Reklama
czwartek, 19 marca 2026 08:54
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Kozielska perełka w zbiorach Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu. ZDJĘCIA

Piosenka nieprzystojna, znana pod nazwą „Chcy ja na pannu żałować...”, lub też występująca pod innym tytułem: „Skarga na pannę”, to pieśń żakowska, zapisana przez Mikołaja z Koźla na początku XV wieku. Przez wiele lat (1935-2013) uważana w polskiej tradycji naukowej za najstarszy polski erotyk, w istocie ułożona i zapisana po czesku przez śląskiego zakonnika, który czeski tekst, zapisywany prawdopodobnie z pamięci, „słyszał polskim uchem”.
Kozielska perełka w zbiorach Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu. ZDJĘCIA
Karta z rękopiśmiennego kodeksu Mikołaja z Koźla. Zamazany fragment zawiera tekst pieśni Cantilena inhonesta. To zdjęcie Dariusz Wierzański wykonał niedawno w bibliotece Uniwersytetu Wrocławskiego

Autor: Dariusz Wierzański

Autor utworu jest nieznany, jednak zachowały się informacje na temat osoby, która erotyk zapisała na kartach kodeksu franciszkańskiego. Uczynił to zakonnik Mikołaj z Koźla prawdopodobnie w latach 1416–1417, kiedy wyruszył przez Czechy w kierunku Moraw. Mikołaj z Koźla pisał wiersze w języku polskim na długo przed Mikołajem Rejem i Janem Kochanowskim.

Zakon wyposażył go w pergamin, na którym miał sporządzać notatki, aby po powrocie wzbogacić zbiory franciszkanów. Zasłyszaną piosenkę Mikołaj zapisał najprawdopodobniej podczas pobytu w Ołomuńcu. W kodeksie notował także modlitwy, teksty kazań, recepty i inne utwory (satyry, anegdoty, pieśni antyhusyckie). Po powrocie do klasztoru w Koźlu tekst erotyku został zamazany atramentem, niektóre miejsca zostały dodatkowo zatarte, co przez wiele lat utrudniało pełne odczytanie lirycznej melodii.

Odkryto go w XIX wieku

Utwór (z łac. Cantilena inhonesta) odkryto w XIX wieku, a uczynił to A. H. Hoffman von Fallersleben. Natomiast pierwszą całościową transliterację ogłosił w 1893 r. Władysław Nehring w XV tomie „Archiv für Slavische Philologie” (artykuł "Die čechischen Eintragungen in einer Breslauer Handschrift"). Pełne wydanie krytyczne opublikował w 1934 Roman Jakobson w artykule "Slezsko-polská cantilena inhonesta ze začátku XV století" („Národopisný Věstník Českoslovanský”).

 Tezę o polskim pochodzeniu tekstu przejęli od rosyjskiego uczonego Polacy, Julian Krzyżanowski i Stanisław Rospond oraz późniejsi liczni kontynuatorzy, traktujący utwór jako najstarszy polski erotyk.

 Rewizję lekcji Jakobsona dali w 2008 krakowscy uczeni - Maciej Eder i Wacław Twardzik, posługując się fotografią rękopisu w ultrafiolecie, wykonaną przez laboratorium policyjne i publikując artykuł "Czy staropolska kicz/kić naprawdę była wyrazem nieprzyzwoitym (Cantilena inhonesta odczytana na nowo)" w zbiorze: Od fonemu do tekstu. Prace dedykowane profesorowi Romanowi Laskowskiemu, pod red. I. Bobrowskiego i K. Kowalik, Kraków 2006, s. 163-175.

Ostatni nieczytelny fragment rozszyfrował Jacek Baluch w niewielkiej książce „Zamazany inkaustem rękopis, czyli śląsko-czeska sprośna śpiewka” (Kraków, 2013), udowadniając równocześnie, że tekst został ułożony i zapisany po czesku przez śląskiego zakonnika, który czeski tekst słyszał „polskim uchem” i stąd błędy zapisu z początku XV wieku, kiedy ortografia czeska i polska nie była jeszcze ustalona.

 Jacek Baluch przypomniał w swoje książce, że Mikołaj z Koźla był franciszkaninem, jego kodeks z lat 1416–1423, zawierający teksty w trzech językach: łacińskim, niemieckim oraz czeskim, jest cennym dokumentem życia religijnego i kultury tamtej epoki, prawdziwym pomnikiem kultury Śląska. Stanowi świadectwo wszechstronnego wykształcenia autora, jego ciekawości świata i bardzo różnorodnych zainteresowań.

Ale paradoksalnie największą sławę przyniósł Mikołajowi z Koźla ów fragment jego rękopiśmiennego kodeksu, który został zaczerniony. Ukrywa on bowiem starą pieśń, a właściwie śpiewkę frywolnej treści, przynależną do kultury żakowskiej. Rękopis odsłaniał swe tajemnice stopniowo. Niektóre litery i składające się z nich wyrazy były od początku czytelne, inne – choć niby-wyraźne – można było czytać na różne sposoby. Wreszcie znajdowały się tam miejsca nie tylko zamazane atramentem, ale w dodatku mocno wytarte i w ich odczytanie trzeba było włożyć niemałą wiedzę filologiczną, co dawało efekty czasem przekonujące, a innym razem wątpliwe.

