niedziela, 9 sierpnia 2026 09:01
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

Akcja powiatu „Gastronomia do zobaczenia!”. Poznajcie "Karczmę u Freda"

„Gastronomia do zobaczenia” – to nazwa kampanii promującej kędzierzyńsko-kozielską gastronomię, która musiała stawić czoła pandemii koronawirusa i działać w formule ograniczonej obostrzeniami. Przedstawiamy lokal Karczma u Freda, który już 20 lat cieszy podniebienia mieszkańców Kędzierzyna-Koźla. Całkiem nieźle poradziła sobie także podczas lockdownu.
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.
W drugim odcinku gościmy w jednym z najbardziej znanych lokali w Kędzierzynie-Koźlu – "U Freda". To karczma z tradycją i historią. Przekonajcie się, że kuchnia śląska, przygotowywana z wielką pieczołowitością potrafi przetrwać nawet najgorszy czas. I nie trzeba tu zmieniać żadnego menu, bo te smaki bronią się same, również w wersji na wynos. Poznajcie niezwykłego człowieka – maratończyka, dla którego długi dystans to nie problem, dlatego mimo pandemii lokal funkcjonuje nadal i serwuje mieszkańcom naprawdę pyszną kuchnię.

Kłodnica kojarzy się z portem sródlądowym, rzeką, lasami i kuchnią śląską. To właśnie na tym pachnącym tradycją osiedlu Kędzierzyna-Koźla od ponad 20 lat działalność prowadzi słynna „Karczma u Freda”, prowadzona przez znanego przedsiębiorcę Alfreda Główkę.

Swoją przygodę z gastronomią zaczynał w nieistniejącej już restauracji „Kłodniczanka”. W 1998 przy ulicy Sportowej został otwarty mały barek, w 2002 powstał bar, a później karczma. Od początku jej działalność prowadzona jest na bazie kuchni śląskiej. Większość zamawianych i przygotowywanych tutaj potraw to rosoły, rolady i kaczki.

- Często nasi klienci mówią nam po obiedzie, że wróciły do nich smaki z dzieciństwa - mówi Alfred Główka.

Ten lokal, podobnie jak wiele innych na terenie powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego, został mocno dotknięty pandemią koronawirusa. W marcu zeszłego roku został zamknięty z powodu wybuchu epidemii i potężnego strachu przed nieznanym.

- Ale szybko się zorientowaliśmy, że takie zamknięcie niczemu nie służy, bo możemy wypaść z rynku gastronomicznego - wspomina szef lokalu.

Alfred Główka mówi, że początkowo sceptycznie podchodził do pomysłu sprzedaży na wynos i oparciu na tym całego biznesu. Ale z czasem okazało się, że jedzenie z „Karczmy u Freda” na dowóz cieszy się u mieszkańców powiatu bardzo dużym wzięciem. Wielu do dziś zamawia niedzielne obiady do domu. Szczególnie dużym zainteresowaniem klientów cieszą się tzw. „dania dnia” sprzedawane za 20 złotych z dowozem. Tutaj oferta jest często zmieniana, żeby dopasować się do rozmaitych gustów mieszkańców.

- Wozimy do firm, do pojedynczych mieszkańców. Nie jest lekko, ale utrzymaliśmy zatrudnienie, jakoś dajemy radę w tej pandemii - podkreśla właściciel firmy.

Kluczem do tego – jak tłumaczy Alfred Główka – jest opieranie się na lokalnych produktach. Przykładowo mięso karczma kupuje od pana Cybisa z Naczęsławic, który jest mocno obecny na lokalnym rynku. Garmażerka z Kłodnicy jest z kolei sprzedawana w sklepach Cybisa rozsianych po całym Kędzierzynie-Koźlu.

W karczmie aktualnie pracuje osiem osób. Z przedsiębiorcą z Kłodnicy chętnie współpracują także uczniowie z Zespołu Szkół nr 1, który kształci w zawodach gastronomicznych. Specjałem kuchni jest wspomniana rolada. Robi się ją z szynki wieprzowej albo udźca wołowego. Po delikatnym przyprawieniu mięso smaruje się musztardą, żeby nabrało lekkiej ostrości. Do farszu używa się kiełbasy pokrojonej w prążki, drobno pociętego ogórka kiszonego i wędzonego boczku. Dla wypełnienia dodaje się też odrobinę mięsa mielonego.

Rolady układa się gęsto, żeby nie trzeba było ich wiązać sznurkiem. Tak lądują w piecu, a to co spłynie na dół naczynia jest potem bazą do pysznego sosu. Podawane są oczywiście z kluskami śląskimi i światłą kapustą. Na taki zestaw ucieszą się wszystkie podniebienia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych Autor komentarza: wieśniak z miasta Treść komentarza: Pięć pytań: 1) Kto kogo zmusił do zakupu czegokolwiek - przykłady? 2) Kto kogo okradł skoro już mowa o złodziejstwie - przykłady? 3) Dlaczego dzisiaj cena litra PB95 w detalu u naszego narodowego paliwowego czempiona wynosi 7,02PLN w Brzesku a w Polanicy – Zdrój 7,34PLN? 4) Gdzie można kupić Izerę (polski samochód osobowy)? 5) Kto jest wieśniakiem, a kto niedoukiem podstaw ekonomii? Z góry dziękuję. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:24 Źródło komentarza: Świerkot z karą blisko 12,5 mln zł od UOKiK. Spółka odwołała się do sądu Autor komentarza: tw Treść komentarza: No dzieciarnia dała czadu Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:58 Źródło komentarza: Zamiast tradycyjnego „Biegaj z Koziołkiem” postawili na dwa kółka! ZDJĘCIA Autor komentarza: Nina Treść komentarza: Przecież można od drugiej strony wejść bez bramy.. więc poco takie zamieszanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Marudne głupoty frustrata. W kozielskim parku ławek jest na tyle, że jeszcze nie zdarzyło mi się, aby nie było gdzie usiąść. Pokrzywy oczywiście są jako element ekosystemu, ale raczej w mikrej mniejszości, za to są nowe nasadzenia roślin niskopiennych – cały ten tydzień jeżdżą tam goście z paletopojemnikiem na pace i pompą spalinową, którzy podlewają te rośliny. Drzewa nie usychają, bo drzew się nie podlewa, co najwyżej walą się ze starości, bo mają po kilkaset lat, czyli więcej, niż ty komórek mózgowych, zdaje się. Nie marudź, ceń co jest, bo takie miejskie planty to luksus i ewenement i w dodatku bez biletowania (na razie?). Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:16 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna