Reklama
środa, 18 marca 2026 07:44
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Akcesoria do nordic walking – co warto mieć na początek?

Nordic walking niezmiennie zdobywa serca coraz większej liczby osób. Dlaczego? Bo to aktywność dostępna niemal dla każdego — wystarczy wyjść z domu, chwycić kijki i ruszyć w drogę. Brzmi prosto, prawda? Jednak aby marsz naprawdę dawał satysfakcję, warto już na starcie pomyśleć o kilku akcesoriach podnoszących komfort i sprawiających, że trening będzie dla Ciebie czystą przyjemnością.
  • 15.10.2025 08:03
Akcesoria do nordic walking – co warto mieć na początek?

Kijki, czyli Twoi najważniejsi przyjaciele

Kijki są absolutnym fundamentem w nordic walking. Na samym początku lepiej sprawdzą się modele regulowane, bo łatwo je dopasować do wzrostu i różnych elementów nawierzchni. Pamiętaj także o prostym wzorze: wzrost x 0,68 — to daje Ci odpowiednią długość. Warto zwrócić również uwagę na rękojeść i paski. Jeśli dobierzesz wygodne akcesoria do nordic walking tego typu, od razu poczujesz znaczną różnicę. Co z końcówkami? Gumowe będą przydatne na asfalcie, a groty dobrze sprawdzą się w lesie.

Właściwe buty, które będą niosły Cię dalej

Zastanawiałeś się, jak wiele zależy od butów? To one dźwigają cały ciężar Twojego ciała i dają oparcie w każdym kroku. Dobre buty do nordic walking powinny być lekkie, elastyczne i mieć amortyzację pięty. Zapomnij o sztywnych cholewkach — ograniczają ruch stawu skokowego i sprawią, że marsz będzie mniej naturalny. Możesz zacząć w sportowych butach, które już masz, jednak jeśli szybko uda Ci się wciągnąć w ten rodzaj aktywności ruchowej, to warto zainwestować w model przygotowany specjalnie z myślą właśnie o nordic walking.

Jaki strój wybrać? Taki który da Ci swobodę

Pamiętaj o tym, że także noszona odzież wpływa na komfort. Najlepiej sprawdza się prosty system warstwowy, a mianowicie: bielizna termoaktywna, odzież sportowa i lekka kurtka. Dzięki temu nie zaskoczy Cię ani wiatr, ani deszcz. W chłodniejsze dni weź także czapkę i rękawiczki, które będą Twoją dodatkową ochroną.

Jakie drobiazgi ułatwią Ci życie?

Z czasem przekonasz się, że kilka dodatkowych akcesoriów naprawdę uprzyjemnia marsz. Wspomniane już rękawiczki chronią nie tylko przed chłodem, ale i przed otarciami i pozwalają na pewniejszy chwyt. Skarpety sportowe odprowadzają wilgoć i zmniejszają ryzyko odcisków. No i jeszcze woda — przecież nawet krótki trening potrafi zmęczyć. Możesz zdecydować się na bidon, pas biodrowy z uchwytem na butelkę albo postawić na mały plecak.

Części zapasowe, czyli lepiej je mieć, niż ich szukać

Końcówki gumowe ścierają się zdecydowanie szybciej, niż Ci się wydaje. Dobrze więc w zapasie mieć dodatkową ich parę. Przydadzą się też paski na dłonie, jeśli poprzednie się zużyją oraz talerzyki zimowe, gdy zapragniesz spacerów po śniegu. Pokrowiec na kije to z kolei praktyczne rozwiązanie w podróży — sprzęt jest wtedy zawsze pod ręką i dobrze zabezpieczony.

Twoja droga zaczyna się od pierwszego kroku

Na początek wystarczy Ci zatem para dobrze dobranych kijków i wygodne buty. Resztę możesz dokładać w sposób stopniowy, gdy poczujesz, że nordic walking staje się częścią Twojej codzienności. Najważniejsze jest to, żeby każdy marsz dawał Ci radość i chęć na pójścia się na kolejny.

