tego osobiście, ale dowodu z przekazania osobie drugiej już nie pokazujesz (protokół pisemny, nagranie audio-video). Jak Pan myśli, jak to wygląda? Tak tylko z ciekawości pytam, jako czytelnik prasy, bo zasadniczo to nie moja sprawa. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 06:02 Źródło komentarza: Unikatowa moneta znaleziona w Koźlu zniknęła. Co się stało z denarem Władysława Łokietka?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna