Zużyta igła, gazik ze śladami krwi, przeterminowane leki. Dla pacjenta to niewidoczny element funkcjonowania ochrony zdrowia. Dla personelu – codzienny obowiązek. Dla osób, które odbierają odpady i przewożą je dalej, potencjalne źródło skaleczenia, zakażenia oraz kontaktu z niebezpieczną zawartością.
Szacuje się, że w Polsce co roku powstaje ok. 80 tys. ton odpadów medycznych i weterynaryjnych. Większość z nich wymaga szczególnego traktowania, bo błąd popełniony w placówce medycznej może przenieść ryzyko na kolejne osoby w łańcuchu: personel sprzątający, kierowców, pracowników transportu i instalacji unieszkodliwania odpadów.
Tak wynika z badania BioStat zrealizowanego w marcu 2026 r. na zlecenie inicjatora kampanii “Bezpieczny odpad”, firmy EMKA. Objęło ono 200 przedstawicieli personelu medycznego oraz 144 osoby zajmujące się odbiorem odpadów medycznych.
Procedury są. Pytanie, co dzieje się później
Formalnie system wygląda dobrze. 94,5 proc. respondentów z placówek medycznych deklaruje, że obowiązują w nich procedury postępowania z odpadami, a 95,5 proc. ocenia, że są realizowane prawidłowo.
Za tymi deklaracjami kryje się jednak mniej oczywisty obraz. Blisko jedna trzecia personelu medycznego nie uczestniczyła w żadnym szkoleniu dotyczącym zasad segregacji i zabezpieczania odpadów. Konsekwencje prawne i zdrowotne wynikające z błędów w tym obszarze w pełni zna 48,5 proc. badanych.
Najczęściej wskazywane bariery są bardzo praktyczne: brak czasu, niski priorytet tego zadania i zbyt mało szkoleń. Innymi słowy, problem nie leży w braku przepisów, lecz w tym, jak działają one pod presją codziennej pracy.
Błędy wychodzą przy odbiorze
Najbardziej wyraźnie widać to na kolejnym etapie – gdy odpady opuszczają placówkę. Pracownicy zajmujący się ich odbiorem wskazują, że nieprawidłowości nie są incydentalne.
Najczęściej spotykają się ze źle zamkniętymi workami lub pojemnikami, przepełnionymi opakowaniami oraz ich uszkodzeniami. W ostatnich 12 miesiącach 61,1 proc. badanych miało do czynienia z uszkodzeniem worka lub pojemnika podczas odbioru albo transportu. 29,2 proc. wskazało na kontakt skóry z niebezpieczną zawartością, a 25,7 proc. – na zakłucie lub skaleczenie.
To moment, w którym niedokładnie zamknięty worek przestaje być drobnym uchybieniem. Staje się realnym zagrożeniem dla człowieka, który musi go przenieść, załadować i przewieźć.
Dwie perspektywy, jedna luka
Raport pokazuje wyraźną różnicę między samooceną placówek a doświadczeniami osób, które odbierają odpady. Personel medyczny w zdecydowanej większości uważa, że postępuje prawidłowo. Pracownicy odbioru wskazują na powtarzalne błędy, widoczne dopiero na styku placówki i transportu.
Nie oznacza to, że system trzeba budować od nowa, ale, że procedury muszą zejść z poziomu regulaminu do codziennego nawyku: zamknięcia pojemnika, właściwego oznaczenia, niedopuszczenia do przepełnienia, zabezpieczenia ostrych odpadów.
Kampania „Bezpieczny odpad” ma zmienić codzienną praktykę
Wyniki raportu stały się punktem wyjścia do kampanii „Bezpieczny odpad”, zainicjowanej przez EMKA S.A., której partnerami są Eneris, Fundacja Polki w Medycynie i Fundacja Beauty Razem. Jej celem jest wzmocnienie tych obszarów, które w badaniu wypadły najsłabiej – przede wszystkim przełożenia procedur na codzienną praktykę i zwiększenia świadomości konsekwencji błędów. Działania kampanii mają szeroko docierać do środowiska medycznego i branży związanej z gospodarką odpadami, obejmując zarówno personel mający bezpośredni kontakt z odpadami, jak i osoby odpowiedzialne za organizację pracy w placówkach. Do kampanii może dołączyć każda placówka medyczna i skorzystać ze szkolenia, a baza wiedzy oraz materiały edukacyjne będą dostępne i sukcesywnie uzupełniane na stronie www.bezpiecznyodpad.pl.
To właśnie w tej przestrzeni, między znajomością zasad a ich konsekwentnym stosowaniem, pojawia się dziś największe ryzyko. Jak pokazują wyniki, często decydują o nim drobne niedopatrzenia – niedomknięty pojemnik, przepełniony worek czy niewłaściwie zabezpieczony odpad. Z perspektywy całego systemu to właśnie takie błędy najczęściej prowadzą do sytuacji, które mogą zagrażać zdrowiu.
O Firmie
EMKA S.A. to jedna z wiodących firm w Polsce zajmujących się unieszkodliwianiem odpadów medycznych i weterynaryjnych. Jej początki sięgają 1992 roku. Od 2000 roku firma specjalizuje się w odbiorze, transporcie i unieszkodliwianiu odpadów, wprowadzając nowoczesne rozwiązania technologiczne i organizacyjne, które wyznaczyły nowe standardy w branży. Dzięki innowacyjności, elastyczności oraz kompleksowemu podejściu do obsługi klienta, EMKA S.A. zdobyła reputację pioniera w gospodarce odpadami medycznymi. Doświadczony zespół i wysoki poziom serwisu sprawiają, że firma nie tylko spełnia, ale często przewyższa oczekiwania klientów, przyczyniając się do zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska. Bazując na doświadczeniu w branży odpadów, firma rozszerzyła swoją działalność o odpady warsztatowe, oferując kompleksową obsługę warsztatów samochodowych w zakresie odbioru, transportu i unieszkodliwiania odpadów.



















Napisz komentarz
Komentarze