środa, 2 września 2026 03:46
Reklama
Reklama
Reklama

Emocje w Grupie Azoty Kędzierzyn. Prezes spotkał się z pracownikami w Kędzierzynie-Koźlu

W czwartek 16 lipca w godzinach popołudniowych w Grupie Azoty Kędzierzyn odbyło się spotkanie pracowników z prezesem zarządu Grupy Azoty Marcinem Celejewskim.
Emocje w Grupie Azoty Kędzierzyn. Prezes spotkał się z pracownikami w Kędzierzynie-Koźlu

Źródło: Grupa Azoty

Rozmowy dotyczyły zarówno sytuacji całej grupy kapitałowej i planów jej poprawy, jak i problemów oraz obaw załogi. Do spotkania doszło w czasie narastającego napięcia pomiędzy związkami zawodowymi a władzami spółki.

W ostatnich dniach sytuacja w Grupie Azoty wyraźnie się zaostrzyła. Organizacje związkowe ogłosiły pogotowie strajkowe i przedstawiły władzom spółek konkretne postulaty dotyczące m.in. wynagrodzeń, przywrócenia zawieszonych zapisów Zakładowych Układów Zbiorowych Pracy oraz prowadzenia rzeczywistych konsultacji ze stroną społeczną.

Grupa Azoty w odpowiedzi deklarowała gotowość do rozmów, podkreślając jednocześnie, że spółka wciąż znajduje się w procesie stabilizacji i restrukturyzacji finansowej. Teraz dialog przeniósł się bezpośrednio do zakładów.

W czwartek w Kędzierzynie-Koźlu z pracownikami Grupy Azoty Kędzierzyn oraz zlokalizowanych na terenie miasta spółek grupy kapitałowej spotkał się prezes zarządu Grupy Azoty Marcin Celejewski. Wcześniej rozmawiał również z miejscowymi przedstawicielami strony społecznej.

- W Grupie Azoty dialog z pracownikami i reprezentującą ich stroną społeczną wszedł na wyższy poziom. Trwa cykl spotkań otwartych z pracownikami - poinformowała Grupa Azoty Kędzierzyn w opublikowanym komunikacie.

Podczas spotkania prezes przedstawił pracownikom aktualną sytuację Grupy Azoty oraz założenia planu, który ma doprowadzić do jej poprawy. Jak wynika z relacji spółki, najwięcej emocji wzbudziły jednak kwestie bezpośrednio dotyczące załogi.

- Najbardziej dynamiczne rozmowy dotyczyły artykułowanych licznie problemów pracowniczych i obaw załogi. Za nami zatem pełna emocji, lecz konstruktywna wymiana zdań - przekazała spółka.

Spotkanie w Kędzierzynie-Koźlu było drugim z cyklu otwartych spotkań kierownictwa Grupy Azoty z pracownikami. Dzień wcześniej Marcin Celejewski rozmawiał z załogą Grupy Azoty Puławy. W nadchodzącym tygodniu podobne spotkania mają odbyć się również w Tarnowie i Policach.

Na razie nie wiadomo jednak, czy rozmowy w Kędzierzynie-Koźlu doprowadziły do zbliżenia stanowisk w najważniejszych kwestiach spornych. Związkowcy przedstawili wcześniej konkretne żądania i zapowiedzieli możliwość wejścia w spory zbiorowe w przypadku braku ich realizacji. Najbliższe dni pokażą, czy rozpoczęty cykl bezpośrednich spotkań rzeczywiście doprowadzi do porozumienia ze stroną społeczną, czy też konflikt będzie dalej eskalował.

Foto: Grupa Azoty



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jasnowidz 15.08.2026 13:49
Wydawało mi się że "Azoty" to jeden wielki komitet wyborczy Donalda Tuska i KO - dawniej PO. Czyżby " ...chcącemu działa się krzywda" ?

Kapitalista 18.07.2026 07:28
Nikt nikomu nie każe pracować akurat w TYM zakładzie.

stary_zgred 17.07.2026 21:11
Nie piszcie, że były emocje, bo to przeinaczenie, były rzeczowe i konkretne pytania z sali. Przyjechał główny prezes Grupy Azoty, Pan Marcin Celejewski i gasił pożar jak mógł. Dobrze wypadł, choć na pytania odpowiadał wybiórczo i zasadniczo konkretów żadnych nie powiedział. Jak zawsze popisał się prezes kędzierzyńskich Azotów, pan Dariusz B. który chciał zgasić dyskusję tak jak on to jedynie potrafi – pokrzykiwaniem i chamstwem. Załoga raz dwa go zgasiła, a był to widok naprawdę bezcenny! Za PRLu wyjechałby na taczce z tej sali za takie coś. Tego gościa na stanowisko włożyli chyba celowo – nie wiadomo co on tam umie i robi, ale najprędzej położy firmę prezentacją marki, czyli zrobi tak, że Kędzierzyn będzie odrażający dla wszystkich – kontrahentów, klientów, kooperantów i innych takich. Pojawił się też aspirujący młodociany cwaniak, który myślał, że jeżeli jest kierownikiem mało i nieistotnego wydziału, może gasić pokrzykiwaniem pytania załogi – taki klakier, mierny ale wierny. Ten również szybko został spacyfikowany a sprawa z jego tam objawionymi wygłupami na pewno będzie miała ciąg dalszy. Wypłynęły też sprawy KLUCZOWE DLA BEZPIECZEŃSTWA PRACOWNIKÓW I MIESZKAŃCÓW MIASTA – w naszych Azotach na produkcji nie ma kto robić, dzieli się robotę trzech na jednego, mistrzowie zmianowi chcą zatrzymywać instalacje ze względów bezpieczeństwa wynikających z braku obsady na co straszy ich się działaniem rzekomo na szkodę spółki i ciąganiem po jakichś dziwnych rzekomo dyscyplinujących komórkach organizacyjnych zakładu. I to wszystko dlatego, że ponoć nie ma kasy na zatrudnienie pracownika za pięć kafli netto, ale za to jest sto czterdzieści kafli netto gołego uposażenia dla prezesostwa, kilkadziesiąt kafli dla dyrektorstwa i innych znajomków i tłuste pajdy na karuzeli stanowiskowej – who cares? Ludzie zgłaszają to do Związków Zawodowych, które mają to gdzieś. O TYM PISZCIE I NAGŁAŚNIAJCIE bo kiedyś może nam się tu zrobić drugi Czarnobyl jak tak dalej pójdzie przez wygłupy zwykłych cwaniaków. Naprawdę nie ma normalnych, przewidujących i decyzyjnych ludzi z zewnątrz, którzy patrzą nieco dalej niż czubek własnego nosa i własny portfel?! Jest okazja, bo dzisiaj była Telewizja Polska przed biurowcem Azotów. Same Związki Zawodowe działają specyficznie – dwa miesiące temu na apele pracowników, że trzeba działać zdecydowanie mówili, że CHEMIA NIE STRAJKUJE, BO NIE MOŻE, a dzisiaj ogłaszają POGOTOWIE STRAJKOWE! Kiedy oni mówią prawdę? I na koniec dla żartownisiów – strachy na lachy – jak mi który jeszcze raz zadzwoni z dziwnymi treściami, to tym razem pójdę gdzie trzeba i nie zadziała „powiem, że się pomyliłem”.

Jo achim 18.07.2026 08:32
stary_zgred 17.07.2026 21:11
Nie piszcie, że były emocje, bo to przeinaczenie, były rzeczowe i konkretne pytania z sali. Przyjechał główny prezes Grupy Azoty, Pan Marcin Celejewski i gasił pożar jak mógł. Dobrze wypadł, choć na pytania odpowiadał wybiórczo i zasadniczo konkretów żadnych nie powiedział. Jak zawsze popisał się prezes kędzierzyńskich Azotów, pan Dariusz B. który chciał zgasić dyskusję tak jak on to jedynie potrafi – pokrzykiwaniem i chamstwem. Załoga raz dwa go zgasiła, a był to widok naprawdę bezcenny! Za PRLu wyjechałby na taczce z tej sali za takie coś. Tego gościa na stanowisko włożyli chyba celowo – nie wiadomo co on tam umie i robi, ale najprędzej położy firmę prezentacją marki, czyli zrobi tak, że Kędzierzyn będzie odrażający dla wszystkich – kontrahentów, klientów, kooperantów i innych takich. Pojawił się też aspirujący młodociany cwaniak, który myślał, że jeżeli jest kierownikiem mało i nieistotnego wydziału, może gasić pokrzykiwaniem pytania załogi – taki klakier, mierny ale wierny. Ten również szybko został spacyfikowany a sprawa z jego tam objawionymi wygłupami na pewno będzie miała ciąg dalszy. Wypłynęły też sprawy KLUCZOWE DLA BEZPIECZEŃSTWA PRACOWNIKÓW I MIESZKAŃCÓW MIASTA – w naszych Azotach na produkcji nie ma kto robić, dzieli się robotę trzech na jednego, mistrzowie zmianowi chcą zatrzymywać instalacje ze względów bezpieczeństwa wynikających z braku obsady na co straszy ich się działaniem rzekomo na szkodę spółki i ciąganiem po jakichś dziwnych rzekomo dyscyplinujących komórkach organizacyjnych zakładu. I to wszystko dlatego, że ponoć nie ma kasy na zatrudnienie pracownika za pięć kafli netto, ale za to jest sto czterdzieści kafli netto gołego uposażenia dla prezesostwa, kilkadziesiąt kafli dla dyrektorstwa i innych znajomków i tłuste pajdy na karuzeli stanowiskowej – who cares? Ludzie zgłaszają to do Związków Zawodowych, które mają to gdzieś. O TYM PISZCIE I NAGŁAŚNIAJCIE bo kiedyś może nam się tu zrobić drugi Czarnobyl jak tak dalej pójdzie przez wygłupy zwykłych cwaniaków. Naprawdę nie ma normalnych, przewidujących i decyzyjnych ludzi z zewnątrz, którzy patrzą nieco dalej niż czubek własnego nosa i własny portfel?! Jest okazja, bo dzisiaj była Telewizja Polska przed biurowcem Azotów. Same Związki Zawodowe działają specyficznie – dwa miesiące temu na apele pracowników, że trzeba działać zdecydowanie mówili, że CHEMIA NIE STRAJKUJE, BO NIE MOŻE, a dzisiaj ogłaszają POGOTOWIE STRAJKOWE! Kiedy oni mówią prawdę? I na koniec dla żartownisiów – strachy na lachy – jak mi który jeszcze raz zadzwoni z dziwnymi treściami, to tym razem pójdę gdzie trzeba i nie zadziała „powiem, że się pomyliłem”.
Bardzo mądrze i uczciwie napisane Brawo za odwagę.

Jo achim 17.07.2026 17:32
Szanowni państwo jakie związki zawodowe w ZAKu. To kpina jeśli piszecie że związki zawodowe są w ZAKu, podpisują wszystko co prezes im podsunie pod nos . Trzeba przecież zarobić na swój etat i rodzinie dobrą pracę zapewnić w tymże zakładzie. Pracuję już w tym zakładzie 36lat i widzę że niebawem zostanie tu jezioro łabędzie (strefy wybuchu) nie dba się o pracowników w żadnej kwestii,socjalno bytowej,płacowej, bezpieczeństwa itp. Prezesi się zmieniają często bo fajne granty z tego tytuł są. A reszta zarządu doji pracowników coraz to lepszymi pomysłami o restrukturyzacji firmy przykład najlepszy pana P.P. Totalny gwuźdz do trumny. Miasto ucierpi na tym jak ten nasz ZAK upadnie, wszystko na to wskazuje że chcą tak zrobić. Obyśmy i środowisko nie ucierpiało z tego co może nadejść. Obyśmy się mylił.

stary_zgred 18.07.2026 16:25
Przewodniczący Związków Zawodowych pobiera wynagrodzenie (oprócz pieniędzy za zwykłą pracę) za działalność związkową. Płaci mu to pracodawca, u którego działa ZZ. Są to z reguły kwoty wysokie, przeważnie wielokrotności ŚREDNIEJ krajowej. Przewodniczący ZZ na czas pełnienia funkcji może być zwolniony z obowiązku świadczenia zwykłej pracy na rzecz pracodawcy, ba! przewodniczący ZZ nie musi być pracownikiem, może być na przykład emerytem. Związkom Zawodowym pracodawca organizuje i finansuje częściowo warunki na działalność - w 100% biuro i wyposażenie (komputery, telekomunikacja). Przewodniczący ZZ jest nieusuwalny z pracy bez zgody Zarządu ZZ. Wszystko to jest zagwarantowane prawem. Jak myślisz, łatwo znaleźć człowieka, który ryzykowałby tak ciepłe gniazdko tylko dlatego, że Heńkowi kazali iść do roboty na osiem godzin po ośmiogodzinnym szkoleniu, Arturowi kazali uruchomić instalację bez pełnej obsady a Aldonie napyskował kierownik? Nie gryzie się ręki, która karmi. To jest mniej więcej na tej samej zasadzie, że dobrym celnikiem czy policjantem nie będzie łapówkarz. Na Związkowca potrzeba prawdziwie rasowego egzemplarza – ideowca z misją a nie ludzi, którzy z działalności związkowej uczynili sobie źródło utrzymania. Zarząd ZZ ma obowiązek składania rocznych sprawozdań ze swojej działalności oraz sprawozdań finansowych przed walnym zebraniem członków. Jeżeli jesteś członkiem ZZ zadaj sobie następujące pytania: kiedy ostatni raz widziałeś takie sprawozdanie, kiedy ostatni raz informowali Cię o walnym zebraniu członków ZZ, kiedy ostatni raz byłeś na walnym zebraniu członków ZZ, czy przy zapisywaniu się do ZZ wręczyli Ci Statut ZZ albo poinformowali, gdzie możesz się z nim zapoznać?

Leokadia 17.07.2026 14:15
Jak się nie podoba 8 tys. na rękę to do Biedry na kasę za 4 tys.

Wesoły Romek 17.07.2026 16:53
Masz pojęcie, o czym bredzisz? W biedrze trujesz się całe życie chemicznym syfem? Rozwalasz swoje zdrowie pracą na 3 zmiany?

Jo achim 17.07.2026 19:15
Leokadia 17.07.2026 14:15
Jak się nie podoba 8 tys. na rękę to do Biedry na kasę za 4 tys.
Pani kochana w ZAKu chłopaki na zmiany nie zarabiają więcej niż 5500zl więc proszę o więcej współczucia i przyzwoitości a nie pisać to co szefostwo każe. Pozdrawiam serdecznie

stary_zgred 17.07.2026 21:39
Co ty Leosiu opowiadasz – w Biedronce dla świeżaka jest minimum 5300PLN brutto, a w Azotach świeżak na produkcji robi za niewiele ponad albo i najniższą krajową z wliczonymi już dodatkami i to na czterobrygadówce, czyli świątek, piątek i niedziela. Ty jesteś chyba taką kształconą ekonomistką, jak wytatuowany typ, którego spotkałem dzisiaj w autobusie był prawnikiem – wiedział, że nie musi podać a jedynie okazać dokument tożsamości, powoływał się na swoje prawa do wolności, mówił o ograniczeniach obywatelskich z tytułu utrudnienia mu dojazdu do pracy, szarpał się fizycznie z kontrolerem, skakał po siedzeniach, ale umknęło mu, że musi zapłacić za przejazd. Jego wiedzę prawniczą zweryfikowało dwóch umundurowanych policjantów przed komendą policji na ul. Wojska Polskiego i wyjdzie mu co najmniej 1200PLN wychowawczej kary według taryfikatora. A ciebie kto i jak dokształci – rodzice czy wnuki odłączając od komputera?

bet 16.07.2026 20:36
Przyjrzeć się kto podburza ludzi. Kto tym kieruje i jakie ma powiązania. Termin nie przypadkowy.

Rykoszet 17.07.2026 08:17
Jakie podburza. Zakład wypracowuje zyski i od 3 lat nie było podwyżek. A ceny w sklepach i rachunki idą do góry. To normalne zachowanie człowieka że jest niezadowolony.

mieszkaniec 17.07.2026 21:44
Ten zakład nie wypracowuje zysków już piąty rok. W tym zakładzie są podwyżki płac jedynie dla znajomków i umocowanych. Reszta się zgadza.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Topór Treść komentarza: To małżeństwo zamordowane 2 października 1947 roku Jan I Wiktoria Ptak przez biega który uciekł z więzienia gdy spali zarobal ich siekiera od dekady dom stoi pusty Data dodania komentarza: 1.09.2026, 23:30 Źródło komentarza: Mroczne sekrety opuszczonego domu nad Odrą. WIDEO Autor komentarza: Topór Treść komentarza: Jan I Wiktoria Ptak zostali zamordowani 2 października 1947 r przez zbiega który uciekł z więzienia..zabił ich gdy spali sypialni siekira Data dodania komentarza: 1.09.2026, 23:27 Źródło komentarza: Mroczne sekrety opuszczonego domu nad Odrą. WIDEO Autor komentarza: Anonim Treść komentarza: Zabezpieczyć DNA sprawcy, również na psie ofiary. Możliwe że atakował sprawcę. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 22:40 Źródło komentarza: Zbrodnia w Kędzierzynie-Koźlu. Kobiecie zadano przynajmniej trzy ciosy. Wyszła z psem na spacer Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: Nie miną 2 miesiące i przyjdą patusy miejscowe albo ujazdowskie "otagować" kogo kochają lub co policji gdzie trzeba wsadzić. Po co marnujecie pieniądze? Wybudujcie tym ciapatym co ich do nas ściągacie bloki gdzieś poza cywilizacją i niech tam gniją. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 22:26 Źródło komentarza: Miasto odrestaurowało portyk dawnego pałacu w Sławięcicach. ZDJĘCIA Autor komentarza: xD Treść komentarza: W jakim celu? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 22:23 Źródło komentarza: Miasto odrestaurowało portyk dawnego pałacu w Sławięcicach. ZDJĘCIA Autor komentarza: Zgredzik Treść komentarza: Co na stare lata emocji brakowało ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 22:21 Źródło komentarza: 66-latek przewrócił się na hulajnodze elektrycznej. Interweniowała policja i karetka pogotowia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna