piątek, 18 września 2026 23:30
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
HISTORIA I DZIEDZICTWO KĘDZIERZYNA-KOŹLA

Czy słynna Hrabina Cosel była więziona w Sławięcicach? Śląskie plany Augusta II Mocnego

W 1697 roku elektor saski Fryderyk August I został wybrany na króla Polski jako August II Mocny. Rozpoczął się wówczas okres, który na kilkadziesiąt lat związał Rzeczpospolitą z Saksonią i dynastią Wettynów. Dwa państwa, bardzo różniące się pod względem ustrojowym, gospodarczym i społecznym, połączyła osoba jednego monarchy. Mało znany epizod tej historii prowadzi na Śląsk, a dokładniej na ziemię kozielską.
Czy słynna Hrabina Cosel była więziona w Sławięcicach? Śląskie plany Augusta II Mocnego
Słynny pawilon parkowy w Sławięcicach, zwany Belwederem

Z Augustem II Mocnym nierozerwalnie związana jest postać Anny Konstancji von Brockdorff. Urodziła się 17 października 1680 roku w Depenau w Holsztynie, w rodzinie należącej do starej szlachty. Jako młoda dziewczyna znalazła się na dworze w Gottorf, a później w Wolfenbüttel. W 1703 roku poślubiła saskiego urzędnika Adolfa Magnusa von Hoyma i wraz z nim trafiła do Saksonii. Małżeństwo nie należało jednak do szczęśliwych i już w 1706 roku zakończyło się rozwodem.

W tym czasie Anną Konstancją zainteresował się August II Mocny. Wkrótce została jego oficjalną metresą i jedną z najbardziej wpływowych kobiet na drezdeńskim dworze. Otrzymała tytuł hrabiny Rzeszy von Cosel, a ze związku z królem urodziło się troje dzieci: Augusta Anna Konstancja, Fryderyka Aleksandryna i Fryderyk August. Jej pozycja daleko wykraczała poza rolę królewskiej faworyty. Interesowała się polityką i próbowała wpływać na decyzje monarchy, czym naraziła się części jego najbliższego otoczenia, w tym potężnemu ministrowi Jakubowi Henrykowi von Flemmingowi.

Legenda ze Sławięcic

W lokalnej tradycji hrabina Cosel od dawna łączona jest ze Sławięcicami. Według jednej z opowieści miała przebywać w tutejszym pawilonie parkowym, zwanym później Belwederkiem, a nawet być w nim więziona. Opowieść przetrwała w miejscowej tradycji, choć brakuje źródeł pozwalających uznać pobyt hrabiny w tym miejscu za bezspornie potwierdzony fakt.

Pewniejsze są informacje dotyczące dalszych losów królewskiej metresy. Około 1713 roku jej pozycja na dworze załamała się. Cosel wycofała się do Pillnitz, a następnie uciekła do Prus. Jednym z powodów konfliktu z Augustem II była jej odmowa zwrotu pisemnego przyrzeczenia małżeństwa, które miała wcześniej otrzymać od króla. W 1716 roku została wydana stronie saskiej. Oskarżono ją o zdradę stanu, a podczas drogi do miejsca uwięzienia ciężko zachorowała i przez około miesiąc przebywała pod strażą w zamku Nossen.

24 grudnia 1716 roku przewieziono ją do twierdzy Stolpen. Spędziła tam kolejne 49 lat. Przeżyła zarówno Augusta II, który zmarł w 1733 roku, jak i jego syna Augusta III, zmarłego w 1763 roku. Anna Konstancja von Cosel zmarła w Stolpen 31 marca 1765 roku, w wieku 84 lat. Tam też została pochowana.

Jej biografia wydaje się więc prowadzić przede wszystkim przez Saksonię i Brandenburgię. Skąd zatem śląski wątek w historii hrabiny? Odpowiedzi trzeba szukać w otoczeniu Augusta II oraz w interesach jego najbliższych współpracowników.

Jedną z najważniejszych postaci tej historii był Jakub Henryk hrabia von Flemming. Urodzony w 1667 roku w Trzęsaczu na Pomorzu Zachodnim arystokrata zrobił błyskotliwą karierę jako wojskowy, dyplomata i polityk. Walczył w armii brandenburskiej, później przeszedł do służby saskiej i szybko znalazł się w najbliższym otoczeniu Augusta Mocnego. Odegrał znaczącą rolę w zabiegach, które w 1697 roku doprowadziły do wyboru elektora saskiego na króla Polski. Z czasem stał się jednym z najbardziej wpływowych ludzi polsko-saskiej monarchii – ministrem gabinetu, dyplomatą oraz feldmarszałkiem. Niemiecki słownik biograficzny Deutsche Biographie określa go wręcz jako człowieka stojącego w centrum polityki Augusta II.

Flemming potrafił przy tym łączyć działalność polityczną z pomnażaniem własnego majątku. Inwestował w nieruchomości i przedsięwzięcia gospodarcze. W 1702 roku kupił również dobra sławięcickie. Był ich właścicielem do 1714 roku, podejmując działania zmierzające do gospodarczego i przemysłowego rozwoju majątku. Zlecił budowę kuźni mosiądzu oraz manufaktur produkujących blachy miedziane, druty i lustra. Gdy przeniósł się do Drezna, kupił i zbudował kilka pałaców, z których dwa nabył później August II Mocny.

Dopiero znacznie później, w 1725 roku, poślubił Teklę Radziwiłłównę, córkę kanclerza wielkiego litewskiego Karola Stanisława Radziwiłła. Miał z nią troje dzieci. Flemming zmarł w 1728 roku podczas podróży dyplomatycznej w Wiedniu. Był odznaczony Orderem Orła Białego – najważniejszym medalem w Rzeczypospolitej.

Anna Konstancja von Brockdorff. Portret nieznanego autora z 1713 roku
Wikipedia

Były mąż hrabiny

W 1714 roku dobra sławięcickie przeszły w ręce kolejnej osoby związanej z dworem Augusta II – Adolfa Magnusa von Hoyma. Hoym urodził się w 1668 roku. Był przedstawicielem starego rodu szlacheckiego, urzędnikiem skarbowym i jednym z saskich ministrów. Pełnił m.in. funkcję dyrektora Generalnego Kolegium Akcyzowego, a w 1707 roku August II powołał go do Tajnego Gabinetu. Dworskie życie najwyraźniej jednak nie odpowiadało Hoymowi. W 1711 roku wycofał się ze służby państwowej, sprzedał część swoich saskich posiadłości i skierował zainteresowanie na Śląsk.

W 1714 roku, w wyniku wymiany majątkowej z Flemmingiem, przejął Sławięcice. Jako przedsiębiorca rozwijał tam oraz w pobliskiej Jakobswalde, czyli dzisiejszej Kotlarni, zakłady związane m.in. z przemysłem metalowym. Nie był więc dla ziemi kozielskiej postacią przypadkową – należał do grupy saskich arystokratów, którzy swoje polityczne i gospodarcze interesy ulokowali na Górnym Śląsku. Zmarł w 1723 roku w Raciborzu.

Historia staje się jeszcze ciekawsza, jeśli przypomnimy, że w latach 1703-1706 Hoym był mężem Anny Konstancji von Brockdorff – późniejszej hrabiny Cosel. Poznał ją podczas jednego ze spotkań rodziny książęcej w Wolfenbüttel. Para szybko się pobrała i zamieszkała w Dreźnie. Małżeństwo długo jednak nie przetrwało. Już kilka miesięcy po ślubie Anna poznała Augusta II. Podobno od razu wpadła władcy w oko podczas jednego z balów organizowanych przez królewską małżonkę, Krystynę Eberhardynę Hohenzoller. Hoym zapewne musiał pogodzić się z rozpadem małżeństwa, gdyż już w kwietniu 1704 roku ogłosił separację. Później próbował przeprowadzić rozwód z winy żony, ale początkowo go nie uzyskał. Tymczasem romans króla z nową kochanką rozkwitał. Ostatecznie August II doprowadził do rozwodu pary, a Anna stała się oficjalną metresą władcy Polski i Saksonii.

Tajny plan króla

Zdaniem historyka z Kędzierzyna-Koźla Roberta Słoty związki najważniejszych ludzi Augusta II ze Śląskiem należy rozpatrywać w szerszym kontekście politycznym. Saksonia i Rzeczpospolita nie posiadały wspólnej granicy, mimo że rządził nimi ten sam monarcha. Podróże króla, jego dworu i urzędników, a także przewóz korespondencji pomiędzy Dreznem a Warszawą prowadziły przez terytoria innych państw. Szczególne znaczenie miał kontrolowany przez Habsburgów Śląsk.

Robert Słota postawił tezę, że August II od początku swojego panowania zabiegał o uzyskanie terytorialnego połączenia pomiędzy Saksonią a Rzecząpospolitą. Według historyka w grę miało wchodzić przejęcie części ziem śląskich, a w dalszej perspektywie nawet silniejsze związanie Śląska z Polską. Król rozważał różne koncepcje polityczne, m.in. wymiany terytorialne z Wiedniem, aby uzyskać pas ziemi łączący oba jego państwa. Ułatwiłoby to monarsze komunikację pomiędzy nimi i uniezależniło przemarsze królewskiego dworu od zgody Habsburgów.

Politykę króla komplikował zresztą specyficzny charakter unii polsko-saskiej. Rzeczpospolita i Saksonia pozostawały odrębnymi państwami, a August II prowadził również własną politykę dynastyczną, której jednym z celów było wzmocnienie pozycji Wettynów w Europie Środkowej. Ewentualne zyski terytorialne na Śląsku miały stanowić prywatną, dziedziczną domenę dynastii. Polska szlachta była temu przeciwna, obawiając się wprowadzenia władzy absolutnej przy użyciu wojsk saskich.

Plany te szybko zderzyły się z rzeczywistością. Wielka wojna północna i potężna opozycja przeciwko Augustowi doprowadziły do elekcji w 1704 roku Stanisława Leszczyńskiego. Dwa lata później August II został zmuszony do rezygnacji z polskiej korony. Odzyskał ją w 1709 roku po klęsce szwedzkiego króla Karola XII pod Połtawą. W konsekwencji wielkie projekty terytorialne zeszły na dalszy plan.

Zainteresowanie otoczenia Augusta II ziemią kozielską nie powinno jednak dziwić. Najpierw właścicielem Sławięcic był Flemming – jeden z najpotężniejszych ministrów króla. Następnie majątek znalazł się w rękach Hoyma – również byłego saskiego ministra, a jednocześnie byłego męża hrabiny Cosel.

I właśnie tutaj pojawia się jeden z najbardziej zagadkowych dokumentów w tej historii. O sprawie pisał w jednym ze swoich artykułów Robert Słota. Zwrócił uwagę na list nieznanego autora, skierowany w październiku 1727 roku do Jakuba Henryka von Flemminga, a więc na kilka miesięcy przed jego śmiercią. Zdaniem pasjonata historii lokalnej dokument świadczy o przygotowaniach do operacji mającej umożliwić Augustowi II zdobycie wpływów i posiadłości na ziemi kozielskiej. Autor listu miał zwrócić się do potężnego ministra z prośbą o wsparcie przedsięwzięcia, które przerastało jego własne możliwości dyplomatyczne.

Według przedstawionej przez Roberta Słotę interpretacji plan był zaskakująco śmiały. August Christoph von Wackerbarth oraz hrabina Cosel mieli przekazać Augustowi II posiadane przez siebie dobra na ziemi kozielskiej, otrzymując w zamian inne majątki w Saksonii. Wackerbarth nie był człowiekiem przypadkowym. Należał do grona najważniejszych saskich wojskowych i dyplomatów oraz osób związanych z dworem Augusta Mocnego. W latach dwudziestych XVIII wieku miał dążyć do skupienia w swoich rękach dóbr kozielskich. W zamyśle operacja mogła ułatwić podróże władcy pomiędzy Saksonią a Rzecząpospolitą, a zarazem wzmocnić jego pozycję na Śląsku.

Plan miał jednak zostać rozpoznany przez dwór cesarski. Habsburgowie nie zamierzali pozwolić saskiemu elektorowi i królowi Polski na budowanie silnej pozycji majątkowej i politycznej na należącym do Korony Czeskiej Śląsku. Tym samym możliwość przejęcia dóbr kozielskich przez Wackerbartha została zablokowana.

Szczególnie interesujące jest pojawienie się w tej historii nazwiska hrabiny Cosel. Jeśli przedstawiona interpretacja listu jest prawidłowa, oznaczałoby to, że związki dawnej królewskiej metresy z ziemią kozielską mogły nie ograniczać się jedynie do miejscowej legendy. Dokument może wskazywać na związki majątkowe Anny z tymi terenami, ale sam w sobie nie potwierdza jej pobytu w Sławięcicach.

Król August II Mocny. Portret autorstwa Louisa de Silvestre z 1727 roku
Wikipedia

Śląsk utracony

Rok 1727 okazał się dla Augusta II bardzo trudny także z powodów osobistych. Stan zdrowia króla od dłuższego czasu się pogarszał. Władca najprawdopodobniej cierpiał na cukrzycę i jej powikłania. Na jego stopie pojawiła się niegojąca się rana. Konieczna była amputacja palca. Powstrzymało to na pewien czas rozwój choroby, ale król coraz bardziej cierpiał fizycznie. W takiej sytuacji skomplikowana operacja polityczno-majątkowa dotycząca Śląska mogła stracić na znaczeniu, podobnie jak inne sprawy państwowe.

August II Mocny zmarł 1 lutego 1733 roku w Warszawie. Bezpośrednią przyczyną zgonu była najprawdopodobniej gangrena związana z powikłaniami choroby i raną na stopie.

Zaledwie siedem lat po śmierci Augusta II rozpoczął się proces, który całkowicie zmienił polityczną mapę regionu. W grudniu 1740 roku Fryderyk II Hohenzollern wkroczył z armią na należący do Habsburgów Śląsk. Rosnące w siłę Prusy łakomym okiem patrzyły na bogatą prowincję, a pretekstem do interwencji zbrojnej stały się spór o sukcesję po śmierci cesarza Karola VI oraz argumenty dotyczące sytuacji śląskich protestantów.

Rozpoczęła się pierwsza wojna śląska. Do 1741 roku Prusacy opanowali znaczną część regionu, a w 1742 roku pokój wrocławsko-berliński przypieczętował przejście większości Śląska wraz z ziemią kłodzką pod panowanie Prus. Przy Habsburgach pozostała jedynie południowo-wschodnia część regionu, obejmująca m.in. Śląsk Cieszyński i Opawski. Córka zmarłego cesarza i władczyni monarchii habsburskiej Maria Teresa nie pogodziła się jednak ze stratą, co wkrótce doprowadziło do kolejnej wojny.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: Miasteczko upada a p. Nowosielska tworzy radę młodych gniewnych na Nasz mieszkańców koszt. Tak bo to zabawa na Nasz koszt. Rada miasta szajs robi dla prawidłowego funkcjonowania KK i dlatego to zapyziałe miasteczko upada. Czas zmienić zarząd oraz radę miasta na prawdziwych gospodarzy i nieupolitycznionych radnych.... Data dodania komentarza: 18.09.2026, 18:08 Źródło komentarza: Młodzi wybrali „Pozytywkę”. Powstaje dla nich nowe miejsce w Kędzierzynie-Koźlu Autor komentarza: tw Treść komentarza: Powinien się nazywać babiniec Data dodania komentarza: 18.09.2026, 17:18 Źródło komentarza: Młodzi wybrali „Pozytywkę”. Powstaje dla nich nowe miejsce w Kędzierzynie-Koźlu Autor komentarza: --::::— Treść komentarza: Tak jak ludzie otyli powinni być leczeni na serce lub cukrzycę. A kierowcy na skutki wypadków z jazdy Data dodania komentarza: 18.09.2026, 16:45 Źródło komentarza: Czy za skutki picia alkoholu można dostać rentę z ZUS? Autor komentarza: tw Treść komentarza: Oczywiście że powinno się dostać rentę za podwyższenie wpływów dla budżetu z akcyzy Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:58 Źródło komentarza: Czy za skutki picia alkoholu można dostać rentę z ZUS? Autor komentarza: mozo Treść komentarza: na e8 warto faktycznie ruszyć z przygotowaniami wcześniej, żeby nie nadrabiać wszystkiego na ostatnią chwilę. obiło mi się też o uszy symposio — mają kursy pod egzamin ósmoklasisty i mogą być fajną alternatywą, jeśli ktoś woli bardziej uporządkowaną naukę. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 12:39 Źródło komentarza: Nowy rok szkolny z matematyką – House of Math prowadzi zapisy Autor komentarza: 12e2 Treść komentarza: sqwielotusek obiecywał 5,19 Data dodania komentarza: 18.09.2026, 10:09 Źródło komentarza: Kto pierwszy pokaże 8 i 9 zł? Na stacjach w Kędzierzynie-Koźlu brakuje już tylko grosza
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna