Koordynatorką wymiany jest Barbara Kochańska, nauczycielka języka niemieckiego i biologii w ciseckiej szkole. Jak podkreśla, projekt jest na stałe wpisany w kalendarz szkolnych wydarzeń. – Odwiedzamy się naprzemiennie. Raz my jedziemy do Niemiec, a później oni przyjeżdżają do nas. Za każdym razem uczestniczy w wymianie nowa grupa uczniów – mówi.
W tegorocznej edycji uczestniczyło ośmioro uczniów z Polski i ośmioro z Niemiec, w wieku od 12 do 16 lat. Towarzyszyły im cztery opiekunki – po dwie z każdej szkoły. Ze strony polskiej, obok koordynatorki Barbary Kochańskiej, opiekunką była Sybila Stania, nauczycielka PSP Cisek, która wspierała młodzież podczas całego pobytu.
Młodzież z Niemiec przez kilka dni mieszkała w domach polskich rodzin, co – jak podkreśla Kochańska – jest kluczowym elementem projektu. – To najlepsza okazja, by poznać kulturę, zwyczaje i codzienność. Rodziny goszczące są fundamentem wymiany – dodaje.
Uczniowie uczestniczyli w szeregu zajęć integracyjnych i edukacyjnych. Jednym z pierwszych punktów programu było ognisko na Kotlinach w Cisku, połączone z warsztatami strzelania z łuku. Odbyła się też wycieczka do Raciborza – najpierw integracja na kręgielni, później zwiedzanie Arboretum Bramy Morawskiej i zajęcia przyrodnicze. Uczestnicy wymiany młodzieży złożyli również wizytę w Urzędzie Gminy Cisek oraz poznawali historię joannitów, którzy przez wieki byli związani z Ciskiem i pozostawili trwały ślad w dziejach miejscowości.
Jednym z najważniejszych punktów programu była wycieczka do Opola. Uczniowie zwiedzali m.in. kamienicę czynszową, rynek, Most Groszowy oraz starówkę. – Zwiedzanie z przewodnikiem zrobiło na młodzieży duże wrażenie. Dzieci były bardzo zaangażowane – mówi Ulrike Peters, jedna z niemieckich opiekunek.
Barbara Kochańska podkreśla, że projekt niesie ze sobą wiele korzyści. – To doskonalenie umiejętności komunikacyjnych, przełamywanie barier językowych, budowanie relacji, integracja i współpraca w grupie. Uczniowie uczą się otwartości, a stereotypy znikają w praktyce – wylicza.
Co ważne, udział w wymianie nie wymaga biegłej znajomości języka niemieckiego. – Każdy może wziąć udział. To właśnie tutaj uczniowie mają okazję uczyć się języka w praktyce. Widzę postępy każdego dnia – mówi Kochańska.
Ulrike Peters podkreśla, że młodzież z Niemiec czuła się w polskich domach bardzo dobrze. – Polska gościnność zrobiła na nich ogromne wrażenie. Dzieci spędzały ze sobą czas także po zajęciach, nawiązały się nowe przyjaźnie – mówi.
Dla Beniny Remme, 14‑letniej uczestniczki z Niemiec, największą atrakcją wymiany była wycieczka do Opola. – Zwiedzanie miasta z przewodnikiem było najciekawsze – mówi. Podkreśla również bardzo dobre przyjęcie w polskim domu. – Rodzina, u której mieszkałam, była bardzo miła i uprzejma – dodaje.
Z kolei Liliana Stronciwilk, uczennica klasy ósmej, jako najciekawszy element wymiany wskazuje wizytę w opolskim zoo. – To podobało mi się najbardziej – mówi. Wspomina też, że czas spędzony z koleżanką z Niemiec był bardzo udany. – Nie było żadnych konfliktów. Oglądaliśmy filmy, graliśmy, jeździliśmy na wycieczki. Dogadywałyśmy się, a rodzice pomagali w tłumaczeniu – dodaje. Podkreśla, że z chęcią poleciłaby udział w wymianie innym uczniom.
Projekt dofinansowała Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży.



Napisz komentarz
Komentarze