Msza św. polowa odbyła się tradycyjnie na placu "Pod Górą. Po niej przeprowadzono spotkanie przy grillu, kawie i cieście.
Uroczystość ma na celu upamiętnienie tragicznych wydarzeń powodzi, która dotknęła nadodrzańskie społeczności, ale także uczczenie siły, jedności i wytrwałości służb ratowniczych i mieszkańców, którzy wspólnie stawili czoła katastrofie. To okazja do refleksji nad przeszłością i do wyrażenia wdzięczności za pomoc i solidarność, które pozwoliły przetrwać tamten trudny czas.
W lipcu 1997 roku nasz region znalazł się w centrum jednej z największych klęsk żywiołowych w historii Polski. Woda przerwała wały, zalewając wsie i pola, odcinając mieszkańców od świata i niszcząc dorobek całych rodzin. Strażacy, wojsko, służby i tysiące wolontariuszy walczyli dzień i noc, często w skrajnie trudnych warunkach. To właśnie tamte wydarzenia ukształtowały pamięć lokalnych społeczności, które do dziś wracają do nich z ogromnym szacunkiem i wdzięcznością.



Napisz komentarz
Komentarze