Reklama
środa, 22 kwietnia 2026 02:46
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Farma wiatrowa w gminie Polska Cerekiew coraz bliżej. WIDEO

Po kilkunastu latach od uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego, temat budowy farmy wiatrowej w gminie Polska Cerekiew znów powrócił na lokalną agendę. Tym razem nie jako mglista koncepcja, lecz jako realna inwestycja, która może przynieść wymierne korzyści finansowe, infrastrukturalne i wizerunkowe. W rozmowie z wójtem gminy Polska Cerekiew Piotrem Kanzym poznajemy historię projektu, jego obecny etap oraz wyzwania, które stoją przed samorządem i mieszkańcami.
Farma wiatrowa w gminie Polska Cerekiew coraz bliżej. WIDEO
Wraca temat budowy farmy wiatrowej w gminie Polska Cerekiew

Autor: jwvein

Źródło: Pixabay

Pierwsze rozmowy o energetyce wiatrowej w Polskiej Cerekwi rozpoczęły się w latach 2006-2007. Wówczas prywatny inwestor z Austrii, we współpracy z gminą Pawłowiczki, wyraził zainteresowanie budową turbin na terenach prywatnych. Wójt Piotr Kanzy, który w tamtym czasie dopiero rozpoczynał pracę w urzędzie, wspomina, że temat był obecny w jego biurze, choć nie uczestniczył bezpośrednio w negocjacjach. - Odbywały się spotkania z rolnikami, bo inwestor działał poprzez pełnomocnika. Szukano gruntów, prowadzono rozmowy. Wiatraki miały stanąć na działkach prywatnych, nie gminnych - mówi wójt Piotr Kanzy.

Efektem tych działań była uchwała Rady Gminy Polska Cerekiew z 2010 roku, która zatwierdziła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego pod budowę turbin wiatrowych. Procedura przebiegła w spokojnej atmosferze, z udziałem mieszkańców i bez protestów. Konsultacje społeczne były jawne, a zapisy planu dostosowane do obowiązujących przepisów. - Społeczeństwo mogło czynnie uczestniczyć w tworzeniu planu. Nie było ukrywania informacji, wszystko odbywało się transparentnie - podkreśla wójt.

Po uchwaleniu planu inwestor z Austrii wycofał się z projektu z powodów osobistych. Przez kilka lat temat nie wracał, choć pojawiały się firmy, które próbowały reaktywować koncepcję. Gmina nie uczestniczyła w bezpośrednich negocjacjach finansowych z rolnikami, uznając je za sprawy indywidualne.

Powrót z konkretnym partnerem

Przełom nastąpił kilka lat temu, gdy do gminy trafiła firma Neo Energy Group. Tym razem rozmowy miały charakter profesjonalny, a inwestor od początku działał zgodnie z zapisami planu zagospodarowania. Projekt objął nie tylko Polską Cerekiew, ale także inne gminy z powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego, w tym Pawłowiczki i Reńską Wieś. - Firma podeszła do tematu poważnie. Rozpoczęła rozmowy z rolnikami, przygotowała dokumentację, dostosowała parametry turbin do zapisów planu - relacjonuje nasz rozmówca.

Zgodnie z obowiązującym planem, turbiny nie mogą przekraczać 2,5 MW mocy ani 170 metrów wysokości. Inwestor planuje budowę około 16 turbin, choć prawdopodobnie część z nich zostanie wykluczona ze względu na uwarunkowania środowiskowe. Lokalizacje są rozproszone, głównie w pasie od Zakrzowa przez Polską Cerekiew w kierunku Raciborza, ale również na terenie Dzielaw, Ligoty Małej i Jaborowic.

Obecnie projekt znajduje się na etapie oczekiwania na decyzję środowiskową, którą wydaje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. To ostatni formalny krok przed uzyskaniem pozwolenia na budowę i rozpoczęciem inwestycji. Piotr Kanzy studzi oczekiwania co do szybkiej realizacji - bardziej realna jest perspektywa 5-6 lat.

Korzyści dla gminy i mieszkańców

Najważniejszym benefitem dla samorządu będą wpływy z podatku od nieruchomości. Szacuje się, że każda turbina może przynieść od 120 do 150 tys. zł rocznie. Dla gminy o niewielkim budżecie to znaczący zastrzyk finansowy. - Te środki pozwolą realizować oczekiwania mieszkańców. To nie tylko podatek, ale też inwestycje w infrastrukturę - mówi wójt gminy Polska Cerekiew.

Inwestor zobowiązuje się do budowy dróg dojazdowych do turbin, które po zakończeniu inwestycji będą służyć także rolnikom. Piotr Kanzy przywołuje przykład Szybowic w gminie Prudnik, gdzie podobna inwestycja zaowocowała budową szerokich, utwardzonych dróg wśród pól.

Firma zainteresowana budową farmy wiatrowej w gminie Polska Cerekiew aktywnie uczestniczy też w lokalnych inicjatywach - wspiera wydarzenia kulturalne, jednostki OSP i projekty społeczne. Wspomagała m.in. zakup wozu strażackiego dla Ostrożnicy (gmina Pawłowiczki), otwarcie nowej remizy w Zakrzowie czy organizację niedawnego Oktoberfestu w Gminnym Ośrodku Sportu i Rekreacji. - To nie jest kupowanie ludzi, tylko realne wsparcie. Firma ma fundusz na takie działania i chce być partnerem dla społeczności - podkreśla włodarz.

Energia dla mieszkańców

Nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) przewiduje, że inwestorzy muszą udostępnić mieszkańcom gminy co najmniej 10 procent mocy nowo budowanych elektrowni. To może przełożyć się na niższe rachunki za prąd i większą akceptację społeczną. Gmina rozważa również utworzenie spółdzielni energetycznej, która pozwoli pozyskać środki na instalacje OZE w budynkach publicznych. W szkołach prowadzone są działania edukacyjne z zakresu ekologii. - Dzisiejsze społeczeństwo szkolne patrzy inaczej na świat. Ekologia jest dla nich naturalna, a takie inwestycje są zrozumiałe - mówi Piotr Kanzy.

Zapewnia, że inwestycja będzie realizowana z poszanowaniem komfortu życia mieszkańców i krajobrazu. Lokalizacje turbin zostały tak dobrane, by nie zakłócały codziennego funkcjonowania mieszkańców. Gmina nie dopuszcza możliwości budowy większych, bardziej inwazyjnych konstrukcji bez ponownych konsultacji społecznych. - Działamy z umiarem i rozsądkiem. Najpierw niech powstanie to, co zostało zaplanowane. Potem będziemy słuchać mieszkańców i podejmować kolejne decyzje - podsumowuje rozmówca.

Geneza projektu sięga ponad 15 lat wstecz. Dziś, dzięki konsekwentnym działaniom i zaangażowaniu inwestora, gmina Polska Cerekiew ma realną szansę na dołączenie do samorządów, które skutecznie wdrażają nowoczesne i ekologiczne rozwiązania energetyczne. - Trzymamy kciuki za inwestora i czekamy na rozwój sytuacji. To może być ważny krok w przyszłość naszej gminy - mówi Piotr Kanzy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

adad1955 12.11.2025 10:55
A w gminie Cisek nie chcieli. Argumenty takie, że krowy dadzą mniej mleka, że pszczoły nie będą zapylać drzew, że lokalne potoki będą zalewać gminę bo drgania z wiatraków będą zaburzać przepływ wody, ogółem wszędzie mogą być byle nie u nas. Już w ogóle śmieszny był przykład kogoś chyba z Łan, że linia energetyczna co przebiega przez Polską Cerekiew powoduje, że opady w gminie Cisek są o 30% niższe. Nie chcieli 27 wiatraków i wsparcia lokalnego budżetu, no to teraz będą wiedzieć zaledwie kilkadziesiąt metrów od granic swych wiosek ze 150 wiatraków, bo w gminach Reńska Wieś i Pawłowiczki też mają powstać farmy wiartowe. Można było o tym poczytąć już w zeszłym roku na Portal Kędzierzyn Nasze Miato 150 wiatraków chce postawić na południowo-wschodniej Opolszczyźnie warszawska firma energetyczna.

Realista 11.11.2025 08:12
Kenzy !!! To jakiś żart ??? 33 MW 15 lat temu było spoko ale stawianie dziś takich turbin jest nie ekonomiczne.

? 11.11.2025 20:14
Kanzy nie jest inwestorem. Widać się to opłaca, skoro inwestor chce na to wydać pieniądze, no nie?

wybory to test IQ 11.11.2025 22:26
Nieekonomiczne to są decyzje Alfonsa z Pałacu i były pomysły debila Dudy z tego samego miejsca, obaj utrzymywani z naszych podatników...

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JacekTreść komentarza: Gdyby nie niemiecki imperializm to dalej mieliby te wszystkie pałace. Przegrali w jedną wojnę wszystkie swoje zdobycze z 250 lat podbojów.Data dodania komentarza: 21.04.2026, 23:04Źródło komentarza: „Niebiański” kolor zachował się na starym murze w okolicach dawnego pałacu Flemminga. VIDEOAutor komentarza: JacekTreść komentarza: Ciekawostka. Jak opowiesz po śląsku nawet najśmieszniejszy kawał na świecie to straci wszystko. Świerszcze grają. Sprawdźcie sami.Data dodania komentarza: 21.04.2026, 23:00Źródło komentarza: Pan Babcia na IX Powiatowym Konkursie Gwary Śląskiej „Godej po naszymu”. ZDJĘCIAAutor komentarza: AgaTreść komentarza: Czemu Pan Babcia a nie Pan Dziadek skoro to facet? Wszystko fajnie ale po co zaś robi chlop za baba? Już wszędzie, na z kożdym kroku tak musi być? Downij na Śląsku tak nie było. Chlop był chlopym a baba babom a babcia babciom i niech tak łostanie. Niech se "Pan Babcia" poszuko jako fajno frelka i niech łona gro Babcia łon Dziadka. Czyż ni mom racji?Data dodania komentarza: 21.04.2026, 22:59Źródło komentarza: Pan Babcia na IX Powiatowym Konkursie Gwary Śląskiej „Godej po naszymu”. ZDJĘCIAAutor komentarza: PopTreść komentarza: Zgadzam się. Wiele zła się tam dzieje od lat!Data dodania komentarza: 21.04.2026, 22:47Źródło komentarza: Jak ktoś jeszcze raz trzaśnie szafką, to trzasnę w łeb! - powiedziała nauczycielka i uderzyła uczniaAutor komentarza: ŚwiadekTreść komentarza: Ta jasne. Wina szkoły jest ewidentna. Skoro instytucje zawodzą to media nagłaśniają patologię.Data dodania komentarza: 21.04.2026, 22:44Źródło komentarza: Jak ktoś jeszcze raz trzaśnie szafką, to trzasnę w łeb! - powiedziała nauczycielka i uderzyła uczniaAutor komentarza: ŚwiadekTreść komentarza: Napisał dyrekcja lub jej pochlebcy! 😅Data dodania komentarza: 21.04.2026, 22:41Źródło komentarza: Jak ktoś jeszcze raz trzaśnie szafką, to trzasnę w łeb! - powiedziała nauczycielka i uderzyła ucznia
Reklama
zachmurzenie małe

Temperatura: 5°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 9 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama