wtorek, 23 czerwca 2026 23:15
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Goście znad Balatonu minęli już Wrocław. Czeka ich poważny problem w Bydgoszczy?

Jak już informowaliśmy, dwaj żeglarze znad Balatonu zdecydowali się przypomnieć w niecodzienny sposób o bardzo ważnym w historii polsko-węgierskich relacji wydarzeniu sprzed 445 lat, kiedy to 1 maja 1576 r. w katedrze wawelskiej biskup kujawski Stanisław Karnkowski udzielił Stefanowi Batoremu ślubu z Anną Jagiellonką i koronował na króla Polski. Rejsem z Kędzierzyna-Koźla do Gdańska dwaj sympatyczni Węgrzy postanowili uczcić koronację swojego rodaka.
Goście znad Balatonu minęli już Wrocław. Czeka ich poważny problem w Bydgoszczy?

Autor: Węgierska załoga po dotarciu do Wrocławia

O sprawie tej pisaliśmy w artykule pt. Dwaj Węgrzy przepłyną 1200 km z Kędzierzyna-Koźla do Gdańska

Śmiałkowie z Węgier minęli najpierw stolicę naszego regionu, gdzie podziwiali wyspę Bolko i udzielali wywiadu Rozgłośni Regionalnej Polskiego Radia w Opolu. Miłe wrażenie zrobił na nich również Brzeg.

- Brzeg to fajne i przepiękne miasteczko - przyznał w rozmowie z "Lokalną" kapitan jednostki, Péter Józsa.

Węgrzy dotarli w środowe (28 lipca) popołudnie do Wrocławia, a ze stolicy Dolnego Śląska wyruszyli dziś rano (29 lipca) w dalszą część wyprawy.

- Noc we Wrocławiu upłynęła w miłej atmosferze. Woda jest czysta, spokojna. Nie mamy powodów do narzekań. Wszędzie po drodze mijamy bardzo przyjaznych ludzi. Mimo, że niektóre śluzy są w trakcie remontu, to jesteśmy bez problemu przepuszczani. Teraz płyniemy do Brzegu Dolnego - relacjonuje Péter Józsa.

Pewną ciekawostką na trasie rejsu jest Kanał Bydgoski, czyli sztuczna droga wodna łącząca Odrę i Wisłę poprzez ich dopływy: Wartę i Noteć od strony Odry oraz Brdę od strony Wisły.

- Chłopaki mogą mieć problem w Bydgoszczy, gdzie na trasie rejsu trwa remont mostu, pod którym nie można w chwili obecnej przepływać. Prawdopodobnie łajbę trzeba będzie wyciągnąć z wody, umieścić na przyczepie samochodowej i przetransportować kawałek drogą lądową, aby ominąć tę przeszkodę. Następnie ponownie zostanie zwodowana, aby kontynuować rejs w stronę Gdańska - tłumaczy Piotr Balawender z Mariny Lasoki, skąd wystartowali sympatyczni Węgrzy.

Feralny most, pod którym nie można teraz przepłynąć, znajduje się na Brdzie w Bydgoszczy.

Dwaj śmiałkowie z Węgier potrzebują więc wsparcia. Pan Piotr próbuje im jakoś pomóc. W tej sprawie „Lokalna” skontaktowała się już z redakcjami: Gazety Pomorskiej oraz Polskiego Radia Pomorza i Kujaw z siedzibą w Bydgoszczy. Siła mediów w takiej sytuacji jest bezcenna. Tematem zainteresowaliśmy także Urząd Miasta w Bydgoszczy.

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Leokadia Treść komentarza: Który to Patryk ? Jaka dzielnica ? Data dodania komentarza: 23.06.2026, 18:57 Źródło komentarza: Dzielnicowy z Kędzierzyna-Koźla w gronie najlepszych na Opolszczyźnie! Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Obserwowałem te wykopaliska fragmentarycznie osobiście, jak jeszcze Rynek był w fazie płytkiej odkrywki. Przechodząc obok widziałem tam co najmniej dwóch mężczyzn i jedną kobietę grzebiących w ziemi. Ubrani byli w ciuchy typu militarnego. Byli w szacowanym wieku 25-35. Kobita przy mnie coś znalazła (róg Rynku przy dawnej księgarni) i podjęła z ziemi, strasznie przy tym marudząc i narzekając, że to tylko gwoździe. Gwoździe wyglądały na bardziej z czasów biblijnych niż z GSu z lat 80’ XXw. Cała sytuacja była dla mnie bardzo dziwna z kilku powodów: 1) Kto to w ogóle jest? – nie mieli żadnych identyfikatorów i wyglądało to tak dla pobocznego obserwatora, jakby przypadkowi „harcerze” przyszli sobie tam pogrzebać przy okazji remontu Rynku; 2) Że im się w ogóle chce? – padał wtedy deszcz; 3) NIE BYŁO TAM żadnych garniturowców z notatnikami, szkicownikami i aparatami fotograficznymi, czyli nadzoru – a to w końcu strefa „A”, czyli ścisłej ochrony konserwatorskiej; 4) Nigdzie nie zauważyłem tablic informacyjnych, że trwają prace archeologiczne. Groteskowa całość tego wszystkiego skojarzyła mi się z czymś tak prostym, jak koszenie trawnika na posesji – po skoszeniu trawy przylatuje kto chce, czyli ptaki aby powybierać sobie to co ich interesuje, czyli jakieś robactwo. Dla kontrastu – kiedyś obserwowałem z boku ekshumację żołnierzy (niemieckich) na tzw. Starym Cmentarzu w Koźlu - tam to wyglądało ZGOŁA INACZEJ. Z tym Rynkiem to wyjdzie w końcu tak, że albo ktoś to źle zorganizował albo nie przypilnował należycie, albo jedno i drugie. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 17:22 Źródło komentarza: Unikatowa moneta znaleziona w Koźlu zniknęła. Co się stało z denarem Władysława Łokietka? Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: A ja zielony wodór. Ino gdzie indziej - jakieś 20km na prawo i na dół na mapie i na razie tylko w fazie projektu. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 17:07 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną Autor komentarza: Tadeusz Glaz Treść komentarza: URUCHOMIĆ linię kolejową Kludzbork-Strzelce Opolskie-K-rzyn-Kożle-Pilszcz/Opava,po ktej mogli by kursować pociągi dalekobieżne z Kołobrzeg-Opava i dalej,srdecznie pozdrawiam Data dodania komentarza: 23.06.2026, 16:35 Źródło komentarza: Pojawi się nowe połączenie kolejowe do Krakowa przez Kędzierzyn-Koźle? Autor komentarza: Mbape Treść komentarza: Ja widziałem czarną parę. Data dodania komentarza: 23.06.2026, 12:16 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną Autor komentarza: Ss Treść komentarza: A ekolodzy gdzie ? My nie możemy ogniska zapalić a oni zatruwają środowisko czarnym dymem Data dodania komentarza: 23.06.2026, 08:31 Źródło komentarza: Kłęby czarnego dymu nad Zdzieszowicami. Mieszkańcy zaalarmowali straż pożarną
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama