Jeden z nich stał na ulicy Józefa Lompy między budynkami o numerach 3 i 5. Przypomniał o nim kanał historyczny Bunker King.
Zazwyczaj fascynuje mnie to co było i czego już nie ma. Często są to resztki budowli obronnych, miejsca bitew, bunkry, schrony, umocnienia, oraz pozostałości po cmentarzyskach z różnych epok. Ramy czasowe tych zainteresowań to kilka tysięcy lat, jednak często w przypływie podniecenia związanego z poszukiwaniami ciekawych rzeczy z przeszłości czasem umyka mi to co działo się dosłownie przed chwilą. W tym momencie mam na myśli kioski, których wiele istniało na terenie Kędzierzyna-Koźla, a dziś nie ma po nich nawet śladu. Pozdrowienia dla sympatycznych mieszkańców ulicy Lompy. Dziękuję panu Maciejowi z ulicy Plebiscytowej za informacje o kiosku i zdjęcie archiwalne – napisał w mediach społecznościowych Sławomir Wilkowski, twórca Bunker Kinga, który zastanawia się, kto jeszcze pamięta kiosk przy ulicy Lompy?


„Lokalna” ze swojej strony dorzuci dwa inne archiwalne zdjęcia kiosków (jedno z Koźla, a drugie z Kędzierzyna).


Warto dodać, że kioski „RUCHU” przez dziesiątki lat towarzyszyły Polakom w codzienności. Pachniały farbą drukarską, gazetą i papierosami. Można w nich było kupić wszystko: od biletu autobusowego po mydło i wodę brzozową. Dla wielu były symbolem PRL-u - „domem towarowym na dwóch metrach kwadratowych”.
Po II wojnie światowej zarządzeniem z 17 listopada 1949 r. utworzono przedsiębiorstwo pod nazwą Państwowe Przedsiębiorstwo Kolportażu „Ruch” zmienione w latach 50. w Centralny Zarząd Upowszechniania Prasy i Książki „RUCH”.
Ten zaś w 1969 r. został przekształcony w Zjednoczenie Upowszechniania Prasy i Książki „RUCH”, które w 1973 r. weszło w skład Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej „Prasa-Książka-Ruch” (RSW). Przedsiębiorstwo stało się m.in. monopolistą w kolportażu prasy. W latach 90. „RUCH” przechodził kolejne przeobrażenia organizacyjne i własnościowe.
Przez lata kioski „RUCHU”, były stałym elementem polskich miast. W latach 70. i 80. kupowano tam licznie wydawaną prasę codzienną, np. „Życie Warszawy”, które było wówczas dziennikiem ogólnopolskim, „Trybunę Ludu”, która była organem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, „Sztandar Młodych” i kilka innych popularnych dzienników.
Przy okazji kupowano papierosy, głównie krajowych wytwórców lub nielicznych marek z krajów Europy Wschodniej.





















Napisz komentarz
Komentarze