Rywalizacja o czołową ósemkę PlusLigi wciąż pozostaje nierozstrzygnięta. W 26. kolejce ZAKSA pokonała za trzy punkty InPost ChKS Chełm i zachowała szansę na awans.
- Ten mecz był z gatunku szekspirowskich, bo dla nas to było dosłownie „być albo nie być”. Wygraliśmy jednak w trzech setach z drużyną, która w tym sezonie nieraz pokazała, że potrafi grać bardzo dobrze. Jest bardzo groźna w polu serwisowym i dziś również tak było, bo chłopaki z ChKS-u nie wstrzymywali ręki na zagrywce. Brawo więc dla naszej linii przyjęcia, która mimo kilku trudności wytrzymała ten napór i generalnie wyglądało to dobrze. Nasz rozgrywający miał dogodne piłki, a my dzięki temu nieźle radziliśmy sobie w ataku - przyznał po meczu Karol Urbanowicz. - Lubię grać pod presją, bo to oznacza, że sportowiec gra o coś. Tak było właśnie dzisiaj i udało nam się to wytrzymać, bo wywozimy z Chełma trzy punkty. Taki był nasz plan i został zrealizowany. Grało się tu ciężko, bo hala jest mała, specyficzna i głośna. Byli też nasi kibice. Było ich mocno słychać i szacunek im za to. To nam pomogło, więc dołożyli cegiełkę do naszego zwycięstwa - dodał środkowy, nagrodzony tytułem MVP.
Do końca sezonu zasadniczego naszej drużynie pozostały do rozegrania dwa mecze. Pierwszy odbędzie się już 17 marca o godz. 17.30 w Gorzowie Wielkopolskim, a drugi – 21 marca o godz. 14.45 w Zawierciu. Stilon już zapewnił sobie utrzymanie w ekstraklasie, ale miejscowi siatkarze zapewne będą chcieli jak najlepiej wypaść w ostatnim meczu przed własną publicznością i godnie pożegnać sezon. Dla gości z Kędzierzyna-Koźla każdy inny wynik niż zwycięstwo za trzy punkty byłby katastrofą.
O wiele trudniejsze zadanie będzie czekało ZAKSĘ w Zawierciu. Drużyna prowadzona przez Michała Winiarskiego wygrała sezon zasadniczy i do rundy play-off przystąpi z pierwszego miejsca. Aluron szykuje się do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów, w których zmierzy się z Cucine Lube Civitanova – 25 marca na wyjeździe, a 2 kwietnia w rewanżu w Sosnowcu. I nawet jeśli szkoleniowiec wicemistrzów Polski nie będzie ryzykował zdrowia podstawowych zawodników, to zmiennicy również będą bardzo groźni.
Kędzierzynianie zajmują dziewiątą lokatę i nawet gdyby w dwóch ostatnich meczach zdobyli komplet punktów, nadal muszą liczyć na potknięcia zespołów, które ich wyprzedzają w tabeli. Szósty Jastrzębski Węgiel ma trzy punkty przewagi, a przed sobą starcia z Resovią w Rzeszowie (19.03, godz. 20.00) oraz u siebie z Indykpolem AZS Olsztyn (22.03, godz. 14.45). Siódma Skra Bełchatów wyprzedza ZAKSĘ o dwa punkty, a czekają ją spotkania z Barkomem Każany Lwów na wyjeździe (18.03, godz. 17.30) i Stilonem Gorzów u siebie (22.03, godz. 20.00). Z kolei ósmy Trefl Gdańsk ma tyle samo punktów co nasza drużyna, a jego przeciwnikami będą Bogdanka LUK Lublin u siebie (17.03, godz. 20.00) i Barkom Lwów na wyjeździe (23.03, godz. 17.30). Jeszcze wszystko może się zdarzyć.

















Napisz komentarz
Komentarze