Reklama
sobota, 6 czerwca 2026 06:31
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

John Porter wszedł na scenę i „Chemik” eksplodował energią. ZDJĘCIA

Legenda rocka wróciła do korzeni i udowodniła, że dobre piosenki nie mają daty ważności. John Porter rozgrzał publiczność w Kędzierzynie-Koźlu do czerwoności.
John Porter wszedł na scenę i „Chemik” eksplodował energią. ZDJĘCIA
John Porter z zespołem dał świetny koncert w "Chemiku"

W niedzielne popołudnie (19 kwietnia) sala kinowa Domu Kultury „Chemik” w Kędzierzynie-Koźlu wypełniła się fanami bluesa i rocka, którzy przybyli na spotkanie z legendarnym John Porter. Walijski artysta od kilku miesięcy koncertuje w ramach trasy „Helicopters ’45”, podczas której przypomina album przełomowy dla polskiej muzyki rockowej.

- Miałem 13 lat, gdy ukazała się płyta „Helicopters”. Właśnie wtedy dostałem swój pierwszy gramofon i stałem się szczęśliwym posiadaczem tego krążka. Ta muzyka wywarła na nas, ówczesnych nastolatkach, ogromne wrażenie. Zapraszam na muzyczne wydarzenie wiosny w Kędzierzynie-Koźlu - mówił, otwierając koncert, Piotr Gabrysz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury.

Porter ze swoim zespołem rozpoczął od mocnego „Ain’t Got My Music”, co już na wstępie wywołało żywiołowe reakcje publiczności. Później zabrzmiały kolejne klasyki z debiutanckiego albumu John Porter Band, m.in. „Northern Winds”, „Helicopters”, „Garage”, „Refill”, „Crazy, Crazy, Crazy” czy „Life”. Anglojęzyczny materiał nagrano w studiu Polskiego Radia w Opolu w zaledwie cztery dni – w grudniu 1979 roku – w składzie: John Porter (śpiew, gitara), Aleksander Mrożek (gitara), Kazimierz Cwynar (gitara basowa) i Leszek Chalimoniuk (perkusja).

Album okazał się przełomowy, zapoczątkowując erę nowoczesnego rocka w Polsce. Do dziś uznawany jest za jedną z najważniejszych płyt w historii krajowej muzyki rozrywkowej. Piosenki sprzed 46 lat nie straciły nic ze swojej oryginalności, a w nowych, porywających aranżacjach zyskały świeżą energię.

John był w znakomitej formie – skakał, tańczył i żartował ze sceny. Kipiał energią i aż trudno uwierzyć, że w sierpniu skończy 76 lat. - Przed koncertem zjadłem szarlotkę, więc teraz muszę się trochę poruszać, żeby spalić kalorie - śmiał się ze sceny.

W repertuar wplecione zostały także utwory z innych wydawnictw artysty. Pojawiła się również nowość – „Revolution in the Whorehouse” („Rewolucja w burdelu”), którą Porter zapowiedział z charakterystycznym dystansem. - Mam nadzieję, że się wam spodoba - mówił, a reakcja publiczności potwierdziła, że nowy materiał świetnie wpisuje się w jego styl.

Tu dwa zdania o publiczności, która licznie pojawiła się w "Chemiku". Na widowni nie brakowało rówieśników artysty – licznie reprezentowana była grupa 50+, wychowana na muzyce John Porter Band w latach 80. – ale pojawili się też młodsi słuchacze, którzy odkryli „Helicopters” dzięki rodzicom, dziadkom lub własnym muzycznym poszukiwaniom.

- Dziękujemy, że przyszliście na nasz koncert. To dla nas bardzo ważne - mówił Porter, przedstawiając zespół: gitarzystę Krzysztofa Łochowicza, basistę Jacka Szafrańca i perkusistę Roberta Rasza.

Niestety, wszystko co piękne szybko się kończy. Na finał „I’m Just a Singer” poderwał publiczność z miejsc – zaczęło się prawdziwe szaleństwo. Na bis zabrzmiał „Aggression”, a koncert zwieńczył cover Chuck Berry – klasyczny „Johnny B. Goode”, przy którym nikt już nie siedział.

- Macie tutaj bardzo fajne miejsce. Dziękujemy za spotkanie i do zobaczenia - pożegnał się John Porter, który po koncercie spotkał się z fanami i podpisywał płyty.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Kpina DM 2026 Treść komentarza: Mam nadzieję że ten syf na parkingach sklepów prywatnych,chodnikach, parkach itd będzie posprzątany przez organizatorów tego wydarzenia. Aleję Jana Pawła pewnie wypicuja a reszta głęboko gdzieś jak co roku, nie potraficie posprzątać wszystkiego w okolicy, to wasza impreza i wasz problem a nie nas lokalnych przedsiębiorców. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 00:36 Źródło komentarza: Dni Kędzierzyna-Koźla rozpoczęte. Orkiestra Żeglugi „przegoniła” deszczowe chmury. ZDJĘCIA Autor komentarza: Mateusz Treść komentarza: W chrześcijaństwie joga bywa uznawana za grzech lub zagrożenie duchowe z powodu jej korzeni w religiach Wschodu. Kościół katolicki zwraca uwagę na to, że joga to nie tylko ćwiczenia fizyczne, ale system filozoficzno-religijny prowadzący do panteizmu i bałwochwalstwa (sprzeczne z I przykazaniem) oraz próbę osiągnięcia zbawienia własną mocą. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 23:43 Źródło komentarza: Zbliża się Międzynarodowy Dzień Jogi na Dębowej Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: Ćwiczcie, ćwiczcie bo mięso armatnie jest potrzebne.... Data dodania komentarza: 5.06.2026, 22:58 Źródło komentarza: Poligon zamiast szkolnych ławek. Tak ćwiczyli kadeci z Kędzierzyna-Koźla. ZDJĘCIA Autor komentarza: xD Treść komentarza: Właśnie.. zrobicie dobre spotkanko poznawczo-mordobijne to i Batyr może odruchowo przyjedzie z patronatem :D Data dodania komentarza: 5.06.2026, 22:46 Źródło komentarza: 20 lat temu reaktywowali Chemika. Przypominamy, jak wszystko się zaczęło Autor komentarza: Janush Treść komentarza: I zapraszamy zapie*dalać na nasze premie od 6 rano xd Data dodania komentarza: 5.06.2026, 22:44 Źródło komentarza: Grupa Azoty poprawia wyniki. Kędzierzyn z wyraźnym wzrostem rentowności Autor komentarza: Leszek Treść komentarza: Czarną pszczołą czyli zadrzechnię fioletową, obserwujemy już od kilku lat, na terenie ROD Kuźniczka przy ul. Platanowej oraz w Lenartowicach. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 22:33 Źródło komentarza: Czarna pszczoła uchwycona na kozielskich ogródkach działkowych. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna