Uczestnicy musieli pokonać trasę o długości ponad 40 kilometrów.Spośród 42 załóg, które wypłynęły z Raciborza do Kędzierzyna-Koźla dotarło 39, co bardzo dobrze świadczy o uczestnikach, którzy pomimo uciążliwości w postaci licznych rzecznych płycizn oraz lejącego się z nieba żaru dali radę.
Na mecie załogi witały tłumy mieszkańców miasta i powiatu, samorządowcy, dziennikarze. Jak co roku nie zabrakło kreatywności, humoru i konstrukcji, które przyciągały spojrzenia ciekawskich.
Każda załoga udowodniła, że wyobraźnia nie zna granic. Własnoręcznie zbudowane jednostki, pomysłowe przebrania i świetna atmosfera sprawiły, że Odra ponownie stała się sceną jednego z najbardziej oryginalnych wydarzeń w regionie.
Po dopłynięciu do celu na wszystkich czekało huczne świętowanie! Na Przystani „Szkwał” nie zabrakło koncertów, dobrej zabawy i wręczenia nagród dla najbardziej pomysłowych załóg.
Wszystkie tegoroczne trofea, to wspólne nagrody i wyróżnienia pieniężne ufundowane przez Prezydentów Miast Kędzierzyn-Koźle i Racibórz oraz Starostę Kędzierzyńsko-Kozielskiego.
Pierwszą wspólną nagrodę finansową w wysokości 4000 zł otrzymały dwa pływadła: "BARBIE LAND" oraz "GANG SŁODZIAKÓW". Drugą nagrodę finansową w wysokości 3000 zł dostało pływadło "OSCAR"; a trzecią w wysokości 2000 zł otrzymało pływadło "STAROWIEJSCY SZAŁOCIORZE HOŁ HOŁ HOŁ".
Pierwsze wyróżnienie premiowane nagrodą finansową w wysokości 1000 zł trafiło do załogi pływadła "SŁONECZNY PATROL". Drugie wyróżnienie z nagrodą w wysokości 1000 zł otrzymało pływadło "SAFARI", a trzecie wyróżnienie również z nagrodą 1000 zł dostało pływadło "WESOŁY WÓZ".
- Planując budowę tego pływadła, chcieliśmy stworzyć coś bajkowego, a że bajek jest tyle, że trudno się zdecydować, więc poszliśmy w kierunku słodyczy. Popłynęliśmy słodkim nurtem Odry. Dach naszego pływadła pokrywa 320 ręcznie wykonanych dachówek. Zresztą wszystko zrobiliśmy własnoręcznie, wykorzystując do budowy jednostki płyty MDF, styropian i mnóstwo kolorowych farbek. Włożyliśmy w to wszystko wiele serca, miłości i wysiłku. W „Pływadłach” bierzemy udział już czwarty raz. Było trochę gorąco, ale na tej imprezie zawsze jest gorąca atmosfera i świetne ekipy. Lepiej jak praży słonko, niż miałby lać deszcz - mówi Sylwia z 6-osobowej załogi "Gangu Słodziaków", w skład której weszli mieszkańcy Grzegorzowic i Zakrzowa. Ekipa ta trzeci raz z rzędu wygrała rywalizację o miano najpiękniejszego pływadła.
Tym razem na najwyższym stopniu podium znalazła się również załoga "Barbie Land".
- Kiedyś byliśmy z naszymi mężami na filmie „Barbie”, który bardzo nam się spodobał. No i w nawiązaniu do bohaterów tej produkcji stworzyliśmy naszą łajbę. Budowę pływadła rozpoczęliśmy jeszcze w marcu. Pracowaliśmy ciężko co weekend. Uczestniczymy w „Pływadłach” już po raz trzeci. Mamy więc pewne doświadczenie i z roku na rok jesteśmy coraz lepiej przygotowani na różne sytuacje, także te pogodowe. Wszystkim polecamy udział w tej imprezie. Panuje tu świetna atmosfera. Nasza załoga liczy aż 11 osób, więc doskonale się bawiliśmy - mówi Karina z załogi "Barbie Land".
Satysfakcji nie krył też Bronisław Piróg, który od samego początku kojarzony jest z tym wydarzeniem.
- Trochę te upały dały mi w kość, tym bardziej że parę dni temu wyszedłem ze szpitala. Już nie mam tej kondycji co kiedyś. W dodatku, jak na złość, płynąłem na pontonie, który w trakcie rejsu zahaczył o coś ostrego i pękł. Ważne, że co roku te pływadła są inne, rodzą się nowe pomysły, które wzbudzają nasz podziw i zachwyt - przyznaje Bronisław Piróg.



Napisz komentarz
Komentarze