Artykuł sponsorowany


Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgredTreść komentarza: Opowiadasz jakieś urban legend, czyli bzdury, które gdzieś usłyszałeś. A ja powiem, jak było: co roku wiosną niecki basenów były odnawiane przez żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. Całość była czyszczona i malowana dedykowaną farbą, zawsze i tylko w kolorze błękitnym (słupki na biało). Żołnierze mieli z nas dzieciaków potężny ubaw, kiedy my ubieraliśmy się w ich mundury, kiedy oni rozebrani do gaci pocili się przy tych basenach. Oprócz tego odnawiane były prysznice, ławki, budynki, płoty, słupki, linie na korcie, skrobane fugi chodników – wszystko było czyszczone i malowane co roku na błysk! Domniemane sranie do wody do to bzdura – ratownicy tego pilnowali z wieżyczki a siedziało ich tam zawsze co najmniej dwoje. Oprócz tego, że to byli ratownicy, to był to również profesjonalny NIEODPŁATNY punkt medyczny z PEŁNYM WYPOSAŻENIEM – sam zostałem raz zaopiekowany. Lanie do wody pewnie było, podobnie jak dzisiaj na każdej plaży nad Bałtykiem, ale w odróżnieniu od polskiego Bałtyku woda w kozielskich basenach była w obiegu ciągłym, filtrowana i potężnie dezynfekowana, czyli chlorowana – od tego była ta cała hydrofornia przed kortem tenisowym a obok Pedeku. Poza tym był tam cieć, który oprócz tego, że systematycznie wieczorem gonił nas dzieciaków i starszych młodzieńców i dziewuszki, którzy weszli na basen po godzinach otwarcia, to CODZIENNIE czyścił basen takim wielkim podbierakiem (czyli sitem na długim sztylu) z liści i innego badziewia, które tam napadało i sprzątał cały teren. Basen otwierano zawsze 1 czerwca (wstęp bezpłatny dla nieletnich), napełniony świeżą wodą, czynny był do końca wakacji; wodę w basenach CAŁKOWICIE zmieniano w sezonie dwa razy (poznać było po przejrzystości). Nikt tam nie moczył się w żadnych spódnicach, bo były zasady i nadzór. Dyscyplina była, bo w tych czasach MO operowało skutecznie Białą Lolą jak już przyjechali. Cena wejścia: Mickiewicz dla dzieci (ówczesne 10zł) i Marceli Nowotko dla dorosłych (ówczesne 20zł) – była to siła nabywcza drobnych pałętających się w kieszeni, czyli coś jak dzisiejsze 1PLN lub 2PLN. Wypożyczenie sprzętu (maska, deska, płetwy) to było dziesięć razy mniej, czyli nic. Pomysł na pływanie miał każdy - pływało tam całe Koźle i okolice – dzieci, młodzież, dorośli; robole, inteligenty i partyjni; biedni i ci bardziej zasobni, z samochodem w domu i rodziną w mitycznym RFN; piękni, mniej piękni, otyli, chudzielce i ci z bliznami pooperacyjnymi. Wszyscy ogólnie świetnie się bawili, było jak w domu. Nigdy nie widziałem tam incydentów z pijanymi, bójki, czy chamstwa z jednym wyjątkiem – patologiczny młodzieniec chciał zrabować porządnemu młodzieńcowi drogi rower – nie trza było nigdzie interweniować, grupka najbliżej leżakujących dorosłych wstała i raz dwa wyjaśniła patologicznego właściwie. Takie to czasy były. Masz to dzisiaj w Polsce NA TAKICH WARUNKACH, a szczególnie w K-K?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 19:47Źródło komentarza: Zapomniany basen w samym centrum Kędzierzyna. Ktoś go jeszcze kojarzy? ZDJĘCIAAutor komentarza: OlaTreść komentarza: Zajmijcie się lepiej czystością chodników w mieście, bo po zimie to wygląda szkaradnie. Szczególnie w Koźlu, skręcając z ul. Piastowskiej w ul. Chrobrego do stadionu.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 19:32Źródło komentarza: Politycy Koalicji Obywatelskiej o wecie prezydenta: „Bezpieczeństwo nie może być zakładnikiem polityki”Autor komentarza: EwaTreść komentarza: A pan Roland S., co śpi?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 19:30Źródło komentarza: Politycy Koalicji Obywatelskiej o wecie prezydenta: „Bezpieczeństwo nie może być zakładnikiem polityki”Autor komentarza: mądry i oczytanyTreść komentarza: z pomocą AI - "Niebieskie Strefy" (Blue Zones) – Anomalie długowieczności Istnieją miejsca, gdzie ludzie żyją znacznie dłużej niż średnia krajowa, często przekraczając 100 lat. Okinawa (Japonia): Najwyższa na świecie koncentracja stulatków, co przypisuje się diecie (dużo warzyw, mało kalorii) i stylowi życia (ikigai – poczucie celu). Sardynia (Włochy), Ikaria (Grecja), Nicoya (Kostaryka), Loma Linda (USA): Miejsca te charakteryzują się ścisłą społecznością, naturalną aktywnością fizyczną i dietą opartą na lokalnych produktach. Tradycyjna kuchnia szwajcarska jest dość ciężka i bogata w tłuszcze ale też jest dobrze zbilansowana, w tym można się doszukać wpływu na wiek, no i ruch jako część dnia, albo pod albo z górki...Data dodania komentarza: 17.03.2026, 19:05Źródło komentarza: Fundusze Szwajcarskie mają zmienić Kędzierzyn-Koźle. Kluczowy głos będą mieli mieszkańcyAutor komentarza: xTreść komentarza: Piękne dziewczyny.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:50Źródło komentarza: Uczniowie z Kędzierzyna-Koźla na stażu w słonecznej Grecji. Rozpoczęli dwutygodniową przygodęAutor komentarza: stary_zgredTreść komentarza: Architektura tego kąpieliska, użyte technologie budowlane oraz materiały nie wskazywały, aby było to poniemieckie. Niemiec raczej nie używał betonowych płyt chodnikowych 50x50, asfaltu na nawierzchnię kortu, płyt korytkowych do krycia dachów, betonowych prefabrykowanych płotów oraz płotów ze zwykłej siatki do grodzenia kortu. Głowy sobie uciąć nie dam, wiadomo jednak, że przed II WŚ kąpieliska w Koźlu to były przy Odrze, na prawym brzegu, od dawnej strzelnicy wojskowej po dzisiejszą Kofamę, a o tym przy parku historia milczy. Jedyne, co tam jest przedwojenne, to budynek twierdzowy, w którym był bar Koziołek. Takich budynków wzdłuż Plant jest trzy – pierwszy w okolicy tzw. Górki Winetu, na tyłach Straży Pożarnej na terenie dzisiejszych działek, który pełnił (pełni nadal?) funkcję altany ogrodowej dla kilku działkowiczów, drugi na końcu ulicy Konopnickiej, przy zjeździe do dawnego BSP, który od kilkudziesięciu lat był nieotwierany i nieużywany i ten trzeci na dawnym basenie. Te budynki pełniły funkcje wojskowe, prawdopodobnie jakichś magazynów.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:06Źródło komentarza: Zapomniany basen w samym centrum Kędzierzyna. Ktoś go jeszcze kojarzy? ZDJĘCIA
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 4°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna