Reklama
czwartek, 29 października 2026 12:52
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Jedno zwycięstwo dzieli siatkarzy Grupy Azoty ZAKSA od finału PlusLigi

Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla przed szansą wywalczenia awansu do finału PlusLigi. Warunek jest jeden – muszą po raz drugi pokonać PGE Skrę. Pierwszy stracie tych drużyn Grupa Azoty ZAKSA wygrała w trzech setach. Rewanż w Bełchatowie już w środę 7 kwietnia o godz. 20.30.
Jedno zwycięstwo dzieli siatkarzy Grupy Azoty ZAKSA od finału PlusLigi

W półfinałach gra się do dwóch zwycięstw. Pierwszy mecz odbył się w hali „Azoty” 3 kwietnia i zakończył się gładkim zwycięstwem gospodarzy 3:0 (25:23, 25:17, 25:21). Kędzierzynianie będą też faworytem rewanżu, choć zdają sobie sprawę, że nie będzie to łatwe spotkanie. Rywale stoją pod ścianą i nie mają nic do stracenia. Tym bardziej, że przed sezonem wielu wskazywało Skrę jako pewniaka do finału.

- Wszyscy oczekiwali, że zagrają dobrze w tym pierwszym półfinale i cieszę się, że to my wygraliśmy. To był da nas dobry mecz, jednak to dopiero pierwszy krok. W Bełchatowie czeka nas kolejna wojna. Myślę, że rywale u siebie zagrają o wiele lepiej, szczególnie Taylor Sander - uważa trener Nikola Grbić.

ZAKSA w tym sezonie nie przegrała ani jednego spotkania ze Skrą, ale to rozegrane w bełchatowskiej hali w ramach turnieju ligi Mistrzów, było bardzo zacięte i skończyło się tie-breakiem.

- Skra we własnej hali świetnie zagrywa. Ta mała przewaga gospodarza zawsze jest, także spodziewamy się naprawdę dobrego, wyrównanego meczu i mam nadzieję, że zwycięskiego dla nas – przyznał Aleksander Śliwka, który otrzymał tytuł MVP pierwszego półfinału.

Gospodarze wystąpią bez przyjmującego Milana Katicia, który doznał kontuzji mięśni brzucha, jednak jego koledzy zapowiadają, że chcą zagrać dobre spotkanie.

Transmisję z Bełchatowa w środę od godz. 20.30 w Polsacie Sport. Jeśli ZAKSA zwycięży, to awansuje do wielkiego finału. W przypadku wygranej miejscowych trzeci i decydujący pojedynek, odbędzie się w Kędzierzynie-Koźlu 11 kwietnia.

W drugim półfinale Jastrzębski Węgiel pokonał Vervę Warszawa 3:2 (25:20, 23:25, 25:23, 22:25, 15:12). Rewanż w stolicy 7 kwietnia o godz. 17.30.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: To nie dywersant Treść komentarza: Ciekawa bluza Data dodania komentarza: 29.10.2026, 10:52 Źródło komentarza: Kierownik pociągu relacji Kędzierzyn-Koźle – Wrocław został brutalnie pobity na dworcu. FOTO i WIDEO Autor komentarza: dud Treść komentarza: Bronek dziekujemy za te wspomnienia pozdrawia Cię Jurek z PKS Korzonek z żoną Marysią Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:47 Źródło komentarza: Nasze miasto na starych zdjęciach. To niezwykłe fotografie z prywatnej kolekcji Autor komentarza: koneser benzenu Treść komentarza: pokażcie twarz tej naćpanej kreatury Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:18 Źródło komentarza: Kierownik pociągu relacji Kędzierzyn-Koźle – Wrocław został brutalnie pobity na dworcu. FOTO i WIDEO Autor komentarza: Realista Treść komentarza: Ludzie pilnujcie roboty !!! Ja się pytam co tam robi ziemia między krawężnikami ??? Przecież humus powinien być wywieziony i zastąpiony tłuczniem i ewentualnie piaskiem. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 08:08 Źródło komentarza: Ta droga przejdzie metamorfozę. Najpierw ścieżka rowerowa, potem nowa nawierzchnia Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Przecież nie mogło być inaczej nic bez naszej prezydent(lanserki) wszędzie musi być Data dodania komentarza: 29.10.2026, 07:53 Źródło komentarza: Kto płaci za „Kuchenne rewolucje" i jak naprawdę powstają? Producent programu zdradza kulisy Autor komentarza: Ktos? Treść komentarza: Narodowośc? Data dodania komentarza: 29.10.2026, 06:45 Źródło komentarza: Kierownik pociągu relacji Kędzierzyn-Koźle – Wrocław został brutalnie pobity na dworcu. FOTO i WIDEO
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna