Zgłoszenie wpłynęło do służb około godziny 20.50. Mieszkańcy jednego z mieszkań w bloku przy ul. Wojska Polskiego alarmowali o ulatniającym się gazie. Takie sytuacje mogą być groźne, dlatego na miejsce skierowano znaczne siły: kilka zastępów straży pożarnej, dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz pogotowie gazowe. Zjawił się też patrol policji. W trosce o bezpieczeństwo podjęto decyzję o ewakuacji mieszkańców jednej z klatek schodowych. Łącznie budynek opuściło 12 lokatorów. Dwie starsze osoby ze względu na stan zdrowia pozostały w mieszkaniach. Pod opiekę ratowników medycznych trafiły trzy osoby. Dwie z nich zostały przewiezione do szpitala na dalsze badania.
- Kładłam się już do łóżka, gdy ktoś zaczął dobijać się do drzwi. Przestraszyłam się, ale okazało się, że to strażacy każą lokatorom opuścić mieszkania, bo jest podejrzenie ulatniającego się gazu. Mam nadzieję, że to nic groźnego i pozwolą nam szybko wrócić do domu, bo wyszłam w szlafroku - mówiła jedna z lokatorek.
Po dokładnym sprawdzeniu budynku oraz instalacji pracownik pogotowia gazowego nie potwierdził ulatniania się gazu. W mieszkaniu wykryto natomiast groźny tlenek węgla i profilaktycznie odcięto dopływ gazu do mieszkania. Strażacy apelują o ostrożność, gdyż warunki pogodowe sprzyjają cofce spalin. W czasie upałów powietrze w kominie i na zewnątrz ma podobną temperaturę, co drastycznie osłabia naturalny ciąg.
Zaledwie kilka minut po zakończeniu akcji przy ul. Wojska Polskiego strażaków wezwano do bloku przy ul. Harcerskiej, gdzie lokatorzy też wyczuli zapach gazu, a na miejscu ponownie wykryto czad.



Napisz komentarz
Komentarze