środa, 1 kwietnia 2026 21:30
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Na sesji pytano co dalej z wałem od Lasaków do Poborszowa. Część decyzji straciła ważność

Bezpieczeństwo przeciwpowodziowe było jednym z głównych tematów sesji Rady Miasta Kędzierzyn-Koźle, która odbyła się 31 marca. Radni, przedstawiciele Wód Polskich oraz poseł Paweł Masełko rozmawiali przede wszystkim o stanie i przyszłości wału na odcinku Lasaki–Poborszów, wskazywanego jako jeden z najsłabszych punktów zabezpieczenia miasta.
Na sesji pytano co dalej z wałem od Lasaków do Poborszowa. Część decyzji straciła ważność

Już na początku dyskusji przewodniczący Ireneusz Wiśniewski przypomniał, że temat wraca na forum rady od lat.

- Przypomnę, szanowni państwo, że zajmujemy się tą sprawą na Radzie Miasta od siedmiu czy ośmiu lat. Corocznie rozmawiamy o tym. Bardzo dużo się stało, ale są jeszcze pewne rzeczy, które się nie dokonały – mówił.

Podkreślił też, że wrześniowe wezbranie z 2024 roku pokazało, gdzie system ochrony przeciwpowodziowej wciąż jest najbardziej narażony.

- Dzisiaj przewodnim pytaniem będzie: co dzieje się z wałem od Lasaków do Poborszowa? To jest pięta achillesowa miasta. Tam, jeżeli ma się woda wlać, to tam się wleje – zaznaczył.

Jak dodał, mieszkańcy podczas ostatniego zagrożenia pokazali ogromną mobilizację, ale trudno oczekiwać, że będą co roku ratować sytuację w miejscu, które od lat pozostaje niedomknięte inwestycyjnie.

Część prac wykonano, ale kluczowe odcinki nadal czekają

Dyrektor Zarządu Zlewni w Opolu Katarzyna Kubicz przedstawiła stan realizacji zadania dotyczącego budowy lewostronnego wału rzeki Odry na odcinku Lasaki–Poborszów. Jak poinformowała, do tej pory wykonano trzy odcinki o łącznej długości 900 metrów.

- Część pierwsza, 189 metrów, została zrealizowana w roku 2022. W roku 2025 wykonano dwa kolejne odcinki o łącznej długości 710 metrów. Łączna wartość tych trzech zadań to prawie 14 milionów złotych – wyliczała.

Do zrealizowania pozostały jednak jeszcze cztery odcinki wału o łącznej długości 1315 metrów, których szacunkowy koszt wynosi obecnie około 22 mln zł.

Jak poinformowano, 30 grudnia złożono wniosek o dofinansowanie dalszych prac w ramach programu FEnIKS. Obejmuje on dwa przedsięwzięcia: modernizację prawego wału Odry na terenie gminy Bierawa oraz budowę lewostronnego wału na terenie gminy Reńska Wieś.

- Na dzień dzisiejszy ten wniosek jest rozpatrywany, co stanowi istotny element planowania i możliwości kontynuacji pozostałych odcinków obwałowania - powiedziała dyrektor Katarzyna Kubicz.

Wody Polskie poinformowały, że zajmują się równolegle przygotowaniem do realizacji inwestycji na odcinku Lasoki i Poborszów. 

- Dotyczą one budowy nowego i przebudowy istniejącego lewobrzeżnego wału przeciwpowodziowego o długości 1800 metrów. Planujemy podjęcie działań zmierzających do aktualizacji wymaganych decyzji administracyjnej. Przede wszystkim nowej decyzji środowiskowej, nowego pozwolenia wodnoprawnego. Dla dostosowania ich do obecnych wymogów formalnych, ponieważ uzyskanie aktualnych decyzji środowiskowych i wodnoprawnych jest niezbędne, aby możliwe było kontynuowanie procedur związanych z realizacją inwestycji. Te planowane działania, które w tej chwili realizujemy mają na celu zapewnienie prawidłowego, zgodnego z przepisami, przygotowanie procesu inwestycyjnego, który w kolejnych etapach przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa przeciwpowodziowego na terenie miasta i gmin sąsiednich - mówiła dyrektor Kubicz.

Wygasłe decyzje i długi czas procedur

Radni dopytywali, dlaczego sprawa, o której mówiono już kilka lat temu, wciąż nie wchodzi w etap końcowej realizacji.

- Dlaczego należało odnowić decyzję wodnoprawną, skoro ta decyzja już była? Co się stało takiego, że ta praca właściwie nie idzie, tylko cały czas kręcimy się wokół pewnego zadania? - pytał Ireneusz Wiśniewski - Kiedy zamkniemy tą budowę, kiedy będziemy bezpieczni? - dopytywał przewodniczący.

W odpowiedzi przedstawicielka Wód Polskich wyjaśniła, że otrzymują za mało środków na potrzeby inwestycyjne i utrzymaniowe w stosunku do potrzeb, jakie mają a wcześniej wydane decyzje utraciły ważność. Natomiast uzyskanie nowych jest długotrwałe.

- Te decyzje, które faktycznie były, one straciły swoją ważność. W tej chwili wymagają aktualizacji. Jeśli chodzi o inwestycje prowadzone przez PGW Wody Polskie, pozwolenie wodnoprawne wydaje Ministerstwo Infrastruktury i niestety czas oczekiwania to jest dwa, trzy, a nawet cztery lata - mówiła dyrektor Katarzyna Kubicz.

Dopytywana o perspektywę czasową przyznała, że sam proces aktualizacji dokumentacji może potrwać co najmniej trzy lata.

- Jest to proces, który wymaga minimum trzech lat, ponieważ w krótszym okresie podejrzewam, że nie uda nam się zaktualizować tych decyzji, które musimy mieć, żeby właściwie poprowadzić ten proces inwestycyjny - zaznaczyła.

To oznacza, że nawet przy zabezpieczeniu finansowania, rozpoczęcie robót może zostać opóźnione przez formalności.

Od lat słyszymy to samo, a czasu już nie ma

W trakcie dyskusji radni nie kryli frustracji. Andrzej Kopacki mówił o poczuciu powtarzalności tych samych deklaracji od ponad dekady.

- Tak szczerze mówiąc, czuję się, jakbym miał déjà vu od co najmniej 11 lat. Co roku słyszę to samo: przygotowujemy, zbieramy, wnioskujemy, próbujemy - mówił radny Kopacki.

Podkreślił, że zmiany klimatyczne sprawiają, iż zagrożenie powodziowe nie pojawia się już raz na kilkanaście lat, ale może powracać niemal co roku.

– My czasu już nie mamy. Rzeczywistość, jeśli chodzi o klimat, zmieniła się na tyle, że my nie mamy teraz powodzi co 12–13 lat, tylko te powodzie mogą występować praktycznie każdego roku – ostrzegał.

- Jak przyjdzie wielka woda i zaleje ludzi, to co my wtedy mamy tym ludziom powiedzieć? Bo ludzie mogą mieć do nas pretensje. Nie dopilnowaliście, nie przypilnowaliście, doprowadziliście do tego, że znowu jesteśmy zalani itd. Tylko my jesteśmy w tym momencie jako samorządowcy trochę między młotem a komatem. Bo nie jesteśmy gremium sprawczym w tej materii. Możemy apelować, prosić, pisać wnioski, petycje itd. Decyzje należą do państwa, chociaż tutaj też słyszymy, że jakby pieniądze muszą przyjść z Warszawy - mówił pod czas sesji i zwrócił też uwagę na paradoks finansowania: państwo znajduje ogromne środki po wystąpieniu klęski, ale dużo trudniej uruchomić znacznie mniejsze pieniądze na zapobieganie.

- O wiele lepiej byłoby znaleźć te kilkanaście czy dwadzieścia milionów złotych teraz na dokończenie tej inwestycji, niż później szukać dużo większych pieniędzy na usuwanie skutków powodzi – mówił.

Realizacja mogłaby ruszyć do 2029 roku

Do pytań radnych odniósł się także Marcin Nowak, Dyrektor Zarządu Zlewni w Gliwicach. Zaznaczył, że w ostatnich latach wykonano ważne elementy systemu, w tym oddany w 2020 roku zbiornik Racibórz Dolny.

- Nie do końca się zgodzę z tym, że dla Kędzierzyna-Koźla nie zostało nic w ostatnich latach zrobione. W 2020 roku został oddany zbiornik Racibórz. On ewidentnie ma kolosalny wpływ na bezpieczeństwo powodziowe – podkreślił Marcin Nowak.

Odnosząc się do odcinka Lasaki–Poborszów, wskazał, że jeżeli inwestycja otrzyma dofinansowanie z programu FEnIKS, to realny termin realizacji mieści się w latach 2026–2029.

- Jeżeli otrzymamy środki finansowe, to okres od 2026 do 2029 roku byłby czasem na realizację tej inwestycji – powiedział.

Dodał również, że na terenie Kędzierzyna-Koźla prowadzone są bieżące działania utrzymaniowe.

- W tym roku przeznaczamy około 2 milionów złotych na remont Jazu Kozielskiego. Jest ogłoszone postępowanie przetargowe w tej sprawie – poinformował dyrektor Nowak.

„Jesteście u nas jako pierwsi”

W czasie debaty radny Fabian Pszon zapytał o to, jak Wody Polskie ustalają kolejność zadań i jak wysoko na tej liście znajduje się zabezpieczenie Kędzierzyna-Koźla.

Katarzyna Kubicz tłumaczyła, że listy priorytetów powstają na poziomie regionalnych zarządów, a następnie trafiają do Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej i ministerstwa.

– Taka lista jest tworzona na poziomie Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach. Potem te zadania są priorytetyzowane i przedstawiane ministerstwu – wyjaśniła.

Na pytanie o miejsce Kędzierzyna-Koźla odpowiedziała jednoznacznie:

- Jesteście wpisani jako pierwsi. Jeśli chodzi o nasz zarząd zlewni, jesteście priorytetem.

Zastrzegła jednak, że sam priorytet nie oznacza jeszcze automatycznego finansowania.

- Nie jest tak, że ministerstwo nie wie, jakie mamy zadania do wykonania. Podkreślam jednak, że środki nie są nam przekazywane w takiej ilości, jakiej jest zapotrzebowanie – dodała Katarzyna Kubicz.

Zadanie zostało zgłoszone do programu FEnIKS, a wniosek złożony 30 grudnia jest w trakcie procedowania. Na razie nie wpłynęły żadne wezwania do uzupełnienia dokumentacji, dlatego pozostaje oczekiwanie na wynik oceny.

W dalszej części rozmowy zaznaczono, że środki krajowe przeznaczane są głównie na mniejsze zadania i bieżące utrzymanie, natomiast duże inwestycje wymagają finansowania z programów unijnych lub innych źródeł zewnętrznych. Z tego względu duże znaczenie ma pozytywne rozpatrzenie wniosku z programu FEnIKS.

W pewnym momencie dyskusji doprecyzowano, że sytuacja formalna po obu stronach Odry nie jest taka sama. 

- Na lewą stronę, o której tak nam najbardziej chodzi, mamy aktualne zgody czy nie mamy? Czy ten odcinek jest w tej chwili w mocy czy też wygasł? - pytał radny Jacek Król.

Jak wyjaśniono, odcinek dotyczący prawego wału ma ważną decyzję administracyjną, natomiast lewostronny wał, ten najbardziej interesujący radnych z Kędzierzyna-Koźla, wymaga aktualizacji dokumentacji.

– Lewa strona wymaga aktualizacji, a na prawą stronę decyzja jest – tłumaczyła Katarzyna Kubicz.

