Reklama
środa, 8 lipca 2026 11:05
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

75-lecie Spółdzielni Inwalidów INMET w Kędzierzynie-Koźlu

To pod wieloma względami wyjątkowa firma, która przetrwała największe społeczno-gospodarcze zawieruchy w naszym kraju. Sama również musiała przejść głęboką metamorfozę, aby tak długo przetrwać na trudnym rynku. Mowa o Spółdzielni Inwalidów INMET w Kędzierzynie-Koźlu, która obchodzi właśnie 75. urodziny.
75-lecie Spółdzielni Inwalidów INMET w Kędzierzynie-Koźlu
Spółdzielni Inwalidów INMET w Kędzierzynie-Koźlu specjalizowała się m.in. w produkcji prodiży

Ciekawy rys historyczny tej zasłużonej firmy można znaleźć na jej stronie internetowej. Natomiast na archiwalne zdjęcie natrafiliśmy na portalu Fotopolska.    

Ruch Spółdzielczy w Europie rozwijał się już w początkach XIX wieku i osiągnął największe sukcesy w Belgii, Francji i Holandii. Prawie jednocześnie pierwsze Spółdzielnie powstawały także na terenach polskich, a zwłaszcza w zaborze pruskim oraz austriackim. Szczególnie duże znaczenie oraz możliwości w powstawaniu spółdzielni było w obrębie gospodarki rolnej oraz bankowej.

Pod koniec XIX wieku powstało dużo Spółdzielczych Banków Rolnych oraz Spółdzielni Rolniczych. Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że organizacje gospodarcze typu Spółdzielczego powstawały dobrowolnie w warunkach ostrej konkurencji rynkowej angażując własny kapitał członków danej Spółdzielni. Po zakończeniu II wojny światowej w Polsce nastąpiły zasadnicze zmiany ustrojowe. Następuje burzliwy proces powstawania wszelkiego rodzaju Spółdzielni, jednak pod ścisłym nadzorem ówczesnych władz komunistycznych. 

W tym okresie zaraz po zakończeniu II wojny światowej powstała też nasza Spółdzielnia, pod nazwą pasującą do ówczesnej propagandy: 22 Lipca. Spółdzielnia Inwalidów INMET w Kędzierzynie-Koźlu powstała i rozpoczęła działalność w dniu 2.06.1951 r. Zgodnie z protokołem Walnego Zgromadzenia Założycielskiego Spółdzielni, Spółdzielnia została zorganizowana przez 14 osobowy zespół członków – założycieli, spośród których w trakcie Zgromadzenia Założycielskiego powołany został trzyosobowy Zarząd Spółdzielni oraz pięcioosobową radę nadzorczą. Jednocześnie ustalono, że kierunkami działalności gospodarczej Spółdzielni będą: usługi w zakresie stolarstwa, tapicerstwa, rymarstwa i ślusarstwa oraz produkcja w branżach: szczotkarskiej, koszykarskiej i tkackiej. Za teren działalności Spółdzielni przyjęto miasto Koźle wraz z całym byłym powiatem kozielskim – czytamy na stronie internetowej Spółdzielni Inwalidów INMET w Kędzierzynie-Koźlu.

Pierwsza siedziba Zarządu nowo powstałej Spółdzielni mieściła się w Koźlu w posesji przy ul. Piramowicza 17, gdzie była również prowadzona podstawowa działalność gospodarcza. Spółdzielnia swoje zakłady usługowe posiadała również w innych rejonach Koźla, w Pawłowiczkach oraz w Strzelcach Opolskich. W początkowym okresie swej działalności Spółdzielnia zatrudniała 42 pracowników. Jednak jej rozwój, a szczególnie branż: szklarskiej, szczotkarskiej tapicerskiej i włókienniczej przyczyniają się do systematycznego zwiększenia zatrudnienia, wzrostu znaczenia Spółdzielni oraz zakresu zawodowej i społecznej rehabilitacji inwalidów, na co zwracano szczególną uwagę. 

Dynamiczny rozwój Spółdzielni spowodował, że w roku 1958 jej władze podjęły decyzję o rozpoczęciu budowy nowego obiektu pod branżę szklarsko-chemiczną w Koźlu przy ul. Portowej 33, a więc tam, gdzie obecnie mieści się siedziba Spółdzielni.

Inwestycja została zakończona i oddana do eksploatacji w 1961 roku, co w konsekwencji pozwoliło na zwiększenie zatrudnienia do około 300 osób i znaczne zwiększenie wartości produkcji. 
Należy zwrócić uwagę na fakt, że w okresie tym działalność gospodarcza Spółdzielni prowadzona była w zakresie przemysłów:

  • drzewnego – produkcja mebli kuchennych i tapicerskich
  • szklarsko-chemicznego – produkcja urządzeń laboratoryjnych oraz proszków ściernych, gospodarczych i przemysłowych
  • różnego – produkcja szczotek, materacy oraz usługi przemysłowe.

Lata następne, w których rozszerzono działalność gospodarczą o usługi w zakresie instalacji sanitarnych, instalacji centralnego ogrzewania oraz bezprzewodowej instalacji gazowej spowodowały w roku 1967 kolejne przeobrażenie Spółdzielni. Miało ono na celu intensyfikację produkcji branży szklarsko-chemicznej, wprowadzenie do produkcji wyrobów branży metalowej i jednocześnie całkowite zlikwidowanie działów stolarskiego i tapicerskiego. Wówczas to właśnie przyjęto ze Spółdzielni Pracy w Warszawie i wdrożono do produkcji w Spółdzielni prodiże elektryczne.

Pomimo tak wielorakich zmian i przeobrażeń w Spółdzielni nigdy nie zapomniano o pracownikach – inwalidach, o ich rehabilitacji, a więc celu nadrzędnego jej istnienia. Prowadzona w latach 1959 – 1971 branża szklarsko- chemiczna pomimo szerokiego zapotrzebowania rynku na jej wyroby, jako produkcja antyimportowa musiała ulec likwidacji ze względu na jej nieprzydatność szkodliwość w procesie rehabilitacji inwalidów. 

Przyjęte kierunki rozwoju gospodarczego Spółdzielni po roku 1971 to dynamiczny rozwój produkcji metalowej, elektrycznej oraz usług w zakresie gazyfikacji bezprzewodowej, a główne produkty to: blachy do ciast różnej wielkości, elektromagnesy oraz prodiże elektryczne, jak również wytwarzane w ramach kooperacji z WSK w Świdniku tłumiki szmeru ssania do motocykli oraz inne drobne, niezbędne do ich produkcji detale. Od roku 1974 Spółdzielnia podejmuje intensywną działalność w zakresie rozbudowy zaplecza socjalnego, magazynowego i pomocniczego. 

W latach 1975-1978 oddano do użytku „Atrium”, magazyn wyrobów gotowych, magazyn butli gazu propan – butan, magazyn surowców i materiałów oraz kotłownię, garaże i portiernię. Okres ten charakteryzuje się również tym, że Spółdzielnia nasza przeszła z branży metalowej do branży elektrotechnicznej w wyniku zwiększenia produkcji w tej branży, a mianowicie zwiększenia produkcji prodiży i elektromagnesów.

Te kierunki rozwoju gospodarczego Spółdzielni dyktowane były potrzebą tworzenia właściwych warunków na poszczególnych stanowiskach pracy, dobrze pojętą rehabilitacją zawodową inwalidów, zabezpieczeniem opieki medycznej oraz socjalnej. Kolejny etap rozwoju Spółdzielni został zapoczątkowany w maju 1982 r. kiedy to podjęto decyzję i przyjęto program działania w celu uzyskania przez Spółdzielnię statusu Spółdzielni Pracy Chronionej. 

Dzięki wzorowej organizacji, współpracy wszystkich pionów i zaangażowaniu każdego z członków Spółdzielni w dniu 5 grudnia 1985 Komisja Weryfikacyjna uznała nasz zakład pracy za Spółdzielnię Pracy Chronionej. Duży udział w przemianach, które wtedy następowały w Spółdzielni miał ówczesny Zarząd Spółdzielni z Prezesem Naczelnym Mieczysławem Przebindą. Jednak prawdziwą lekcję gospodarki w polskich warunkach przeżyła Spółdzielnia w latach 1989 – 1992 kiedy to nastąpiła zasadnicza zmiana systemowa w naszym kraju. Jak praktycznie każdy zakład w Polsce także Spółdzielnia odczuła boleśnie reformowanie gospodarki krajowej. Zakład nasz przeszedł jednak zwycięsko przez tamten okres, a pracująca załoga wyszła z tej próby bardziej zwarta z większym bagażem doświadczeń. Mimo trudnej  i niepewnej sytuacji członkowie Spółdzielni podjęli odważną próbę reformowania Spółdzielni w ramach obowiązującego prawa spółdzielczego. Bardzo trudne zagadnienia, które trapią obecnie wszystkie zakłady spółdzielcze zostały wtedy u nas przedyskutowane i na Walnym Zgromadzeniu przyjęto nowy Statut Spółdzielni. Po znowelizowaniu Ustawy o Spółdzielczości cały majątek zakładu należy do jego członków. Jednak i tutaj jest jeszcze dużo niejasności. Współczesna gospodarka rynkowa natomiast wymaga sprawnego i kompetentnego zarządzania. Demokratyczny i nie do końca jasny system wyłaniania najwyższych władz Spółdzielni jest obecnie coraz częściej dyskutowany. Jednak członkowie Spółdzielni i ten problem spokojnie w przyszłości podejmą się rozwiązać. Tym bardziej, że sytuacja ekonomiczna w zakładzie sprzyja zmianom, które będą nas czekały w przyszłości - czytamy na stronie internetowej zakładu. 

Walne Zgromadzenie członków Spółdzielni im. 22 lipca obradujące dnia 28 lutego 1992 roku uchwala zmianę w statucie, czego skutkiem jest nowa nazwa Spółdzielni Spółdzielnia Inwalidów „Inmet”. Nazwa ta zaczyna obowiązywać od 1 stycznia 1993 roku.

Rok 1997 był rokiem tragicznym i pozostanie na długo w pamięci pracowników tego zakładu. Dnia 9 lipca woda zalewająca Spółdzielnię zatrzymała jej pracowników dojeżdżających do pracy z Kędzierzyna oraz od strony Koźla. Powódź nazwana powodzią tysiąclecia spowodowała olbrzymie zniszczenia w Spółdzielni. 

Woda sięgała nawet 4 metrów wysokości. Po kilku dniach, kiedy woda zaczęła opadać pierwsze grupy pracowników dotarły do Spółdzielni. Oczom ludzi ukazał się ogrom zniszczeń. Był to przerażający widok. Wszystko zniszczone, poprzewracane, zdewastowane. Odpadające tynki i niesamowity fetor i szlam o grubości nawet 10 cm. Zniszczony park maszynowy, zalane szafy sterownicze maszyn, zalane silniki kwalifikowały nas do kilkumiesięcznego postoju pozbawiając nas środków finansowych. Oszacowane straty w wyniku powodzi przekroczyły 800 000 złotych. W celu doprowadzenia Spółdzielni do stanu z przed powodzi Zarząd wraz Radą Nadzorczą opracował plan działania i obowiązki kierowników poszczególnych komórek. Przystąpiono do usuwania skutków powodzi. Pierwszym zadaniem było uruchomienie zasilania energią elektryczną. Dużą pomoc uzyskano od fachowców energetyków z Zakładów Chemicznych w Blachowni. Równocześnie prowadzono prace porządkowe na terenie całego zakładu. Sukcesywnie uruchamiano poszczególne maszyny i urządzenia .W miesiącu sierpniu przystąpiliśmy do produkcji naszych wyrobów - można przeczytać na stronie internetowej Spółdzielni Inwalidów „Inmet”.

 Ogromne sieci handlowe stale sygnalizowały i żądały zmian cen proponując ich obniżenie. W roku 2003 i poprzez lata następne Zarząd Spółdzielni prowadził politykę dostosowywania się do sytuacji jaka wytworzyła się na rynku towarowym. W okresie, gdy nie było jeszcze wiadomo jaki będzie popyt trzeba było ograniczać wszystkie koszty, które ponosiła Spółdzielnia, a także gromadzić środki pieniężne na ewentualne inwestycje. Jak się później okazało decyzje te były słuszne. Realizacja programu oszczędnościowego i polityka kadrowa pozwoliły osiągnąć założone plany i uzyskać dobre wyniki ekonomiczne. 

Lata następne to dalsza, ciągła modernizacja technologii produkcji oraz zdecydowane działania w celu zwiększenia produkcji na eksport. Udział w targach i wystawach zagranicznych procentuje zwiększeniem eksportu. Spółdzielnia umacnia swoją pozycję na rynku krajowym i na rynkach zagranicznych. Kozielska firma staje się największym producentem blach do pieczenia ciasta i tortownic w Polsce.

To pasmo sukcesów przerywa zapowiedź kolejnej powodzi, która nawiedziła miasto w 2010 roku. Nauczeni doświadczeniem z roku 1997 przystąpiliśmy do zabezpieczania maszyn, surowców i wyrobów gotowych przed zalaniem. Dnia 20 maja został zalany wydział produkcji blach do pieczenia na wysokość około 15 – 20 centymetrów. W poniedziałek 24 maja po odejściu wody przystąpiliśmy do sprzątania i suszenia wydziału. Praktycznie po dwóch dniach rozpoczęto produkcję. Oszacowane straty wyniosły około 300 000 złotych. Były to głównie materiały i wyroby gotowe. Całość strat pokryła firma ubezpieczeniowa. Mimo trudności spowodowanych zalaniem, rok 2010 zakończyliśmy bardzo dobrym wynikiem finansowym, co pozwoliło z optymizmem spojrzeć w przyszłość – czytamy na stronie internetowej firmy.

Podsumowując przedstawiony rys historyczny Spółdzielni Inwalidów INMET należy podziękować obecnym i byłym pracownikom Spółdzielni za ich wkład w rozwój i istnienie Spółdzielni, która w tym roku obchodzi 75. lecie istnienia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Tysiące stojących w korkach aut na rondzie milenijnym już nie przeszkadza mi w końcu mamy 8 elektrycznych autobusów !!!! Data dodania komentarza: 8.07.2026, 07:29 Źródło komentarza: Nowe elektryki MZK wyjechały na ulice Kędzierzyna-Koźla. ZDJĘCIA Autor komentarza: dementi Treść komentarza: Te dzieci przypadkiem wracały ze szkoły i zatrzymały się żeby zobaczyć autobus. To musiał być przypadek, bo na takie uroczystości to są dzieci w strojach krakowskich. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 00:39 Źródło komentarza: Nowe elektryki MZK wyjechały na ulice Kędzierzyna-Koźla. ZDJĘCIA Autor komentarza: . Treść komentarza: Mieszkania socjalne stoją puste do remontu może czym takim się zacznie interesować zamiast autobusami za miliony i kwiatkami w parkach Data dodania komentarza: 8.07.2026, 00:16 Źródło komentarza: Nowe elektryki MZK wyjechały na ulice Kędzierzyna-Koźla. ZDJĘCIA Autor komentarza: suchykaszel Treść komentarza: Synek trzasnął drzwiczkami szafki, dostał bęckę i już rok rozpacz. Po sądach gonitwa, szczucie jednych na drugich w mediach. Kasa wydana na kontrole. Przepalona kasa bardzo lekko. Efekty żadne. Pozostaje telefon do Trumpa. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 00:08 Źródło komentarza: Najpierw „wzorowy uczeń”, potem dziecko z problemami. Rodzice pytają, skąd szkoła wzięła dokumenty? Autor komentarza: Karma.pl Treść komentarza: Prokurator z Prokuratury rejonowej w Kędzierzynie Koźlu uważa iż usiłowanie uduszenia męża we śnie nie jest czynem zabronionym. O reszcie nie wspomnę. Przykro mi bardzo kieruję sprawę w odpowiednie ręce. Dosyć tego bezprawia. I lekceważenia dowodów. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 23:39 Źródło komentarza: Prokuratura Krajowa bada sprawę z Kędzierzyna-Koźla po zaskakującym umorzeniu Autor komentarza: Redaktor naczelny gazety L Treść komentarza: Jacy Ci rodzice wraz redakcją tej pseudo gazety są duri i ciągną ten temat. Jesteście żałośni. Dajcie se siana i zajmijcie poważnymi sprawami a nie nie wychowanym dzieckiem i nie potrafiącymi sobie z nim poradzić rodzicami. Amatorzy w redakcji i wychowaniu. Data dodania komentarza: 7.07.2026, 22:47 Źródło komentarza: Najpierw „wzorowy uczeń”, potem dziecko z problemami. Rodzice pytają, skąd szkoła wzięła dokumenty?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna