Obowiązkowy prezent nie odstraszył jednak gości. Większość poszła po rozum do głowy i przyniosła drobne, ale pomysłowe podarunki. Był więc kołowrotek, duży plakat parowozu uderzającego w betonową ścianę, zatytułowany: “Nie wyjeżdżaj tak z Tunelu”, lampka zrobiona z maszynki do mięsa, dwa komplety dzwonków i świeczka w kształcie penisa.
- Wszystko to znajdzie się w Tunelu - powiedział Mateusz, właściciel lokalu.
Temperatura podniosła się, gdy na salę wniesiono olbrzymie torty i szampana. Niektórzy dostali więcej tego trunku niż inni, ponieważ stali blisko. Niestety, zamiast pić z kubeczków mogli go wyssać ze swojej odzieży. Do zabawy zapraszał zespół Skankan. Widać było, że nie tylko goście dobrze się bawią. Wykonawcy skocznej, pogodnej muzyki też mieli niezłą frajdę podczas swojego występu. A taka atmosfera się udziela. Tunel jest jednym z tych miejsc, gdzie młodzież bawi się dobrze i często.
Jędrzej: Przychodzę tu rzadko, bo nie mam czasu na takie rzeczy, ale gdy tu już jestem, zawsze zostawiam tu sporo kasy i wracam do domu bardzo późno. Podoba mi się, że mogę tu spotkać ludzi z mojej szkoły i spokojnie z nimi porozmawiać.
Ania: Bywam w Tunelu od czasu jego otwarcia. Czasami trafiam tu rzadziej, ale najczęściej jestem tu co weekend. Uważam, że jest to bardzo fajne miejsce i ludzie czują się tu naprawdę fajnie. Organizowane są także koncerty gwiazd polskiej sceny, jak Hey czy Kazika. Za to także lubię Tunel.
Agata: Jestem w Tunelu bardzo często, przynajmniej raz w tygodniu. Lubię to miejsce, bo można spotkać się tu ze znajomymi, posiedzieć, porozmawiać, posłuchać dobrej muzyki. Tu spotkać można śmietankę sceny muzycznej w Polsce. Na pytanie, czy kupiły prezent dla klubu, dziewczyny odpowiedziały: - W tym roku nie, ale rok temu przynieśliśmy taki świetny graf oprawiony w antyramę. Chyba wisi u właściciela w domu dodają dziewczyny.
- Tunel jest fajnym miejscem ale jak na liczbę chętnych - trochę chyba za małym. Czasami jest tak duszno, że nie da się oddychać mówi Aneta. - Fajnie by było, gdyby udało się go jakoś powiększyć. Ale mimo duchoty i wiecznego tłumu przewijającego się przez ten pub, często tu bywam, bo jest po prostu fajnie.
Urodziny naprawdę się udały i myślę, że wszyscy świetnie się bawili. Mateusz, zapytany o jedno wydarzenie, które nieodwołalnie kojarzyć mu się będzie z trzecimi urodzinami, odpowiedział: - Na pewno zapamiętam, że zostałem zmuszony do rozebrania się. Chodziło oczywiście o konkurs, polegający na najseksowniejszym zdjęciu koszulki. - Pozornie nie miałem szans, bo moją przeciwniczką była kobieta. Ale ja też wziąłem sobie do pomocy dziewczynę i dzięki temu wygraliśmy. W nagrodę dostałem piwo.
Patronem medialnym trzecich urodzin Tunelu była “Gazeta Lokalna”.

Tekst pochodzi z Gazety Lokalnej nr 21 z 31.05.2000 r.


















Napisz komentarz
Komentarze