Dzieło Mikołaja z Koźla można zobaczyć w Bibliotece Uniwersyteckiej we Wrocławiu. Dariuszowi Wierzańskiemu udało się to ostatnio dzięki pani kustosz Magdalenie Sztochel 
Foto: Dariusz Wierzański

 Treść i budowa utworu

 Rękopis przechowywany był do 1811 r. w bibliotece klasztoru Franciszkanów, następnie został przekazany wrocławskiej Bibliotece Uniwersyteckiej, gdzie znajduje się obecnie (sygn. I. Q. 466).

 Utwór zbudowany jest z siedmiu trójwersowych strof (zapisanych w układzie 7+7+6), z których końcowa nie tworzy rymu. Jest skargą chłopca na oporną dziewczynę: „Chcy na pannu żałować,/ Nie chciała mi trochy dać,/ Memu koniu owsa [...]”.  Pełno w niej nieprzyzwoitych aluzji, przesłoniętych dla niepoznaki słowami neutralnymi – np. „kierz” (krzak) zamiast „kiep” (żeńskie przyrodzenie, łac. cunnus).

 Rozpoczyna się skargą młodzieńca na pannę, która nie chciała mu się oddać. W następnej części młodzieniec stara się ją jednak przekonać do zbliżenia poprzez kolejne igraszki miłosne, żeby w końcu osiągnąć cel. Powstała najprawdopodobniej na bazie erotyku żakowsko-waganckiego, jednakże dotąd nie odnaleziono jej łacińskiego pierwowzoru.

 W tekście występują rymy aax, bbx etc., zasadniczo jednozgłoskowe. Konstrukcja utworu oparta jest na sylabizmie, jak na swój czas regularnym (drobne odstępstwa wynikają prawdopodobnie z faktu, że utwór był zapisywany ze słuchu, czy też z pamięci). Z figur stylistycznych zastosowano tylko raz porównanie i raz epitet. W tekście zawarto dwuznaczne aluzje i zrozumiałą dla odbiorcy symbolikę (koń, nóż przypasany u pasa, wzorzysta pierzyna, miód i mleko, dratewka i przędziwo, zając).

Choć w wielu antologiach literatury staropolskiej, w Bibliotece Narodowej II, a także w podręcznikach Cantilena inhonesta uchodzi za najstarszy polski erotyk, to dziś część naukowców uważa, że pieśń była ułożona i mówiona po czesku, a Mikołaj po prostu ją przetłumaczył.

Poniżej treść piosenki nieprzystojnej - cantilena inhonesta (łac.)

Chcy ja na pannu żałować:

Nie chciałať mi trochy dać

Memu koni owsa.

Mnisz-li ty, panno, bych był mał?

U mneť wisi jako s[t]al

Nożyk przy biedrzycy.

Rożży, panno, świeciczku,

Przysuczywa dratwiczku

Jako pirwe było.

Na pisane perzynie

Damy sobie do wole

Piwa i medu.

Rożży, panno, kahanec,

Ohledawa hned winec,

Jeszcze li je cał.

A ktorak może cał byci,

Za[ra]zem ji starł kici,

Kto pirwe przybiehł.

Mnisz-li, pan[n]o, bych był ślep?

Uderzym ja kijem w kerz,

Wyżenu zajece.

 

Objaśnienia

żałować - skarżyć się;

mniszli - czy sądzisz; 

skal - odczyt niepewny (możliwe też: skarb);

przy biedrzycy - przy biodrze;

rozżży świecyczku - zapal świeczuszkę;

przysuczywa dratwiczku - przędźmy dratewkę;

pirwe było - dawniej bywało;

na pisane pierzynie - na zdobionej; wzorzystej pierzynie;

miedu - miodu;

kahaniec - lampka, świecznik;

ohledawa hned wianiec - oglądajmy zaraz wianek;

jeszczeli je cał - czy jeszcze jest cały (nie naruszony);

ktorak - jak, jakże;

starhaci - stargać, potargać;

kierz - krzew, krzak;

wyżenu zajece - wygonię, wypędzę zające.

Zamazany inkaustem rękopis ze sprośną śpiewką z książki Mikołaja z Koźla napisaną około 1416–1417 roku. Został on zeskanowany przez Jacka Balucha w 2013 roku 
Źródło: Wikipedia

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

mądry i oczytany 18.08.2025 15:25
Wiara czyni czuba, jakiś smutny mnich zamazał wesołe wersety. Historia jak w "Imię róży" Umberto Eco, inteligentni wiedzą o co chodzi. A może nawet jest zatruta...

L°° 18.08.2025 22:08
Ty, "mądry i oczytany", weź w rączęta tę książkę Umberta Eco i przeczytaj, a nie mędrkuj na podstawie obrazków z filmu. Film dobry, ale wciśnięty w ramy "ciemnego średniowiecza", nie oddaje rzeczywistego, złożonego obrazu tej epoki - w sam raz dla takich, którzy zachłystują się przeróbkami przysłów-frazeologizmów typu "wiara czyni czuba".

mądry i oczytany 19.08.2025 12:44
mam ją na półce, przeczytana 2 razy, plus raz jako audiobook w czasie niezliczonych podróży, a film z Connerym świetny, polecam go równie mocno jak Ty

Ślonski synek 15.08.2025 11:58
My sme chlapci od Popradu, Milujeme len odzadu. My sme chlapci od Popradu, Milujeme len odzadu.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: RobertTreść komentarza: Wszystko co niemieckie na tym obszarze powinno być zapomniane.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 20:44Źródło komentarza: Moritz Julius Hadda – zapomniany architekt modernizmu z KoźlaAutor komentarza: huebskoqbvekl3lcbvags. bTreść komentarza: A jak ja napiszę, że masz niewolników w piwnicy, to też ich masz? Nie wierz we wszystkie bzdury jełopieData dodania komentarza: 18.03.2026, 20:36Źródło komentarza: Politycy Koalicji Obywatelskiej o wecie prezydenta: „Bezpieczeństwo nie może być zakładnikiem polityki”Autor komentarza: Fan pozdrawia :*Treść komentarza: Czekałem i się doczekałem. Wrócił naczelny nadzorca prezydenta miasta :DData dodania komentarza: 18.03.2026, 20:32Źródło komentarza: ICSO z nową nazwą. Uroczysta inauguracja w Kędzierzynie-KoźluAutor komentarza: stary_zgredTreść komentarza: Obowiązkowy nadzór Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Bez jego pieczątki ani nie przybijesz tam obrazka do ściany, a jak Ci da swoje nakazy i zalecenia, to będziesz nawet kupował "specjalny i dedykowany płyn do mycia podłóg" a finalnie z torbami pójdą Twoje wnuki albo i prawnuki. Historia zna takie przypadki, było o ludziach co kupili jakieś wieże ciśnień i inne bzdury. Oferta podobna jak willa we Włoszech za jedno ojro.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 20:28Źródło komentarza: Twierdza Koźle wystawiona na sprzedażAutor komentarza: stary_zgredTreść komentarza: Tak zwana Bitwa (Wojna) o Benzynę, to jest KAWAŁ WIELKIEJ historii naszego miasta i okolic. Historia o wielkim znaczeniu i to w skali globalnej. Przeciętny mieszkaniec naszego miasta nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jakim istotnym elementem w tym względzie było nasze miasto w drugowojennym teatrze działań! Mam ogromy szacunek dla ludzi, którzy tą historię rozpowszechniają dla mas. W muzeum niestety nie udało mi się być. Istnieje bardzo merytorycznie potężna strona internetowa o tym (niestety nie można tu wklejać linków), nie wiem, czy zrobili ją ci sami ludzie od prowadzenia muzeum, ale chciałbym im powiedzieć jedno – popracujcie nad formą. Strona zatrzymała się na formacie z początku XXIw., a ta malutka czcionka zabija wszystko. Wielka szkoda by była, gdyby tak ważne informacje przepadły. Gdyby było potrzebne wsparcie finansowe ogłoście zbiórkę – skromnie dorzucę się w zamierzeniu jako pierwszy.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 19:21Źródło komentarza: Jak zapowiadali, tak uczynili. Muzealna wystawa została zlikwidowanaAutor komentarza: prowokator_rzeczowyTreść komentarza: Gdyby wybory miały coś zmienić, nie organizowano by ich – tyle z klasyki. Co do szczegółów i przykładów – w naszym Stadtamt od kilkudziesięciu lat jest zakotwiczony gość, charakterystyczny bo jak gołąbek, który od zawsze miał kłopot złożenia dwa do dwóch, w klasie maturalnej chwalił się, że w życiu przeczytał tylko jedną książkę (i uznawał to jako świetny żart (!) a przy okazji mylił tytuł) a dwa lata wstecz na Komisji Wojskowej uzyskał kategorię co najmniej D (bardziej E) i to na fundamencie problemów psychicznych. Facet niezdolny do pełnienia OBYWATELSKIEGO OBOWIĄZKU, ale zdolny do sprawowania SPOŁECZNEGO PRZYWILEJU! Tylko w Polsce! Przecież te kwity gdzieś leżą. A może o to chodzi – prowadzanie psa na smyczy?Data dodania komentarza: 18.03.2026, 18:57Źródło komentarza: Kędzierzyn-Koźle na dwa kółka! Rusza trening przed „Rowerową Stolicą Polski”
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 8°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 4 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna