Projekt Viva Santana z udziałem Leszka Cichońskiego i Jose Torresa wypełnił Klub Kameleon gitarowym brzmieniem i latynoskim pulsem. Publiczność usłyszała największe utwory Carlosa Santany oraz nowe aranżacje polskich klasyków.
Od pierwszych utworów było jasne, że zespół nie zamierza ograniczać się do wiernego odtwarzania oryginałów. W repertuarze znalazły się m.in. „Black Magic Woman”, „Samba Pa Ti”, „Europa” i „Smooth”. Partie gitarowe Cichońskiego brzmiały selektywnie i melodyjnie, a rozbudowana sekcja rytmiczna nadawała całości wyraźny, taneczny puls.
Ważną rolę odegrał Jose Torres – kubański perkusjonista, którego instrumenty perkusyjne wprowadzały charakterystyczny latynoski klimat. Wspólnie z Łukaszem Sobolakiem (perkusja) stworzyli rytmiczny fundament koncertu. Całość dopełniały partie basu Tomasza Grabowego oraz klawiszy Christiana Mory, które nadawały utworom przestrzeni i dynamiki.
Za warstwę wokalną odpowiadali Damian Szewczyk oraz sam Leszek Cichoński. W kilku momentach publiczność spontanicznie włączała się do śpiewu, szczególnie przy najbardziej rozpoznawalnych fragmentach repertuaru.
Ciekawym elementem wieczoru były nowe aranżacje polskich utworów. „Czerwony jak cegła”, „Podaruj mi trochę słońca” czy „Asfaltowe łąki” zabrzmiały w latynoskim rytmie, z zachowaniem charakterystycznego gitarowego klimatu. Te interpretacje wyraźnie przypadły publiczności do gustu.
Viva Santana pokazał, że formuła łączenia rockowej klasyki z latynoską energią nadal skutecznie przyciąga publiczność – także w Kędzierzynie-Koźlu.


















Napisz komentarz
Komentarze