piątek, 24 lipca 2026 06:52
Reklama
Reklama
Reklama

Kanonada nie tylko w Sylwestra. Petardy to koszmar dla zwierząt i ludzi

Wielu nie wyobraża sobie nocy sylwestrowej bez fajerwerków. Jednak te odpalane są nie tylko w Sylwestra. Huk petard szkodzi domowym psom i kotom, dzikim zwierzętom, a także części ludzi szczególnie wrażliwych na hałas.
Kanonada nie tylko w Sylwestra. Petardy to koszmar dla zwierząt i ludzi

W grudniu fajerwerki można kupić niemal wszędzie. Kanonady rozpoczynają się w okresie świąt Bożego Narodzenia, a apogeum następuje w Sylwestra. Nasi Czytelnicy zwracają uwagę, że na osiedlowych podwórkach i w parkach można spotkać nawet małe dzieci odpalające petardy bez nadzoru dorosłych. A takie sytuacje powinny być już zgłaszane odpowiednim służbom.

Noc sylwestrowa, choć dla wielu osób kojarzy się z zabawą i świętowaniem, dla zwierząt bywa jednym z najbardziej stresujących momentów w całym roku. Huk petard i fajerwerków jest nagły, głośny i nieprzewidywalny, a właśnie taka mieszanka bodźców najsilniej uruchamia reakcję strachu. Psy i koty słyszą inaczej niż ludzie i często odbierają wystrzały jako realne zagrożenie. W efekcie mogą wpadać w panikę, drżeć, dyszeć, ślinić się, próbować ukryć, niszczyć przedmioty w domu albo podejmować desperackie próby ucieczki. Zdarza się, że zwierzęta zrywają się ze smyczy lub uciekają z posesji i giną pod kołami samochodów albo błąkają się przez wiele dni. Silny stres nie kończy się w chwili ciszy po wybuchu – u części zwierząt utrzymuje się długo, może nasilać problemy behawioralne i pogarszać stan zdrowia, zwłaszcza u zwierząt starszych, chorych lub bardzo wrażliwych.

- Gdyby fajerwerki były odpalane tylko w noc sylwestrową, właściciele czworonogów poradziliby sobie z tym problemem, bo są różne sposoby, żeby zadbać o pupila w tym czasie. Tymczasem sytuacja trwa od połowy grudnia do połowy stycznia. Petardy są odpalane wszędzie i o różnych porach, a na to właściciele zwierząt nie są już w stanie zaradzić. Jeden z moich psów jest tak zestresowany, że od kilku dni nie potrafi się załatwić i boi się wychodzić na dwór - mówi Jacek Pelczar, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Kędzierzynie-Koźlu.

Nie cierpią wyłącznie zwierzęta domowe. Huk petard dotyka także dzikich zwierząt żyjących w pobliżu miast, na obrzeżach osiedli, w parkach i lasach. Szczególnie narażone są ptaki, które w popłochu zrywają się do lotu nocą, tracą orientację, zderzają się z przeszkodami albo odlatują daleko od bezpiecznych miejsc odpoczynku. Taki nagły wysiłek i dezorientacja mogą kończyć się urazami, wyczerpaniem, a w skrajnych przypadkach śmiercią. Podobne konsekwencje odczuwają zwierzęta trzymane w ogrodach zoologicznych i ośrodkach rehabilitacji, które nie mają możliwości ucieczki ani wyboru bezpiecznego miejsca, a stres wywołany hałasem bywa dla nich wyjątkowo obciążający.

Warto pamiętać, że hałas petard nie jest obojętny także dla ludzi. Osoby wrażliwe na dźwięk, dzieci, seniorzy, chorzy na serce i nadciśnienie, osoby w spektrum autyzmu, z nadwrażliwością sensoryczną, z zaburzeniami lękowymi czy z doświadczeniem traumy mogą przeżywać silny stres, lęk, a nawet napady paniki. Bardzo głośne wybuchy w bliskiej odległości mogą też podrażniać słuch i nasilać dolegliwości takie jak szumy uszne.  Sylwestrowa „kanonada” to również zanieczyszczenie akustyczne, które zaburza spokój całych osiedli i okolicznych siedlisk zwierząt.

Dlatego coraz częściej apeluje się o rezygnację z petard i fajerwerków. Są inne sposoby świętowania, które nie niosą ze sobą cierpienia: imprezy plenerowe z efektami świetlnymi, pokazami laserowymi czy coraz popularniejszymi widowiskami z użyciem dronami. Empatia w Sylwestra nic nie kosztuje, a może oszczędzić wielu zwierzętom i ludziom strachu oraz bólu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Koźlanin 30.12.2025 17:06
Dziękuję redakcjo. Pamiętajcie ludzie że wśród Nas żyją też zwierzęta.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Jacek Treść komentarza: Dyskryminacja płciowa na koszt podatników. Czym baby są niby lepsze ? Aha w tworzeniu teatrzyku że są tak poszkodowane i biedne. A winę za ten stan rzeczy zwalają na facetów. Dlatego wolę facetów w obcisłych gaciach na rowerach. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 00:16 Źródło komentarza: Do 4 tys. zł na kobiece inicjatywy. Spotkanie informacyjne dla pań z naszego powiatu Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: To ty sobie parchu wyobrażasz że co jesteś taki dowcipny ? To nie moja wina że ukończyłeś akademie w Kłodnicy lub Lesnicy. Jeśli masz ból d*py to kup sobie maść i ja posmaruj imbecylu. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 00:08 Źródło komentarza: Ktoś zniszczył figurkę koziołka w Kłodnicy. „Drwal” stracił uszy Autor komentarza: Martyna Frankiewicz Treść komentarza: A skąd masz tego pięknego ogiera możesz napisać na prv proszę? Data dodania komentarza: 23.07.2026, 21:31 Źródło komentarza: 19-letni Piernat z Zakrzowa podbił Ströhen. Kolejny sukces Agnieszki Dąbrowskiej i jej konia Autor komentarza: Martyna Frankiewicz Treść komentarza: A skąd masz tego pięknego ogiera Data dodania komentarza: 23.07.2026, 21:28 Źródło komentarza: 19-letni Piernat z Zakrzowa podbił Ströhen. Kolejny sukces Agnieszki Dąbrowskiej i jej konia Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Nie wiem, jak często bywasz w kozielskim szpitalu, ja rzadko. Przedostatni raz to była ortopedia w roku 1995, a ostatni raz w zeszły poniedziałek na oddziale okulistyki, gdzie robiono mi operację. Za pierwszym razem było bardzo dobrze, a ostatnio PERFEKCYJNIE POD KAŻDYM WZGLĘDEM - przyjęcie, badania wstępne, obsługa, logistyka ruchu pacjentów, wysoka kultura osobista lekarki i całego zespołu, absolutny profesjonalizm lekarki i całego zespołu, sprawność działania całego zespołu, pełna informacja dla pacjenta po zakończonym leczeniu. Uważam, że za ten ewidentny paszkwil powinni cię znaleźć i solidnie przeczołgać prawnie. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 20:58 Źródło komentarza: W kozielskim szpitalu działa najlepiej oceniany oddział położniczy na Opolszczyźnie! Autor komentarza: Tadeo-69 Treść komentarza: Czy ktoś ma nad tym kontrolę, czy mamona tym procederem rządzi? Patrzę na to i mam gęsią skórkę! - nieszczęście wisi w powietrzu, a potem płacz i zgrzytanie zębami. Czy ktoś sprawdza/weryfikuje uczestników odnośnie posiadanie karty pływackiej i kto tym ludziom zakłada kapoki? - starszęj... pani, chyba zięć zakładał. Z tak założonym kapokiem to kąpiąc się w balii, mogłoby dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 20:46 Źródło komentarza: Kajakami po Kanale Gliwickim. Sąsiedzka integracja na wodzie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna