Mieszkańcy organizują tu cykliczne wydarzenia, które łączą tradycję, kuchnię i wspólne spędzanie czasu. W poprzednich edycjach były już spotkania tematyczne, m.in. włoskie, bawarskie czy śląskie, a także majowe biesiady przy OSP. Każde z nich miało swój klimat i zawsze przyciągało sporą grupę seniorów.
Kolejne spotkanie odbyło się 12 lipca. Tym razem w pełni poświęcone regionalnym smakom. – Na stołach pojawił się rosół z domowym makaronem, który panie przygotowują wspólnie podczas wcześniejszych zajęć. W części obiadowej podano roladki drobiowe z bruklem, karczek duszony w cebuli oraz drobiowe kotleciki szarpane. Do tego tradycyjna mizeria, surówka z młodej kapusty i oczywiście kompot, jak dawniej bywało na rodzinnych obiadach – wylicza Bernadeta Poplucz, sołtys Lubieszowa, szefowa miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich.
Nie zabrakło też słodkości. Seniorzy częstowali się owocami sezonowymi, kruchym ciastem z owocami, a także deserkami z bitą śmietaną, karmelem i szpajzą. Do tego kawa, która jak zawsze towarzyszyła rozmowom i wspomnieniom.
Spotkanie miało wyjątkowo ciepły, domowy charakter. Wspólnie śpiewano znane piosenki z lubieszowskiego śpiewnika, stworzonego w 2005 roku podczas Biesiady Śląskiej w Lubieszowie – to lokalna tradycja, która wraca na każde takie wydarzenie. Nie zabrakło też kalamburów, które jak zawsze wywołały mnóstwo śmiechu i dobrej energii.
Dla uczestników przygotowano pamiątkowe kroniki z ubiegłych lat. Wielu seniorów odnalazło na zdjęciach siebie, co wywołało wzruszenie i rozmowy o dawnych wydarzeniach. To właśnie takie momenty pokazują, jak ważne są spotkania, które łączą pokolenia i budują lokalną wspólnotę.
Organizatorzy dziękują wszystkim osobom, które pomagały w przygotowaniach. Następne spotkanie już w sierpniu.



Napisz komentarz
Komentarze