niedziela, 9 sierpnia 2026 11:09
Reklama
Reklama
Reklama

Pamiętnik kobiety w turbanie

Ja, łysa matka. Matka bez włosów. Nie ukrywam przed dziećmi swojej choroby, swojej inności. Mówię im: mam alopecię, to ona sprawia, że moja głowa jest wyjątkowa. Nie, nie wstydziłam się swojej fryzury. Nie, nie wyskubałam sobie brwi. Ani rzęs. Nie, nie zarazisz się. To alopecja - tak o swojej chorobie mówi bohaterka tego materiału, była mieszkanka Kędzierzyna-Koźla, absolwentka I LO im. Henryka Sienkiewicza.
Pamiętnik kobiety w turbanie
foto: archiwum prywatne

Autor: Nie silę się na oryginalność. Nie próbuję się wyróżnić. Czasem chcę się schować. Z alopecją to nie takie proste - mówi Magdalena Schatt-Skotak

W tych czasach, gdy agresja i bezduszność dominują nad ludzką wrażliwością, coraz trudniej o tak szczere i trudne wyznania. A jednak są jeszcze wyjątkowi ludzie, którzy potrafią otworzyć się na świat i mówić głośno o jego różnych obliczach.

Nasza rozmówczyni mieszka obecnie w Opolu. Kobieta zmaga się z chorobą, która doświadcza w pewnym stopniu także jej bliskich. Alopecja to choroba, która może pojawić się w każdym momencie życia. Niezależnie od płci, wieku, aktywności czy stosowanej diety. Bohaterka tego materiału usłyszała kiedyś od jednej z lekarek, że jest to „defekt kosmetyczny”, jednak obecnie medycyna uznaje alopecję za jednostkę chorobową. Często towarzyszą jej inne poważne choroby jak bielactwo,
czy też zapalenie tarczycy (Hashimoto), choć pani Magdalena jest tą „szczęściarą”, że choruje tylko na alopecję.

Ta historia pokazuje, że choć ż
ycie nie jest bajką, to często pisze niezwykłe i piękne scenariusze. Internetowe wpisy naszej rozmówczyni, to swoista i pełna nadziei kronika losów kobiety, która mimo przeciwności losu, jest pogodną i nadzwyczaj życzliwą osobą. Można się o tym przekonać, czytając wszystko to, co zamieściła w sieci.  
  

- Nazywam się Magdalena Schatt-Skotak, mam trzydzieści pięć lat, dwoje dzieci i łysą głowę. To w tej łysej głowie powstał pomysł, by stworzyć książeczkę dla dzieci o alopecji, chorobie, z którą się zmagam - napisała nasza bohaterka.

Alopecja to autoimmunologiczna choroba, która polega na utracie włosów. Ryzyko pojawienia się tego schorzenia dotyka około 2% populacji.

Płacz przynosi ulgę

- Łysienie całkowite, powodujące utratę całego owłosienia wraz z rzęsami i brwiami jest jego najrzadszą postacią, z którą i ja się zmagam. W szpitalu poznałam kobietę, która straciła swoje włosy w jedną noc. Zwykle trwa to dłużej. Lecą ci nie tylko włosy, ale też łzy. Płaczesz z wielu powodów. Ci, którzy mają włosy, mówią ci: „głowa do góry, to tylko włosy, szkoda łez”. Tak jak po śmierci bliskiego, po odejściu ukochanego, po utracie ciąży czy mleka podczas karmienia piersią, tak po stracie włosów - masz prawo do żałoby. Płacz, jeśli przynosi to ulgę - przekonuje pani Magdalena.

Dla niej p
oczątek roku sprzyja podejmowaniu nowych wyzwań, wprowadzaniu w życie układanych w głowie planów, które funkcjonowały jedynie w sferze marzeń.

- Jednak dla mnie przełomowy był nie Nowy Rok, a zwyczajny poranek majowy. Wypiłam kawę, a potem zrobiłam sobie zdjęcie i napisałam kilka słów o swojej chorobie. O życiu z alopecją, chorobą  w której organizm traktuje własne włosy jako ciała obce
- wyjaśnia pani Magdalena, która od pewnego czasu zaczęła publikować na Instagramie zdjęcia i teksty na temat alopecji. Otrzymała tam wiele ciepłych komentarzy i ogromne wsparcie.

- Nadszedł czas, by za to dobro podziękować, by swoje doświadczenia przekuć w konkretne działania. Będę Was o nich informowała. I będę Was bardzo potrzebowała. Bądźcie czujni - napisała tajemniczo.


To był impuls

Kiedyś w przedszkolnej szatni jedna drobna pięciolatka krzyczała na całe gardło: A mama Hani jest łysa!

- Zaskoczyło mnie to, jak bardzo moja inność odbija się na moich dzieciach, jak je stygmatyzuje, wpycha do worka z napisem: dziwne dzieci dziwnej mamy. Kiedy dotyka cię choroba, która zmienia Twoje ciało na zewnątrz, to, że jesteś chory, przestaje być tylko twoją sprawą. Nagle ciężar Twojej inności spada na Twoich bliskich. Pomyślałam o innych dziwnych mamach i ich dzieciach, które tej dziwności nie widzą. O dzieciach, które zaskoczone milczą, gdy ktoś śmieje się z ich mam. Tak jak milczała moja Hania. To dla nas wszystkich napisałam „Łysolkę i Długowłosego”. By było nam łatwiej zrozumieć, rozmawiać, zaakceptować - tłumaczy Magdalena Schatt-Skotak, która w  rozmowie z nami przyznała, że chce w ten sposób pomóc innym dzieciom i pokazać z jak nieprzyjemnymi sytuacjami mogą się zetknąć. Zwłaszcza dzieci narażone są na takie traktowanie. Być może ta książeczka będzie impulsem do tego, by pedagodzy zaczęli rozmawiać z dziećmi na temat inności, empatii, czy akceptacji.


Na światło dzienne

Panią Magdę namawiano do wydania książki dla dzieci o alopecji, jednak jak sama przyznaje, to nie takie proste, gdy nie ma się funduszy i wiary we własne możliwości.

- Ale gdy ma się wokół ludzi, którzy cię wspierają, pomagają, wierzą w ciebie bardziej niż ty sam, to łatwiej wówczas otworzyć szufladę i zacząć działać. Są choroby, które można tylko przetrwać. Z moją chorobą żyje się do końca. Bez włosów też można żyć - ale żyje się trudniej. Moja książka pomaga przetrwać najmniejszym, a zrozumieć każdemu. Aby mogła nieść informację i pomoc, musi opuścić szufladę - wyjaśnia.

Zbiórka pieniędzy na wydanie „Łysolki i Długowłosego” ruszyła na stronie polakpotrafi.pl nieco ponad tydzień, bo 5 lutego.

Więcej na ten temat w najbliższym wydaniu Nowej Gazety Lokalnej


Zachęcamy też do wsparcia projektu:

„Łysolka i Długowłosy”



Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mama 17.02.2020 19:48
Dziękuję za opisanie historii Pani Magdaleny, moja córeczka straciła włosy, brwi i piękne rzęsy w wieku 2,5 roku. Trzymam kciuki za wydanie "Łysolki i Długowłosego".

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: ZKedzierzyna Treść komentarza: Jakoś policja nie kwapi się wyłapywać szybkich, wściekłych i głośnych w centrum Kędzierzyna. Paradoksem jest, że bardzo często jeżdżą obok komendy. Ale lepiej udawać, że nie ma problemu, bo kolegów się nie zatrzymuje. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 07:36 Źródło komentarza: Brak pasów był najmniejszym problemem. 51-latek prowadził mimo sądowego zakazu Autor komentarza: Obiektywnie Treść komentarza: Czy tak jak w Parku Orderu zostaną posadzone w większości martwe drzewka? Jak łatwo wydaje się nie swoje pieniądze. Ale tak jest kiedy brak w mieście prawdziwego gospodarza a jest tylko osoba pełniąca funkcję Prezydenta. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 07:30 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: Wolności Treść komentarza: Konserwator zabytków. Każdy chce robotę. Milion sto tysięcy to i tak bardzo dużo za 3 bramy, ścieżki szutrowe, ławki i trochę farby. Przypominam że cała hala sportowa w psp9 to 9 milionów. kasa na zmarnowanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 23:37 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych Autor komentarza: wieśniak z miasta Treść komentarza: Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:24 Źródło komentarza: Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna