- Pani prezydent, zacznijmy od liczb. Jaki jest budżet miasta na 2026 rok i jak wypada na tle lat poprzednich?
- Projekt budżetu na 2026 rok zakłada dochody i wydatki na poziomie 488,14 mln zł. To budżet porównywalny z poprzednimi latami, a jednocześnie jeden z najwyższych w historii miasta na etapie planowania. Co istotne – jak co roku – zakładamy jego wzrost w trakcie realizacji wraz z pozyskiwaniem środków zewnętrznych, m.in. funduszy europejskich i programów międzynarodowych.
- Jak wygląda struktura dochodów?
- Zdecydowaną większość stanowią dochody bieżące – ponad 419 mln zł, w tym przede wszystkim dochody własne miasta z podatków i opłat (ponad 390 mln zł). Dochody majątkowe zaplanowano na blisko 30 mln zł, z czego ponad 20 mln zł to dotacje i środki przeznaczone bezpośrednio na inwestycje. To pokazuje, że budżet opiera się na stabilnych podstawach, ale jednocześnie jest otwarty na rozwój.
- W budżecie na 2026 rok edukacja pozostaje największym wydatkiem miasta, a jednocześnie coraz częściej mówi się o spadku liczby dzieci. Jak Kędzierzyn-Koźle mierzy się z tym wyzwaniem?
- To dziś jedno z największych wyzwań dla samorządów w całej Polsce. Na oświatę przeznaczamy w 2026 roku ponad 173 mln zł, mimo że liczba dzieci systematycznie maleje. Nasze miasto jest rozległe i ma wiele osiedli oddalonych od siebie, dlatego utrzymanie szkół, przedszkoli i żłobków generuje wyższe koszty niż w miastach bardziej zwartych. Nie możemy po prostu zamykać placówek w mniejszych dzielnicach – bo oznaczałoby to dla rodzin długie dojazdy i pogorszenie jakości życia. Jednocześnie musimy racjonalnie zarządzać siecią oświatową, bo wiemy, że za kilka lat problem demografii jeszcze się pogłębi.
Podobnie jest w przypadku żłobków. Inwestujemy w miejskie placówki i ich rozwój, bo to one są fundamentem systemu opieki nad najmłodszymi. Zmiany demograficzne wymuszają trudne decyzje, ale naszym celem jest zachowanie dostępności usług publicznych przy jednoczesnym pilnowaniu stabilności finansów miasta.

- Jak na finanse samorządów wpływa zmiana systemu finansowania oświaty?
- Obecnie nie mamy już wyodrębnionej subwencji oświatowej – samorządy otrzymują jedną pulę środków i same muszą nią zarządzać. Jeśli w ciągu roku zapadają decyzje np. o podwyżkach dla nauczycieli, to my musimy te koszty pokryć w ramach własnego budżetu. To wymaga bardzo ostrożnego i odpowiedzialnego planowania.
- Jakie jeszcze obszary mocno obciążają budżet miasta?
- Oprócz oświaty jest to pomoc społeczna – w 2026 roku ponad 38 mln zł. Część tych wydatków jest finansowana z budżetu państwa, ale i tak wymaga znaczącego wkładu własnego. Mamy też wydatki na rodzinę, w tym utrzymanie żłobków i świadczenia (blisko 32 mln zł), oraz na sport, kulturę, infrastrukturę miejską itd.
- Przejdźmy do inwestycji. Na co miasto przeznaczy największe środki?
- Na inwestycje majątkowe zaplanowaliśmy 78,2 mln zł, z czego blisko 38 mln zł na infrastrukturę drogową. Kontynuujemy i rozpoczynamy m.in. budowę ulicy Błonie w Kłodnicy, Szczęśliwej i Niezdrowickiej oraz 8 Marca w Sławięcicach – kluczowej dla przygotowania nowych terenów pod budownictwo jednorodzinne.

- Ważnym tematem są ścieżki rowerowe. Ich sieć w mieście z roku na rok jest coraz większa.
- Tak, przeznaczamy w 2026 roku 8 mln zł na projektowanie i budowę ścieżek rowerowych. Sztandarową inwestycją będzie budowa przeprawy pieszo-rowerowej na Kanale Gliwickim w rejonie śluzy Nowa Wieś, która połączy istniejące trasy na osiedlach Blachownia oraz Piastów. Długo trwało uzyskanie wszystkich pozwoleń, aż w końcu się udało. Kładka będzie „przyczepiona” do mostu i zlikwiduje niebezpieczne dla użytkowników jednośladów wąskie gardło w tym miejscu.
- A inwestycje w sport i rekreację?
- Kontynuujemy modernizację stadionu w Blachowni – na ten cel przeznaczamy 2 mln zł, przy 50-procentowym dofinansowaniu z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Kończymy również budowę dwóch hal sportowych przy szkołach – jednej pełnowymiarowej w PSP nr 9 i jednej mniejszej w Rogach, ale bardzo potrzebnej lokalnej społeczności, bo do tej pory dzieci muszą ćwiczyć tam na korytarzu.
- W budżecie znalazły się także środki na rewitalizację zabytków.
- Milion złotych przeznaczamy na dalszą rewitalizację kompleksu zamkowego w Koźlu. Tym razem chodzi o tak zwany lamus. Ta budowla robi wrażenie. Zaczynamy od koncepcji i prac przygotowawczych, we współpracy z konserwatorem zabytków. Chcemy zachować surowy, autentyczny charakter tego miejsca i połączyć je funkcjonalnie z Muzeum Ziemi Kozielskiej
- Duże zmiany czekają również Park Pojednania w centrum Kędzierzyna oraz kompleks w Sławięcicach.
- To jeden wspólny projekt, realizowany z dofinansowaniem unijnym, o wartości 5,5 mln zł. Rozszerzamy park przy al. Jana Pawła II o tereny szpitalne „za murem”. Z kolei w sławięcickim parku powstaną nowe ścieżki i mała architektura. Będą też przeprowadzone prace dendrologiczne oraz remont pozostałości pałacu.

- Jednym z ważnych tematów dla mieszkańców jest mieszkalnictwo. W Kędzierzynie-Koźlu rusza w końcu budowa bloku w ramach SIM.
- Chcemy, aby Kędzierzyn-Koźle był miastem, w którym młodzi ludzie mogą zostać, założyć rodzinę i znaleźć dostępne cenowo mieszkanie. Dlatego uruchomienie inwestycji w ramach Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej jest dla nas tak ważne. Przez długi czas temat był „na papierze” – a mieszkańcy słusznie mają do tego dystans, bo dopóki nie ma robót w terenie, trudno mówić o konkretach. Dziś sytuacja jest inna: jest pozwolenie na budowę, są przygotowania placu, i prace przy ul. Jasnej faktycznie ruszają. To zmienia wszystko, bo ludzie widzą, że inwestycja przestaje być zapowiedzią, a staje się budową. I wtedy rośnie też zainteresowanie mieszkaniami – to naturalne.
Gmina cały czas realizuje program remontu pustostanów ze swoich zasobów. Na terenie miasta buduje się też wiele domków jednorodzinnych. Nie brakuje też inwestycji deweloperów. Zainteresowanie remontem kamienic w Porcie wykazuje prywatny inwestor, i to jest bardzo dobra wiadomość. Dla miasta to sygnał, że ta część Kędzierzyna-Koźla odzyskuje potencjał i zaczyna przyciągać kapitał. Naszą rolą jest tworzyć warunki: dbać o przestrzeń publiczną, drogi, bezpieczeństwo, estetykę, planowanie i spójność działań. Rewitalizacja nie dzieje się wyłącznie dzięki samorządowi – ona przyspiesza wtedy, gdy do zmian dołączają również inwestorzy prywatni. A Port tego potrzebuje, i ta dzielnica powoli odżywa.
- Jakie były główne założenia przy konstruowaniu budżetu na 2026 rok?
- Stawiamy na ciągłość i równomierny rozwój całego miasta. To nie jest budżet „utrzymaniowy”, ale rozwojowy – inwestujemy w drogi, edukację, sport, kulturę i tereny pod przyszłe budownictwo. Zależy nam, aby zmiany były widoczne w każdej części Kędzierzyna-Koźla.
- Czy widzi pani zagrożenia, jeśli chodzi o realizację tego budżetu?
- Nie. Rok 2026 zapowiada się spokojnie – bez wyborów i bez napięć, które mogłyby wpływać na funkcjonowanie samorządu. Mamy dobrą współpracę z radą miasta i bardzo zaangażowany zespół. Chcemy wykorzystać ten czas, aby zrobić jak najwięcej dobrych rzeczy dla mieszkańców. Zostawić miasto w lepszym stanie, niż je zastaliśmy. Zapewne udałoby się jeszcze więcej, gdyby nie taka duża powierzchnia Kędzierzyna-Koźla. Ale tak już jest od 50 lat i nie zmienimy tego. Naprawdę staramy się bardzo, aby ludziom lepiej się tu żyło. Uważam, że to moja misja.

Jeśli ten tekst był dla Ciebie wartościowy? Zasil nas kofeiną
![]()



















Napisz komentarz
Komentarze