- Krępuje mnie bardzo udzielanie tych wywiadów i robienie za gwiazdę w mediach - przyznała jubilatka nie kryjąc zaskoczenia, gdyż dwa dni wcześniej, jej urodziny przebiegały bez fajerwerków w spokojnej i skromnej atmosferze.
- Teraz mam już pełne 93 lata. Samopoczucie dobre, czuję się młodsza. Dziś woda cieplutka. Wolałabym, aby tu był lód i aby morsy wykuły przerębel - dodaje seniorka.
Syn pani Krystyny Janusz Galara przyznał, że mama już od pewnego czasu marzyła o tej nieco ekstremalnej przygodzie: - Gdy żona Basia zaczęła tu morsować, to mama natychmiast podjęła temat i dołączyła do niej. W pięć minut się przebrała i była gotowa do wyjazdu. Dzięki temu morsowaniu mama wyraźnie odżyła, gdyż 10 lat temu straciła najstarszą córkę i wtedy mocno przygasła. Rodzice bardzo to przeżyli, a zwłaszcza mama. Teraz znów jest wesoła i pełna pozytywnej energii - kończy pan Janusz, który - jak sam przyznaje - należy do zmarzluchów, więc jest pełen podziwu zarówno dla mamy jak i małżonki.
Zapraszamy do obejrzenia filmów i galerii zdjęć z tego wydarzenia!
Urodziny w wodzie
Wydarzenie nietuzinkowe, ponieważ pani Krystyna Galara z Kędzierzyna-Koźla - najstarszy mors w Polsce, obchodziła 3 stycznia swoje 93 urodziny. W niedzielne południe Morsy Dębowa przygotowały dla jubilatki piękną niespodziankę w lodowatej wodzie. Były kwiaty, prezenty, gromkie „Sto lat”, a także wywiady dla TVP.
- 05.01.2020 16:11
Powiązane galerie zdjęć:




















Napisz komentarz
Komentarze