poniedziałek, 17 sierpnia 2026 17:27
Reklama
Reklama
Reklama

Los założonej przez żeglarzy z Kędzierzyna-Koźla Mazurskiej Służby Ratowniczej wisi na włosku

Z dramatycznym apelem zwróciła się do nas Mazurska Służba Ratownicza. Organizacja, którą przed laty założyli żeglarze z Kędzierzyna-Koźla, dziś może stracić swoją bazę nad jeziorem Śniardwy. Ratownicy proszą o pomoc i nagłośnienie sprawy, bo, jak mówią, od tego może zależeć przyszłość służby.
Los założonej przez żeglarzy z Kędzierzyna-Koźla Mazurskiej Służby Ratowniczej wisi na włosku

Ratownicy informują, że otrzymali właśnie ogromne wsparcie - 650 tys. zł z rządowego programu NOWEFIO. Pieniądze mają zostać przeznaczone m.in. na rozwój specjalistycznych kompetencji ratowniczych, szkolenia oraz prelekcje o bezpieczeństwie na wodzie i lodzie dla dzieci i mieszkańców regionu.

Radość nie trwała jednak długo. W tym samym czasie Mazurska Służba Ratownicza otrzymała nakaz eksmisji ze swojej stacji ratowniczej w Okartowie.

- Jak to możliwe, że dostajemy środki na rozwój, a jednocześnie tracimy bazę do działań? - pytają ratownicy.

Spór o działkę nad Śniardwami

Sednem konfliktu jest działka nr 423/1 należąca do gminy Pisz. Choć baza ratowników zajmuje kilka parceli, to właśnie ten teren jest kluczowy dla funkcjonowania stacji ratowniczej. Od 2024 roku ratownicy korzystają z niej bez umowy, ponieważ nie udało się podpisać nowej dzierżawy.

Burmistrz Pisza uzależnił podpisanie umowy od ustanowienia przez ratowników bezterminowej służebności dojazdu przez działkę należącą do stowarzyszenia. Zarząd MSR tłumaczy jednak, że nie może podjąć takiej decyzji samodzielnie, ponieważ zgodnie ze statutem wymaga to zgody Walnego Zgromadzenia. Ratownicy podkreślają też, że nie chcą oddawać bezterminowej służebności bez gwarancji wieloletniej dzierżawy terenu.

Ich zdaniem usunięcie wady prawnej działki gminnej, czyli braku dojazdu, znacząco podniosłoby jej wartość i mogłoby doprowadzić do sprzedaży terenu inwestorowi, np. pod hotel lub apartamenty.

W 2025 roku gmina wystawiła stowarzyszeniu rachunek na 24 tys. zł za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Dla organizacji pożytku publicznego to ogromna kwota - stanowi niemal jedną trzecią środków zebranych z 1,5% podatku.

Ratownicy podkreślają, że te pieniądze mogłyby zostać przeznaczone na paliwo do łodzi, sprzęt czy szkolenia ratowników. Zwracają też uwagę, że druga część terenu pod bazę, należąca do gminy Orzysz, jest im dzierżawiona za symboliczną złotówkę.

Mazurska Służba Ratownicza deklaruje chęć porozumienia z gminą, ale stawia jeden warunek – wieloletnią dzierżawę, najlepiej na minimum 10 lat. Tylko wtedy organizacja może ubiegać się o duże dotacje i inwestować w rozwój bazy oraz sprzętu ratowniczego.

Jeśli kompromis nie zostanie wypracowany, region może stracić jeden z ważniejszych punktów ratunkowych na Mazurach.

- Nie jesteśmy stroną polityczną ani biznesową. Chcemy tylko dalej wykonywać swoją misję - ratować ludzkie życie – podkreślają ratownicy.

Służbę założyli żeglarze z Kędzierzyna-Koźla

Mazurska Służba Ratownicza powstała ponad 45 lat temu z inicjatywy żeglarzy z Kędzierzyna-Koźla, działających m.in. w klubach przy Żegludze na Odrze, Zakładach Azotowych Kędzierzyn oraz ZCh Blachownia. Była to pierwsza wodna służba ratownicza na terenie Wielkich Jezior Mazurskich.

Przez wiele lat z organizacją związany był pochodzący z Kędzierzyna-Koźla komandor Andrzej Chudzicki – legenda środowiska ratowniczego na Mazurach a także Józef Lewczak, wieloletni członek Mazurskiej Służby Ratowniczej oraz wielki przyjaciel organizacji. Do końca życia zabiegał o wsparcie dla Mazurskiej Służby Ratowniczej, a jego zaangażowanie i determinacja przyczyniły się również do powstania sztandaru organizacji. Zmarł we wrześniu ubiegłego roku.

Dziś organizacja, która przez dziesięciolecia ratowała ludzi na największych polskich jeziorach, sama walczy o przetrwanie. Ratownicy apelują o pomoc i nagłośnienie sprawy, bo – jak mówią – ich los naprawdę wisi na włosku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: bez serc Treść komentarza: Niech straż miejska popracuje, wszystkie psy i koty powinny mieć czipy. Teraz psy są dodatkiem do telefonów, rozmowy ważniejsze. Koło muzeum psy kopią wielkie dziury, mają kamery i zero osiągnięć. Bardzo szkoda psiaka Data dodania komentarza: 17.08.2026, 14:59 Źródło komentarza: Policja prosi o pomoc w identyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia! Autor komentarza: Swój Treść komentarza: Już o tym nie gadamy. PiS już nie ma przecież. Data dodania komentarza: 17.08.2026, 14:57 Źródło komentarza: Złota alga znów w Kanale Gliwickim. Wyłowiono ponad 300 kg śniętych ryb Autor komentarza: Kk Treść komentarza: Może by tak też w Koźlu zacząć stawiać te wszystkie automaty? ☺️ Data dodania komentarza: 17.08.2026, 14:22 Źródło komentarza: Pierwszy wędlinomat na świecie zostanie uruchomiony w Kędzierzynie-Koźlu. W środku lokalne wyroby Autor komentarza: Ehemm Treść komentarza: A terminy przydatności do spożycia??? Data dodania komentarza: 17.08.2026, 13:20 Źródło komentarza: Pierwszy wędlinomat na świecie zostanie uruchomiony w Kędzierzynie-Koźlu. W środku lokalne wyroby Autor komentarza: Zbycho Treść komentarza: Zobacz wypowiedź Maleńczuka na temat wędkarzy na youtube. Data dodania komentarza: 17.08.2026, 12:11 Źródło komentarza: Służby współpracują z myślą o naszym bezpieczeństwie. ZDJĘCIA Autor komentarza: Janusz Treść komentarza: WOPR nie stanowi prawa. Jeśli Policja zacznie egzekwować wymyślone przez WOPR zakazy zamiast obowiązujących przepisów, może sama przekroczyć uprawnienia. Prawo wodne jest ważniejsze niż czyjeś „bo my tak uważamy”. Data dodania komentarza: 17.08.2026, 12:04 Źródło komentarza: Służby współpracują z myślą o naszym bezpieczeństwie. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna