Pierwsza wiadomość została wysłana mailem. Redakcja odpowiedziała na wiadomość i poprosiła o szczegóły, jednak nie otrzymała dalszej korespondencji. W mailu znalazł się następujący opis (pisownia oryginalna):
„Witam. Jesteście lokalna informacja KK zainteresujcie się co się dzieje w przedszkolu miejskim Nr 8 przy Dmowskiego 5, jest Pani Asia która bije dzieci, już była na zwolnieniu za swoje zachowanie, wróciła i nic się nie zmieniło są skargi rodziców, a dyrektorka ją kryje. Temat lada dzień będzie bardzo poruszony i będzie o tym głośno.”
Podkreślamy, że jest to zgłoszenie, którego nie udało się zweryfikować. Redakcja nie posiada żadnych dowodów potwierdzających opisane w nim twierdzenia. Kolejna wiadomość dotarła do nas za pośrednictwem konta facebookowego. Jej treść była bardzo krótka (pisownia oryginalna):
„Piszę z prośbą o nagłośnienie sytuacji która ma miejsce w przedszkolu nr 8 (przemoc)”
W odpowiedzi poprosiliśmy o doprecyzowanie informacji i przedstawienie szczegółów. I tym razem nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Podobnie jak w przypadku maila, zgłoszenie nie zawierało żadnych danych, dowodów ani opisów konkretnych zdarzeń. Oba sygnały, które dotarły do naszej redakcji, mają charakter nieweryfikowalny. Nie otrzymaliśmy żadnych dowodów ani szczegółów; nie można zatem potwierdzić prawdziwości opisanych twierdzeń.
Temat Publicznego Przedszkola nr 8 pojawił się niedawno w materiale TVP 3 Opole. Przedstawiono w nim m.in. nagraną rozmowę matki z dzieckiem, w której chłopiec opowiadał o rzekomych aktach przemocy ze strony jednej z opiekunek. Rozmówcy twierdzili, że dziecko miało być dociskane podczas leżakowania, opiekunka miała siadać na plecach dziecka, miało dochodzić do szarpania. Część dzieci według rodziców bała się pracownicy. Rodzice podkreślali, że nie dysponują twardymi dowodami, ale nie chcą bagatelizować sygnałów.
Dyrekcja przedszkola odmówiła komentarza przed kamerą, przekazując jedynie pisemne oświadczenie, w którym poinformowano, że wpłynęła ustna skarga na jednego z pracowników, wszczęto postępowanie wyjaśniające, a sprawa została zgłoszona prezydentowi miasta. Do czasu zakończenia procedury placówka nie będzie komentować sprawy. Rodzice złożyli również pisma w przedszkolu i Urzędzie Miasta Kędzierzyn-Koźle.
O skomentowanie sprawy poruszonej przez TVP 3 Opole poprosiliśmy Urząd Miasta Kędzierzyn-Koźle. Piotr Pękala – rzecznik prasowy magistratu – udostępnił nam 24 lutego stanowiska dyrektora Publicznego Przedszkola nr 8 Natalii Stachury oraz zastępcy prezydenta miasta Tomasza Radłowskiego.
Dyrektor Natalia Stachura podkreśla, że informacje przekazywane przez rodziców były dla niej zaskoczeniem. - Sama jestem w ogromnym szoku. Od roku nie wpłynęła do mnie żadna skarga, nie mam też żadnych pisemnych zgłoszeń od rodziców. Gdy w czwartek otrzymałam ustną informację o rzekomych nieprawidłowościach, natychmiast przekazałam ją pani prezydent i rozpoczęłam działania wyjaśniające - mówi dyrektor PP nr 8.
Jak wyjaśnia, po otrzymaniu sygnału: - Odsunęłam od pracy osobę, której dotyczyły zarzuty, przesłuchałam nauczycieli i pracowników, sporządziłam notatki służbowe i przekazałam je dalej. Sprawa jest w toku.
Dyrektor twierdzi, że wcześniej nie docierały do niej żadne sygnały o niewłaściwych zachowaniach. - Gdyby rodzice zgłaszali coś na bieżąco, reagowałabym natychmiast. Nie otrzymałam jednak żadnych informacji ani pism w tej sprawie - zaznacza.
Odnosząc się do relacji rodziców, którzy twierdzą, że ich dzieci opowiadają o przemocy, dyrektor sugeruje, że część sytuacji mogła wynikać z nieporozumień. - Jesteśmy placówką integracyjną. Pracujemy z dziećmi z orzeczeniami, w tym z dziećmi ze spektrum autyzmu. W zaleceniach specjalistów znajdują się m.in. techniki docisku czy stymulacji czucia głębokiego, które pomagają dzieciom się wyciszyć. Rodzice dzieci neurotypowych mogą nie wiedzieć, że takie metody są stosowane - tłumaczy. Dodaje również, że wielu wychowanków przedszkola bardzo dobrze się w nim czuje. - Dzieci często mówią, że nas lubią, proszą o przytulenie. Dlatego cała sytuacja jest dla mnie trudna i niezrozumiała. Sprawa musi zostać rzetelnie wyjaśniona - podkreśla Natalia Stachura.
Zastępca prezydenta Tomasz Radłowski potwierdza, że urząd miasta został poinformowany o sprawie w dniu zgłoszenia. - Sytuacja jest świeża. Pani dyrektor przekazała informację o ustnej skardze wczoraj, informując jednocześnie, że wdrożyła wewnętrzną kontrolę w przedszkolu. Monitorujemy sprawę i czekamy na wyniki postępowania wyjaśniającego - mówi. Wyjaśnia również, że procedury różnią się w zależności od tego, kogo dotyczą zarzuty. – Jeśli sprawa dotyczy nauczyciela, dyrektor ma obowiązek zgłosić ją do komisji dyscyplinarnej i kuratorium. W przypadku pracownika niepedagogicznego obowiązują przepisy prawa pracy i to dyrektor jest zobowiązany do podjęcia odpowiednich działań - tłumaczy.
Tomasz Radłowski przyznaje, że doniesienia były dla niego zaskoczeniem. - Publiczne Przedszkole nr 8 ma bardzo dobrą opinię i wieloletnią tradycję pracy integracyjnej. Do tej pory nie wpłynęły do nas żadne skargi dotyczące funkcjonowania placówki. Dlatego te informacje były dla mnie dużym zaskoczeniem - mówi.
Odnosząc się do nagrań, na których dzieci opowiadają o niepokojących sytuacjach, dodaje: - Słyszałem te nagrania. Dobro dziecka jest najważniejsze, dlatego nie będę ich komentował do czasu zakończenia postępowania. Po uzyskaniu jednoznacznych ustaleń zostaną podjęte odpowiednie działania - podkreśla zastępca prezydenta.
- W związku ze zgłoszonym zdarzeniem informuję, że 19 lutego od jednych z rodziców wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 207 §1 kodeksu karnego. Obecnie prowadzone jest postępowanie sprawdzające - przekazał nam mł. asp. Patryk Restel, zastępujący oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie‑Koźlu.



















Napisz komentarz
Komentarze