Wcześniejsze umorzenie postępowania przez kozielską prokuraturę uznano za niezasadne, a decyzję tę zakwestionowano na najwyższym szczeblu.
Interwencja fundacji i redakcji
Do ponownej analizy sprawy doprowadziły działania Fundacji ECPU Polska, która dokonała zatrzymania mężczyzny, oraz interwencja naszej redakcji w Prokuraturze Krajowej. Analiza przeprowadzona w Departamencie Postępowania Przygotowawczego doprowadziła do jednoznacznych wniosków. - Podjęta decyzja o umorzeniu postępowania była niezasadna - informowała wcześniej Anna Adamiak, rzecznik prokuratora generalnego.
Sprawa z sierpnia 2025 roku
Przypomnijmy, sprawa dotyczy zdarzeń z sierpnia 2025 roku. Fundacja ECPU Polska, znana jako „Łowcy PDF-ów”, zatrzymała w Kędzierzynie-Koźlu 35-letniego mężczyznę pracującego w rodzinnym domu dziecka. Zawiadomienie dotyczyło rozmów prowadzonych przez komunikator z osobą podającą się za 13-letnią dziewczynkę. Rozmówczynią była dorosła wolontariuszka fundacji. Zabezpieczone rozmowy, których treść zna redakcja, zawierały jednoznaczne wątki seksualne: pytania o masturbację, propozycje wymiany nagich zdjęć, sugestie „zabawy siusiakiem”, a także przesłanie przez mężczyznę zdjęcia genitaliów w stanie wzwodu. Informacja o wieku „13 lat” pojawiała się wielokrotnie i nigdy nie została zakwestionowana.
Mimo to Prokuratura Rejonowa w Kędzierzynie-Koźlu umorzyła sprawę jeszcze przed formalnym wszczęciem dochodzenia. Uznano, że nie doszło do realizacji znamion czynu zabronionego. Decyzja opierała się na bardzo wąskiej interpretacji przepisów, według której brak było „usilnego ponaglania” do realizacji propozycji seksualnej. Jednocześnie nie powołano biegłych seksuologów ani psychologów, uznając, że nie jest to konieczne do oceny materiału dowodowego.
Pracował w domu dziecka
Sprawa od początku budziła emocje, również dlatego, że zatrzymany pracował z dziećmi. Jak ustaliliśmy, był zatrudniony w rodzinnym domu dziecka w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie przebywało kilkoro małoletnich. Osoba prowadząca placówkę była z nim spokrewniona. Po zatrzymaniu rozwiązano z nim umowę, a dzieci, z którymi miał kontakt, zostały objęte rozmowami wyjaśniającymi. Ale już dzień po zatrzymaniu mężczyzna był widziany na ulicach miasta. Sprawa była tym bardziej niepokojąca, gdyż - jak wynikało z nagrania wykonanego i opublikowanego w sieci przez Fundację ECPU Polska - Patryk sam przyznawał się do problemów z seksualnością i wskazywał na wcześniejszy pobyt w szpitalu psychiatrycznym.
- To pierwszy przypadek w naszej kilkuletniej działalności, w którym zatrzymany otwarcie powiedział, że ma problem i potrzebuje pomocy - mówił Alex Hunter z Fundacji ECPU Polska. Fundacja złożyła wniosek o skierowanie mężczyzny do izolacji medycznej. Sprawie od początku towarzyszył brak jasnych informacji ze strony służb. Prokuratura odmawiała komentarzy, a zapowiadany komunikat policji ostatecznie nigdy nie został opublikowany, mimo wcześniejszego zapewnienia, że jest gotowy. - Czy społeczeństwo nie zasługuje na proste informacje? - pytał publicznie Alex Hunter.
Jednocześnie kancelaria reprezentująca mężczyznę domagała się od naszej redakcji publikacji sprostowań, twierdząc, że zamieszczone na łamach "Nowej Gazety Lokalnej" teksty naruszyły jego dobra osobiste i że nie miał kontaktu z osobą małoletnią.
Wyjątek na tle innych spraw
Decyzja o umorzeniu sprawy wzbudziła szczególne kontrowersje również z innego powodu. Z informacji uzyskanych z Prokuratury Okręgowej w Krakowie wynika, że w latach 2024-2025 nie odnotowano tam ani jednego przypadku umorzenia „przed wszczęciem” w sprawach dotyczących art. 200a k.k. Na tym tle decyzja z Kędzierzyna-Koźla jawi się jako prawdziwy wyjątek.
Po analizie sprawy stanowisko lokalnej prokuratury zostało podważone. Po podjęciu postępowania zdecydowano o odebraniu sprawy kozielskiej prokuraturze. Śledztwo zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej w Strzelcach Opolskich, gdzie zarejestrowano je pod nową sygnaturą.
- W sprawie tej zostały zlecone funkcjonariuszom policji czynności procesowe do wykonania. Informacja o poczynionych ustaleniach i charakterze przedsięwziętych działań możliwa będzie po ich realizacji. Śledztwo zostało objęte zwierzchnim nadzorem służbowym, aby zapewnić wszechstronne i dogłębne zbadanie zdarzeń leżących u jego podłoża oraz właściwą ocenę prawną ustalonego stanu faktycznego. Ponadto wskazuję, że w sporządzonych przez prokuratorów z Prokuratury Okręgowej w Opolu oraz Prokuratury Krajowej analizach sprawy zakwestionowano poczynione ustalenia faktyczne w zakresie charakteru korespondencji prowadzonej przez osobę wskazaną w zawiadomieniu o przestępstwie oraz dokonaną przez prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Kędzierzynie-Koźlu ocenę kontekstu i treści przesyłanych zdjęć - poinformował nas Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Brak konsekwencji wobec prokuratora
To oznacza, że kluczowe elementy, na których oparto decyzję o umorzeniu, zostały uznane za błędnie ocenione. Mimo zakwestionowania decyzji o umorzeniu nie podjęto żadnych działań wobec prokuratora, który ją wydał.
- Przełożony dyscyplinarny - prokurator okręgowy w Opolu, prócz polecenia podjęcia umorzonego postępowania i objęcia śledztwem zwierzchnim nadzorem służbowym, nie zainicjował żadnych innych działań w szczególności przewidzianych w art. 149 par. 1 ustawy Prawo o prokuraturze - przekazał nam Stanisław Bar, odnosząc się do naszego pytania o brak biegłych: psychologa i seksuologa, na etapie wcześniejszego postępowania. - Biegli tych specjalności są powoływani w toku postępowania karnego w określonych kontekstach procesowych - tłumaczył prokurator.
Odebranie sprawy lokalnej prokuraturze i przekazanie jej innej jednostce to wyraźny sygnał, że wcześniejsze postępowanie budziło poważne wątpliwości. Najważniejsze jest jednak to, że sprawa, mimo wcześniejszego umorzenia, wróciła do życia. Śledztwo jest prowadzone od nowa, z pełnym zakresem czynności dowodowych.

















Napisz komentarz
Komentarze