Reklama
piątek, 30 października 2026 09:07
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Radni podzieleni w sprawie prywatnych żłobków. Decydował jeden głos

Dwa kompromisowe wnioski i głosowania zakończone remisem. Podczas sesji Rady Miasta Kędzierzyn-Koźle w czwartek, 29 października, radni debatowali nad przyszłością miejskich dotacji dla prywatnych żłobków i klubów dziecięcych. Po wielu latach - bo od 2018 roku - finansowego wspierania tych placówek z budżetu miasta, władze samorządowe planowały zlikwidować tę pomoc publiczną od 2027 roku, co miałoby przynieść budżetowi gminy oszczędności rzędu 800 tys. zł rocznie. W trakcie czwartkowego posiedzenia pojawiły się jednak alternatywne rozwiązania. Ostatecznie żadna z propozycji nie uzyskała większości. Oznacza to, że dotychczasowe zasady dofinansowania pozostają w mocy.
Radni podzieleni w sprawie prywatnych żłobków. Decydował jeden głos

Sprawa finansowania prywatnych żłobków od wielu miesięcy jest tematem rozmów i analiz w Kędzierzynie-Koźlu. Z jednej strony władze miasta przekonują, że zmieniły się zasady finansowania opieki nad najmłodszymi dziećmi, a samorząd dysponuje wystarczającą liczbą miejsc w placówkach publicznych. Z drugiej strony przedstawiciele prywatnych żłobków oraz część radnych ostrzegają, że odebranie dotacji może doprowadzić do likwidacji niektórych placówek i ograniczenia rodzicom możliwości wyboru.

Czwartkowe posiedzenie było długie, a na sesji pojawiły się ostatecznie trzy różne pomysły dotyczące finansowania niepublicznych żłobków.

Przedłożony przez władze Kędzierzyna-Koźla projekt uchwały zakładał wygaszenie miejskich dotacji dla niepublicznych żłobków od 1 stycznia 2027 roku. Dotychczas samorząd przekazywał prowadzącym takie placówki miesięczne dofinansowanie na każde dziecko. 

W zależności od liczby godzin opieki wynosiło ono od 450 do 550 zł. Władze miasta argumentowały, że sytuacja znacząco zmieniła się po wprowadzeniu rządowego programu „Aktywny Rodzic”, w ramach którego na opiekę żłobkową można otrzymać do 1500 zł miesięcznie. Pieniądze trafiają bezpośrednio do placówek, zarówno publicznych, jak i niepublicznych.

Prezydent Sabina Nowosielska przekonywała, że miasto zapewnia odpowiednią liczbę miejsc w swoich żłobkach, które są dobrze wyposażone i stale modernizowane. Podkreślała również, że jej obowiązkiem jest racjonalne gospodarowanie publicznymi pieniędzmi.

- Na 100 procent nikt nie ucierpi na tej operacji, a ja dbam o fundusze naszej gminy - przekonywała podczas dyskusji prezydent Sabina Nowosielska.

Przedstawiciele magistratu przypominali również, że rozmowy z prowadzącymi prywatne placówki na temat przyszłości dotacji rozpoczęły się już w drugiej połowie 2024 roku, a w grudniu 2025 roku skierowano do nich oficjalne pisma.

Argumenty przedłożono w projekcie uchwały uchylającej tę dotychczas obowiązującą. Jej treść znajduje się w załączniku na końcu tekstu.

Dwa pomysły na kompromis

W trakcie obrad pojawiły się dwie propozycje, które miały pogodzić oczekiwania władz miasta z potrzebami prywatnych placówek. Radny Fabian Pszon zaproponował ograniczenie dotacji o połowę, ale bez określania daty ich całkowitej likwidacji. W jego ocenie takie rozwiązanie pozwoliłoby miastu zmniejszyć wydatki, a jednocześnie zapewniłoby rodzicom i przedsiębiorcom większą stabilność.

Według tej propozycji miesięczne dofinansowanie wynosiłoby od 225 do 275 zł na dziecko, zależnie od czasu pobytu w placówce. 

Natomiast radny Adam Oczoś przedstawił podobny wniosek, ale z różnicą dotyczącą czasu obowiązywania dopłat do prywatnych żłobków. Zaproponował, aby zmniejszone o połowę dotacje obowiązywały, ale do końca 2027 roku. Od początku 2028 roku miejskie finansowanie niepublicznych placówek miałoby zostać zakończone.

Zdaniem radnego taki okres przejściowy pozwoliłby prowadzącym żłobki dostosować działalność do nowych warunków, a miastu stopniowo ograniczać wydatki. Szacował, że w 2027 roku samorząd zaoszczędziłby około 405 tys. zł, a po całkowitym zakończeniu dopłat oszczędności mogłyby sięgnąć około 800 tys. zł rocznie.

Jednym z głównych tematów dyskusji było pytanie, komu w rzeczywistości służą miejskie dotacje. Radny Fabian Pszon przekonywał, że nie należy traktować ich wyłącznie jako finansowego wsparcia prywatnego biznesu.

- Prywatni przedsiębiorcy są dla gminy narzędziem realizacji interesów mieszkańców. My nie zabieramy pieniędzy tym przedsiębiorcom. Oni są jedynie biorcami tych pieniędzy. My zabieramy pieniądze rodzicom tych dzieci - argumentował.

Radny podkreślał, że samorządy od lat korzystają z usług prywatnych firm przy realizacji zadań publicznych i nie widzi powodów, aby opiekę żłobkową traktować inaczej.

Z kolei radna Ewa Czubek zwracała uwagę, że rządowy program „Aktywny Rodzic” nie różnicuje placówek publicznych i prywatnych. Jej zdaniem miasto powinno kierować się podobną zasadą. Radna zakwestionowała też przedstawiane przez władze kalkulacje oszczędności.

„Nie wymagajmy, żeby sąsiad dopłacał do naszego dziecka”

Odmienne stanowisko prezentowała radna Ewa Odulińska. W jej ocenie dalsze utrzymywanie dotacji stanowiłoby finansowanie wybranej grupy przedsiębiorców z podatków wszystkich mieszkańców. Radna podkreślała, że rodzice nadal będą mieli możliwość wyboru pomiędzy publicznym, a prywatnym żłobkiem, ale decyzja o korzystaniu z droższej placówki powinna wiązać się z ponoszeniem ewentualnych dodatkowych kosztów.

Podobnego zdania był radny Wojciech Jagiełło, który przypominał, że dotacje wprowadzono w innych realiach finansowania opieki nad dziećmi. Jego zdaniem po uruchomieniu nowego programu rządowego i w związku z pogarszającą się od lat sytuacją demograficzną, dalsze utrzymywanie miejskiego wsparcia dla prywatnych żłobków wymaga ponownej oceny. Tym bardziej, że miasto posiada swoje, zresztą bardzo dobrze funkcjonujące i wyposażone żłobki, gdzie wciąż jest przecież około 120 wolnych miejsc. 

Z kolei radny Marek Piasecki ostrzegał, że nagłe zakończenie finansowania może doprowadzić do ograniczenia działalności prywatnych żłobków i zwolnień pracowników. Zwracał uwagę, że w placówkach zatrudnione są przede wszystkim kobiety, dla których znalezienie nowej pracy może być trudne.

Remis za remisem. Żaden wniosek nie przeszedł

Po długiej dyskusji radni przystąpili do głosowań. Ostatecznie jako pierwszy pod głosowanie trafił wniosek Adama Oczosia, zakładający zmniejszenie dotacji o 50 procent do końca 2027 roku.

Wynik był remisowy.

Za przyjęciem propozycji głosowało 11 radnych i dokładnie tyle samo było przeciw. Wniosek nie uzyskał wymaganej większości. 

Następnie głosowano nad propozycją Fabiana Pszona, dotyczącą bezterminowego utrzymania dotacji na poziomie 50 procent dotychczasowych stawek. Ona również nie uzyskała większości. Wobec braku rozstrzygnięcia przewodniczący zarządził przerwę w obradach.

Po wznowieniu sesji radni przystąpili do głosowania nad pierwotnym projektem uchwały, czyli całkowitą likwidacją miejskich dotacji od początku 2027 roku. I tym razem wynik był identyczny: 11 głosów za i 11 przeciw. Uchwała nie została przyjęta.

Co to oznacza dla rodziców i prywatnych żłobków?

Czwartkowe głosowania oznaczają, że RM nie wyraziła zgody ani na całkowite zakończenie dotowania prywatnych żłobków, ani na ograniczenie wsparcia o połowę według którejkolwiek z przedstawionych propozycji.

W praktyce obowiązująca od 2018 roku uchwała dotycząca miejskich dotacji dla prywatnych żłobków pozostaje w mocy. Oznacza to, że na ten moment nie ma podstaw do zakończenia wypłat z początkiem 2027 roku.

Nie można wykluczyć, że temat powróci jeszcze podczas następnych posiedzeń. Najważniejsze pytanie pozostaje więc otwarte: czy Kędzierzyn-Koźle powinien nadal wspierać prywatne żłobki, czy też środki te powinny zostać przeznaczone na inne zadania miasta?


Podziel się
Oceń

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Chciałbym dorwać odpowiedzialnego za bardzo szybkie rozebranie całej górki rozdzielczej gdzie formowano składy wraz torami prowadzącymi do portu. Tak szybkiego demontażu nie widziałem nigdzie w Polsce. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 08:07 Źródło komentarza: Przełom w sprawie Portu Koźle! Umowy z PKP blisko podpisania. Inwestycja będzie większa Autor komentarza: Chodzący Treść komentarza: A piesi?? Data dodania komentarza: 30.10.2026, 07:36 Źródło komentarza: Most na Kanale Gliwickim zostanie zamknięty. Duże zmiany w kursowaniu autobusów MZK Autor komentarza: Marek Treść komentarza: A teraz niestety młodzieży w Kędzierzynie-Koźlu nie ma bo wyjeżdża od ponad 20 lat z powodu braku pracy Data dodania komentarza: 30.10.2026, 01:16 Źródło komentarza: Nasze miasto na starych zdjęciach. To niezwykłe fotografie z prywatnej kolekcji Autor komentarza: Zuch Treść komentarza: Na temat ponownego wykorzystania Odry ani słowa? Data dodania komentarza: 29.10.2026, 22:14 Źródło komentarza: Przełom w sprawie Portu Koźle! Umowy z PKP blisko podpisania. Inwestycja będzie większa Autor komentarza: anal Treść komentarza: fabeta Data dodania komentarza: 29.10.2026, 21:45 Źródło komentarza: Przełom w sprawie Portu Koźle! Umowy z PKP blisko podpisania. Inwestycja będzie większa Autor komentarza: Tadeo-69 Treść komentarza: Określ czego oczekujesz od tej inwestycji... Data dodania komentarza: 29.10.2026, 20:49 Źródło komentarza: Przełom w sprawie Portu Koźle! Umowy z PKP blisko podpisania. Inwestycja będzie większa
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna