Jak wynika z relacji świadków, instalator zakończył montaż po godzinie 12.00 i udał się do samochodu zaparkowanego przy ul. Balwirczaka. Gdy wsiadł do auta, nagle stracił przytomność.
Kluczowa okazała się obecność przypadkowych osób. Z budynku byłej Biblioteki Pedagogicznej wychodził mężczyzna, który właśnie skończył pracę. Przechodząc obok zaparkowanego samochodu, zwrócił uwagę na nietypową sytuację: otwarte drzwi oraz głowę kierowcy ułożoną w nienaturalny sposób. Nie zignorował tego widoku i natychmiast podszedł, by sprawdzić, co się dzieje. Do pomocy ruszył także drugi przechodzień.
Obaj mężczyźni szybko zorientowali się, że kierowca jest nieprzytomny i wymaga pilnej pomocy. Wezwali służby ratunkowe, a na miejsce błyskawicznie przyjechał Zespół Ratownictwa Medycznego oraz patrol policji.
Po udzieleniu pomocy na miejscu mężczyzna odzyskał przytomność. Został następnie przewieziony do szpitala, gdzie trafił na dalszą diagnostykę.
To zdarzenie pokazuje, jak ogromne znaczenie ma uważność i szybka reakcja świadków. W sytuacjach zagrożenia życia liczą się minuty, a jedna decyzja, by nie przejść obojętnie, może realnie pomóc i uratować zdrowie, a nawet życie drugiego człowieka.

















Napisz komentarz
Komentarze