Poseł: temat jest ważny

W debacie głos zabrał także poseł Paweł Masełko, który podkreślił, że sprawa jest dla niego ważna nie tylko politycznie, ale i osobiście, jako mieszkańca Koźla.

- Pamiętam powodzie z 1997 roku, z 2010 i pamiętam również krytyczną sytuację z 2024, bo przeżyłem to naocznie tutaj w Koźlu – mówił Paweł Masełko.

Zwrócił uwagę, że problem niedofinansowania inwestycji przeciwpowodziowych nie dotyczy wyłącznie Opolszczyzny, ale całego kraju.

– Ilość zadań przerasta finansowo tę instytucję. Żeby zabezpieczyć wszystkie cieki wodne, melioracje i urządzenia, środków po prostu brakuje – ocenił.

Jednocześnie zaznaczył, że dostępne są źródła finansowania, ale warunkiem ich uruchomienia jest kompletna dokumentacja.

– Środki na to właśnie z FEnIKS-a są. Kwestia jest najważniejsza taka, żeby dokumentacja była pełna, tak żeby można było wnioskować o te pieniądze – powiedział Paweł Masełko.

Poseł zadeklarował też gotowość do dalszego wspierania sprawy na szczeblu ministerialnym.

- Jestem do dyspozycji. Jak trzeba będzie, to jeszcze raz mogę rozmawiać. Dobry klimat w ministerstwie pod tę inwestycję został zrobiony – zapewnił.

Na zakończenie przewodniczący Ireneusz Wiśniewski podsumował, że oczekiwania mieszkańców są jednoznaczne: chodzi o pełne domknięcie systemu zabezpieczeń przeciwpowodziowych.

- Reprezentujemy mieszkańców naszego miasta, którzy z pewnością oczekują zakończenia tego procesu inwestycyjnego – mówił.

Zapowiedział też, że temat nie zniknie z porządku obrad. – My za rok na pewno będziemy chcieli się z państwem spotkać, żeby znowu zapytać, jak wygląda sytuacja – zaznaczył Ireneusz Wiśniewski.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: NinaTreść komentarza: A niby jak mają ci stworzyć miejsce pracy ?Data dodania komentarza: 1.04.2026, 18:24Źródło komentarza: Umowa podpisana. 80 milionów złotych dla Kędzierzyna-Koźla z Funduszy SzwajcarskichAutor komentarza: Babcia klozetowaTreść komentarza: Czy browarki, czysta wyborowa albo kolorowa oraz narko też będzie ?Data dodania komentarza: 1.04.2026, 18:15Źródło komentarza: „Sigma Club” – powstaje nowa przestrzeń dla młodych w naszym mieścieAutor komentarza: KoźlaninTreść komentarza: Ale nic nie robią by powstały nowe miejsca pracy czy nowe mieszkania czynszowe... I czym się celebrytka chwali ?Data dodania komentarza: 1.04.2026, 18:00Źródło komentarza: Umowa podpisana. 80 milionów złotych dla Kędzierzyna-Koźla z Funduszy SzwajcarskichAutor komentarza: KoźlaninTreść komentarza: ...Ale nic szczególnego nie zrobił dla Kędzierzyna-Koźla.... I lekką ręką magistrat społeczną kasą rozporządza... No tak przecież można ewentualnie walnąć podwyżki czynszu mieszkańcom...Data dodania komentarza: 1.04.2026, 17:58Źródło komentarza: Rondo na skrzyżowania ul. Szkolnej z ul. Zwycięstwa będzie nosić imię Włodzimierza KotowskiegoAutor komentarza: MoskwaTreść komentarza: Pogorzelec to dziwna dzielnica.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 15:16Źródło komentarza: Kolejka gondolowa w Kędzierzynie-Koźlu rozładuje korki?Autor komentarza: zuchTreść komentarza: Gondole na Kanale Kłodnickim!!!Data dodania komentarza: 1.04.2026, 12:00Źródło komentarza: Kolejka gondolowa w Kędzierzynie-Koźlu rozładuje korki?
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 12 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna