Reklama
piątek, 3 lipca 2026 07:47
Reklama
Reklama
Reklama

Los założonej przez żeglarzy z Kędzierzyna-Koźla Mazurskiej Służby Ratowniczej wisi na włosku

Z dramatycznym apelem zwróciła się do nas Mazurska Służba Ratownicza. Organizacja, którą przed laty założyli żeglarze z Kędzierzyna-Koźla, dziś może stracić swoją bazę nad jeziorem Śniardwy. Ratownicy proszą o pomoc i nagłośnienie sprawy, bo, jak mówią, od tego może zależeć przyszłość służby.
Los założonej przez żeglarzy z Kędzierzyna-Koźla Mazurskiej Służby Ratowniczej wisi na włosku

Ratownicy informują, że otrzymali właśnie ogromne wsparcie - 650 tys. zł z rządowego programu NOWEFIO. Pieniądze mają zostać przeznaczone m.in. na rozwój specjalistycznych kompetencji ratowniczych, szkolenia oraz prelekcje o bezpieczeństwie na wodzie i lodzie dla dzieci i mieszkańców regionu.

Radość nie trwała jednak długo. W tym samym czasie Mazurska Służba Ratownicza otrzymała nakaz eksmisji ze swojej stacji ratowniczej w Okartowie.

- Jak to możliwe, że dostajemy środki na rozwój, a jednocześnie tracimy bazę do działań? - pytają ratownicy.

Spór o działkę nad Śniardwami

Sednem konfliktu jest działka nr 423/1 należąca do gminy Pisz. Choć baza ratowników zajmuje kilka parceli, to właśnie ten teren jest kluczowy dla funkcjonowania stacji ratowniczej. Od 2024 roku ratownicy korzystają z niej bez umowy, ponieważ nie udało się podpisać nowej dzierżawy.

Burmistrz Pisza uzależnił podpisanie umowy od ustanowienia przez ratowników bezterminowej służebności dojazdu przez działkę należącą do stowarzyszenia. Zarząd MSR tłumaczy jednak, że nie może podjąć takiej decyzji samodzielnie, ponieważ zgodnie ze statutem wymaga to zgody Walnego Zgromadzenia. Ratownicy podkreślają też, że nie chcą oddawać bezterminowej służebności bez gwarancji wieloletniej dzierżawy terenu.

Ich zdaniem usunięcie wady prawnej działki gminnej, czyli braku dojazdu, znacząco podniosłoby jej wartość i mogłoby doprowadzić do sprzedaży terenu inwestorowi, np. pod hotel lub apartamenty.

W 2025 roku gmina wystawiła stowarzyszeniu rachunek na 24 tys. zł za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Dla organizacji pożytku publicznego to ogromna kwota - stanowi niemal jedną trzecią środków zebranych z 1,5% podatku.

Ratownicy podkreślają, że te pieniądze mogłyby zostać przeznaczone na paliwo do łodzi, sprzęt czy szkolenia ratowników. Zwracają też uwagę, że druga część terenu pod bazę, należąca do gminy Orzysz, jest im dzierżawiona za symboliczną złotówkę.

Mazurska Służba Ratownicza deklaruje chęć porozumienia z gminą, ale stawia jeden warunek – wieloletnią dzierżawę, najlepiej na minimum 10 lat. Tylko wtedy organizacja może ubiegać się o duże dotacje i inwestować w rozwój bazy oraz sprzętu ratowniczego.

Jeśli kompromis nie zostanie wypracowany, region może stracić jeden z ważniejszych punktów ratunkowych na Mazurach.

- Nie jesteśmy stroną polityczną ani biznesową. Chcemy tylko dalej wykonywać swoją misję - ratować ludzkie życie – podkreślają ratownicy.

Służbę założyli żeglarze z Kędzierzyna-Koźla

Mazurska Służba Ratownicza powstała ponad 45 lat temu z inicjatywy żeglarzy z Kędzierzyna-Koźla, działających m.in. w klubach przy Żegludze na Odrze, Zakładach Azotowych Kędzierzyn oraz ZCh Blachownia. Była to pierwsza wodna służba ratownicza na terenie Wielkich Jezior Mazurskich.

Przez wiele lat z organizacją związany był pochodzący z Kędzierzyna-Koźla komandor Andrzej Chudzicki – legenda środowiska ratowniczego na Mazurach a także Józef Lewczak, wieloletni członek Mazurskiej Służby Ratowniczej oraz wielki przyjaciel organizacji. Do końca życia zabiegał o wsparcie dla Mazurskiej Służby Ratowniczej, a jego zaangażowanie i determinacja przyczyniły się również do powstania sztandaru organizacji. Zmarł we wrześniu ubiegłego roku.

Dziś organizacja, która przez dziesięciolecia ratowała ludzi na największych polskich jeziorach, sama walczy o przetrwanie. Ratownicy apelują o pomoc i nagłośnienie sprawy, bo – jak mówią – ich los naprawdę wisi na włosku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Stanisław O. Treść komentarza: Ten pan w kapeluszu najbardziej się męczy z tymi przecinaniami. Wszędzie przecina. Ciężka i odpowiedzialna praca. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 22:11 Źródło komentarza: Spółka Czysty Region zakończyła budowę kwatery odpadów nr 3. ZDJĘCIA Autor komentarza: Glanc Treść komentarza: Parkiet na wodzie, dobre, dobre. Ile wypite było??? Data dodania komentarza: 2.07.2026, 21:26 Źródło komentarza: Seniorzy z Koźla, Zdzieszowic, Krapkowic i Głogówka opanowali Moszczankę. ZDJĘCIA Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: A co ludzie tylko na chlebie żyją, gdzie reszta? Otwórzcie jakiś porządny sklep. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 20:20 Źródło komentarza: Chleb przez całą dobę i taniej niż w sklepie. Na osiedlu Kuźniczka rusza chlebomat Autor komentarza: tw Treść komentarza: Rozczuliła mnie ta historia Data dodania komentarza: 2.07.2026, 19:09 Źródło komentarza: Ayla połączyła Polskę i Turcję. Şükran i Marek są razem mimo dzielących kilometrów i tradycji Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Albo ja mam już chorobę Alzheimera, albo autor artykułu ma nieprawdziwe dane, co do basenu w Koźlu. Na basenie tym nigdy nie prowadzono żadnych rewitalizacyjnych prac budowlanych a basen nie popadł w żadną ruinę, tylko został pozostawiony bez opieki właścicielskiej, istotnie zarósł chwastami a następnie został w całości ROZEBRANY. Chronologii rozbiórki nie pamiętam, ale mogę powiedzieć, co rozebrano/zdemontowano: obiektywnie sprawny murowany budynek wejściowy na basen (kasa, magazyn sprzętu do wypożyczania; cirka 25-50m2), zabytkową stalową bramkę wyjściową pomiędzy budynkiem wejściowym a płotem szkoły Budowlanki, betonowe schody prowadzące od tego budynku na obiekt, obiektywnie sprawny murowany budynek kręgielni/przebieralni (cirka 300m2), płot stalowy wraz z bramą wjazdową od strony ul. Spółdzielców (planowanego targowiska), płot betonowy od strony Parku, sprawny i zadbany kort tenisowy (nawierzchnię asfaltową wraz z kilkumetrowym podwójnym ogrodzeniem stalowym), płot stalowy od strony PDKu, całą hydrofornię (infrastrukturę betonową i stalową), betonowe schody na górkę basenową, niecki basenowe wraz z betonową ślizgawką i pokryciem chodnikowym (górkę rozplantowano), drewnianą wieżę ratowniczą, wszystkie elementy stalowe - urządzenia gimnastyczne na tzw. ścieżce zdrowia, urządzenia gimnastyczne w okolicach Koziołka, drabinki, huśtawki, karuzele, słupki na boisku od strony Budowlanki i korcie, prysznice na górce basenowej, rurociągi - wszystkie chodniki (nawierzchnię płytową wraz z krawężnikami). Zostawiono tylko „Koziołka” zapewne dlatego, że to zabytek i ruszać nie wolno oraz kuty poniemiecki płot od strony Budowlanki. Nic się samo nie zrujnowało, rozebrano SPRAWNY TECHNICZNIE, ALE NIECO ZANIEDBANY obiekt. Nie wiadomo, kto to rozbierał, czyli ile z tego rozkradziono. Całość następnie zaorano, zabronowano i obsiano trawą. POZOSTAŁ CHICHOT HISTORII – zostawiono to, co Germanie zbudowali kilkaset lat wcześniej w celach wojennych, ale rozebrano to, co PRL zbudował dla sportu i rekreacji społeczeństwa. I aby było jeszcze śmieszniej – na tym pozostałym dużym trawniku przez kilka lat miejscowa polska ludność wesoło celebrowała przy kiełbasie, piwie i tanim pokazie pirotechnicznym „obronę Twierdzy Koźle”, czyli klęskę wojsk napoleońskich, które chciały przynieść wolność Polakom gnębionym między innymi tutaj, na rdzennie polskich ziemiach, przez państwo pruskie. Tylko w Polsce! Kurtyna! Data dodania komentarza: 2.07.2026, 17:36 Źródło komentarza: Dziś "Wodne oKKo", a dawniej „Azotor”. Przypomnijmy sobie stary obiekt. ZDJĘCIA Autor komentarza: :) Treść komentarza: Fajnie, dziękujemy Eliaszu :) Data dodania komentarza: 2.07.2026, 17:05 Źródło komentarza: Mural, który podkreśla tożsamość miejsca. Eliasz Kubica o swoim projekcie. ZDJĘCIA I FILM
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna