poniedziałek, 14 września 2026 12:40
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Łukasz Kaczmarek o rywalizacji półfinałowej ze Skrą Bełchatów

Grupa Azoty ZAKSA potrzebuje jeszcze jednego zwycięstwa, aby awansować do finału PlusLigi. Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla ograli w trzech setach PGE Skrę, a rewanż w Bełchatowie rozegrają już 7 kwietnia. - Przełamaliśmy fatum pierwszego seta, bo ostatnio te premierowe partie nie były jakieś wyśmienite w naszym wykonaniu - przyznał atakujący Łukasz Kaczmarek.
Łukasz Kaczmarek o rywalizacji półfinałowej ze Skrą Bełchatów
Łukasz Kaczmarek (nr 2)

 

- Pierwszy mecz ze Skrą był szybki, ale czy łatwy z waszej perspektywy?

- Myślę, że w półfinale meczów nie można już nazywać łatwymi. Był skuteczny w naszym wykonaniu i to jest najważniejsze. Od samego początku do końca była pełna koncentracja. Przełamaliśmy fatum pierwszego seta, bo ostatnio te premierowe partie nie były jakieś wyśmienite w naszym wykonaniu. Przede wszystkim cieszymy się, ze zwycięstwa i objęcia prowadzenia w rywalizacji.

- Skąd wynikają te słabsze pierwsze sety w waszym wykonaniu?

- Tutaj nie ma się co doszukiwać wielkich historii, po prostu tak się wydarzyło. Myślę, że miało na to wpływ kilka zbiegów okoliczności. Jeśli chodzi o te dwa pierwsze przegrane sety w meczach ze Ślepskiem, to byliśmy wtedy w trakcie wielkich meczów w Lidze Mistrzów. Spotkanie graliśmy po ciężkim meczu w europejskich pucharach i po prostu potrzebowaliśmy czasu, żeby wejść w to starcie. Z kolei, jeśli chodzi o przegrany pierwszy set z Zenitem, to tutaj tym bardziej nie ma co się doszukiwać dziury w całym, bo to jest bardzo silna drużyna i czy wygramy pierwszego, czy drugiego seta nie ma znaczenia. Ważne, że przeciwko Skrze poprawiliśmy się i prowadzimy w rywalizacji.

- Czy sztab szkoleniowy uczulał was na to, że potrzebujecie więcej czasu, żeby wejść w mecz. Czy w ogóle coś takiego da się wytrenować?

- Sądzę, że nie da się tego wytrenować, ale zwróciliśmy na to uwagę. Rozmawialiśmy o tym, żeby od samego początku wyjść skoncentrowanym na 100 procent. Wiadomo, że trochę inaczej było jak graliśmy z Suwałkami, pomiędzy rewanżem o wielki finał Ligi Mistrzów było ciężko się skupić. Trzy dni temu grałeś z wielkim Kazaniem i wygrałeś, a za trz dni znowu będziesz z nim grał o awans do finału Ligi Mistrzów. Tutaj ta koncentracja była niższa, mimo, że chcieliśmy ją utrzymać od pierwszej piłki. Ważne, że udało nam się to zmienić i w tym półfinale zaczęliśmy od zwycięstwa w pierwszym secie... i dwóch kolejnych (śmiech).

- Teraz macie bardzo ciężki okres. Gracie mecze o wszystko. Przegrywając, odpadacie z walki o tytuł. Jak mentalnie się przygotowujesz do tego czasu? Jak czyścisz sobie głowę po meczu z Zenitem, kiedy potem przychodzi wam grać w Suwałkach?

- Jeśli chodzi o czyszczenie głowy, to to co się wydarzyło zostawimy za sobą. Jesteśmy w wielkim finale i świetnie, ale on jest dopiero 1 maja. Mamy do niego jeszcze sporo czasu. Teraz pora na to, co było naszym celem przed sezonem, czyli zwycięstwo w lidze. Zapomnieliśmy już o tej Lidze Mistrzów. Mamy ją z tyłu głowy, ale dla nas to bardzo odległy termin. Teraz są dla nas najważniejsze mecze w lidze. Zdobyliśmy Superpuchar i Puchar Polski, ale naszym celem jest przede wszystkim gra o mistrzostwo Polski. To był nasz główny cel przed sezonem i na tym teraz się koncentrujemy.

- W środę po świętach drugi mecz półfinałowy. Zatem czasu na odpoczynek nie było za dużo.

- Akurat pierwszy mecz zagraliśmy troszeczkę szybciej, więc skorzystaliśmy jeszcze z soboty. Niedzielę mieliśmy wolną, żeby ten czas spędzić z rodzinami i żeby nacieszyć się nimi w tych wyjątkowych czasach, w których teraz żyjemy. Ciągle jesteśmy w jakichś rozjazdach i wyjazdach dlatego chociaż ten jeden dzień się trafił. Od poniedziałku już ciężka praca, bo przed nami drugi mecz półfinałowy ze Skrą.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Biskup Antoni Dydycz Treść komentarza: jechał w kremowej karocy razem z ministrem PiS Janem Szyszko, wszystko się zgadza. To się nazywa sojusz wójta i plebana, stara polska tradycja. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 10:17 Źródło komentarza: Huczne dożynki gminne w Naczęsławicach. Świętuje cała gmina Pawłowiczki. ZDJĘCIA Autor komentarza: sierota po PiS Treść komentarza: Krzyczeliśmy w Sejmie: Donald Trump, Donald Trump, Donald Trump !!! Pomogło. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 10:13 Źródło komentarza: 17-letnia rowerzystka została potrącona przez samochód na Wyspie w Koźlu Autor komentarza: Wilk Prozaik Treść komentarza: @Tini Brak podium dla młodszych dzieciaków to akurat dobry pomysł. W tym wieku nagrodą powinien być sam udział i medal a nie wynik na mecie. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 09:46 Źródło komentarza: Bieg „GAZ-System na piątkę” 2026 już za nami. WYNIKI i ZDJĘCIA Autor komentarza: Stefan Treść komentarza: Farorz jedzie na karocy, a wójt za nim piechty krocy Data dodania komentarza: 14.09.2026, 09:00 Źródło komentarza: Huczne dożynki gminne w Naczęsławicach. Świętuje cała gmina Pawłowiczki. ZDJĘCIA Autor komentarza: Jasnowidz Treść komentarza: A tymczasem paliwo 8,89. Ale o tym psssst! Psssst bo donaldowa władzunia gotowa obrazić się na lokalny portalik i lokalne radyjko. Ot... taka taplarska demokracja i " wolne media"... Pozdrawiam rozumnych. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 07:56 Źródło komentarza: 17-letnia rowerzystka została potrącona przez samochód na Wyspie w Koźlu Autor komentarza: Realista Treść komentarza: A co to ??? Bieg rondo dla starszych czy incognito i same brzuszki 🤣😂🤣 Data dodania komentarza: 14.09.2026, 07:30 Źródło komentarza: Bieg „GAZ-System na piątkę” 2026 już za nami. WYNIKI i ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama