Reklama
sobota, 17 października 2026 03:06
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Oszuści wmówili 51-latce, że ktoś chce zaciągnąć kredyt na jej dane. Straciła blisko 10 tys. zł

Oszuści coraz częściej tworzą rozbudowane i wiarygodnie brzmiące historie, wykorzystując presję czasu, strach przed utratą pieniędzy oraz autorytet banku czy Policji. Przekonała się o tym 51-letnia kobieta, która uwierzyła, że ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na jej dane. Pod pretekstem zabezpieczenia oszczędności przestępcy nakłonili ją do przekazania pieniędzy. W efekcie straciła blisko 10 tysięcy złotych.
Źródło: Policja
Oszuści wmówili 51-latce, że ktoś chce zaciągnąć kredyt na jej dane. Straciła blisko 10 tys. zł

W ostatnim czasie policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu zostali wezwani do jednej z placówek punktu opłat, gdzie zgłoszono podejrzenie oszustwa.

Jak ustalili mundurowi, do 51-letniej kobiety zadzwoniła osoba podająca się za przedstawiciela banku. Rozmówca poinformował ją, że kontaktuje się w celu potwierdzenia próby zaciągnięcia pożyczki. Kobieta stanowczo zaprzeczyła, aby składała taki wniosek.

Wtedy rozmowa została przekierowana do kolejnego rzekomego pracownika banku. Ten przekonywał 51-latkę, że najprawdopodobniej ktoś wszedł w posiadanie jej danych i próbuje wyłudzić na nie kredyt. Aby uwiarygodnić historię, poinformował ją również, że podobne przypadki miały wydarzyć się tego samego dnia i zostały zgłoszone Policji.

Następnie oszuści przekonali kobietę, że aby ochronić pieniądze, musi natychmiast wypłacić je z rachunku i przekazać na wskazane przez nich tzw. konto techniczne. Działając zgodnie z otrzymywanymi instrukcjami, 51-latka wypłaciła swoje oszczędności, a następnie udała się do punktu pocztowego, gdzie miała nadać przekaz.

W trakcie całej sytuacji za pośrednictwem wideorozmowy skontaktował się z nią także mężczyzna podający się za policjanta. Zapewniał, że funkcjonariusze zajmują się już sprawą, a wykonanie poleceń jest konieczne, aby ochronić jej pieniądze.

51-latka przez cały czas pozostawała w kontakcie z oszustami. Jej zachowanie podczas nadawania przekazu zwróciło jednak uwagę jednej z pracownic punktu. Podejrzewając, że klientka może właśnie padać ofiarą przestępstwa, ostrzegła ją i wezwała policjantów.

Niestety, zanim oszustwo zostało przerwane, kobieta straciła blisko 10 tysięcy złotych.

Ta sytuacja pokazuje, że ofiarą manipulacji może paść osoba w każdym wieku. Przestępcy coraz częściej działają według rozbudowanego scenariusza, angażując kilka osób, podszywając się pod pracowników banków i funkcjonariuszy oraz wywierając silną presję, aby ofiara nie miała czasu zweryfikować przekazywanych informacji.

Pamiętajmy – pracownik banku ani policjant nie poleci wypłacenia oszczędności i przekazania ich na „konto techniczne”, „konto bezpieczne” czy poprzez przekaz pocztowy w celu ich zabezpieczenia. Policja nie prowadzi swoich działań w taki sposób.

- Jeżeli podczas rozmowy słyszysz, że Twoje pieniądze są zagrożone, ktoś zaciąga kredyt na Twoje dane albo musisz natychmiast wykonać przelew – nie działaj pod wpływem emocji - apeluje policja.

  • Rozłącz się i samodzielnie skontaktuj się ze swoim bankiem, korzystając z numeru znajdującego się na jego oficjalnej stronie lub na karcie.
  • Nie przelewaj ani nie wypłacaj pieniędzy na polecenie osoby kontaktującej się telefonicznie.
  • Nie podawaj kodów BLIK, loginów, haseł ani danych do bankowości elektronicznej.
  • Nie instaluj aplikacji ani programów wskazanych przez rozmówcę.
  • Jeżeli ktoś powołuje się na Policję, zakończ połączenie i samodzielnie skontaktuj się z najbliższą jednostką lub zadzwoń pod numer alarmowy 112, gdy sytuacja tego wymaga.
  • Porozmawiaj z bliską osobą. Kilka minut na spokojne zweryfikowanie historii może uchronić przed utratą oszczędności.

Nie dajmy się poganiać. Presja czasu, straszenie utratą pieniędzy i żądanie zachowania całej sprawy w tajemnicy powinny natychmiast wzbudzić naszą czujność. Zanim wykonamy jakąkolwiek operację finansową, sprawdźmy informacje u źródła. W przypadku oszustwa kilka minut rozwagi może oznaczać uratowanie oszczędności gromadzonych przez wiele lat - przestrzegają mundurowi.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama