Jak się okazuje, doniesienia te nie są prawdziwe. Kamera zostanie zamontowana nie na osiedlu Piastów ale w Śródmieściu na skrzyżowaniu Alei Jana Pawła II z ulicą Wojska Polskiego.
To tylko testy - bez mandatów i konsekwencji prawnych
W środę 17 grudnia na skrzyżowaniu Alei Jana Pawła II z ulicą Wojska Polskiego pojawi się nowe urządzenie, jednak – jak informują służby – nie będzie ono służyło do wystawiania mandatów ani rejestrowaniu wykroczeń.
Urządzenie zainstaluje firma VITRONIC i będzie elementem testów technologicznych. Jego zadaniem będzie monitorowanie ruchu poprzez rejestrację zarówno pojazdów, jak i pieszych – jednak nie będzie podłączone do żadnego systemu, który będzie karał za naruszanie przepisów drogowych.
Główny Inspektorat Transportu Drogowego odcina się od urządzenia
– Nie nadzorujemy tego urządzenia. Producent będzie prowadził testy na tym skrzyżowaniu - wyjaśnia Wojciech Król, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Jak dodaje: - Żadne mandaty od jutra nie będą wystawiane. To urządzenie nie jest w naszym systemie. To działania firmy prywatnej, które są poza obszarem kompetencyjnym Inspekcji Transportu Drogowego. GITD podkreśla, że urządzenie nie ma żadnego połączenia z policją czy strażą miejską i nie przekazuje automatycznie żadnych danych służbom.
Informacje dotyczące funkcjonowania urządzenia potwierdza producent. Jak wyjaśnia Adam Jankowski, specjalista ds. komunikacji i marketingu firmy VITRONIC, testowana kamera jest częścią projektu pilotażowego, który już działa w kilku punktach miasta, między innymi Koźlu, Sławięcicach, Azotach i Cisowej.
- Mieszkańcy nie maja się czego obawiać. Testy sprzętu są nam niezbędne do jego dalszego rozwoju, nie do karania kierowców. System RedLight, który będzie zamontowany na wspomnianym skrzyżowaniu da nam niezbędny feedback. - tłumaczy Adam Jankowski.
Jak dowiedzieliśmy się, urządzenie jest bardzo nowoczesne. To modularny sensor przeznaczony do pracy w złożonych systemach ruchu drogowego. Może działać jako czujnik do e-tollingu, kontroli prędkości, wykrywania wykroczeń i klasyfikacji pojazdów. Wysokiej jakość optyka rozpozna twarz kierowcy a nawet czy, ma on zapięte pasy bezpieczeństwa. Natomiast na pewno na tym etapie nie będzie wykorzystywany do wystawiania mandatów.
- Urządzenia nie mają żadnego połączenia z policją, strażą miejską ani żadnymi innymi służbami. Nie wysyłają zdjęć, nie nakładają mandatów, nie zgłaszają wykroczeń. To kompletnie odłączony system, działający tylko w celach analitycznych - podkreśla przedstawiciel producenta.
Testowane urządzenie to zaawansowany czujnik ruchu typu Smart Traffic Sensor SSP-X1: kamera o wysokiej rozdzielczości (do 16 MP), wyposażona w moduły AI umożliwiające m.in. klasyfikację pojazdów, analizę ruchu czy generowanie statystyk, która jednak – w tej konfiguracji – nie ma aktywnych funkcji egzekwowania wykroczeń .
Do czego służy kamera?
Z zebranych informacji wynika, że:
- Kamera nie rejestruje wykroczeń w celu karania kierowców.
- Nie jest połączona z żadnym systemem mandatowym.
- Jej zadaniem jest monitorowanie ruchu i generowanie statystyk.
- Może służyć także do analizy przepływu ruchu i planowania organizacji komunikacji.

















Napisz komentarz
Komentarze