niedziela, 9 sierpnia 2026 11:55
Reklama
Reklama
Reklama

Chciał coś po sobie zostawić

Do Koźla z Warszawy przyjechaliśmy w 1948 roku. W stolicy mieszkaliśmy przy ul. Wiejskiej, czyli koło Sejmu. Nasz dom został całkowicie zniszczony podczas wojny. Mój ojciec przyjechał na Śląsk za pracą już w 1947 roku, a później ściągnął też nas - mówi Romuald Żabicki, badacz lokalnej historii.
Chciał coś po sobie zostawić
Darczyńca muzeum Romuald Żabicki

Autor: foto: Andrzej Kopacki

Od samego początku, jeszcze jako młody chłopak, interesowałem się historią Koźla - wspomina pan Romuald. - Już wtedy penetrowałem kozielskie lochy, m.in. koło górki w kozielskim parku, gdzie jest bardzo ciekawy tunel. Byłem w ruinach ratusza na kozielskim rynku. W piwnicach znajdowały się dwie uszkodzone kasy pancerne wypełnione tysiącami marek niemieckich. Tam też trafiłem na kilkadziesiąt słoików z kompotem i dziesięć par nowych butów, bardzo znanej w tamtych czasach, firmy Bata. Zresztą sklep tej marki znajdował się w okresie międzywojennym na kozielskim rynku - wspomina darczyńca.

Odwiedzał ludzi, którzy opowiadali mu różne historie. Robił notatki, a później zaczął ich nagrywać na magnetofon szpulowy. Jak na współczesnego kronikarza miasta przystało.

Wyjątkowe dary od wyjątkowego człowieka

W zeszłym roku pan Romuald przekazał Muzeum Ziemi Kozielskiej pokaźną część swoich prywatnych zbiorów, poświęconych naszemu miastu. Gromadził je przez ostatnie kilkadziesiąt lat. To m.in. dwanaście segregatorów archiwalnych materiałów, publikacji prasowych, rycin oraz fotografii. Samych zdjęć jest około tysiąca.
Miłośnik historii podarował też ogromną ilość cennych książek, gazet, informatorów dotyczących ziemi kozielskiej, a nawet encyklopedii.

Darczyńca przekazał m.in. stary modlitewnik z 1895 roku w języku polskim. Wśród prywatnych zbiorów należących do pana Romualda, a podarowanych muzeum, można było natrafić na tak niecodzienne eksponaty, jak fragment dawnej posadzki kościoła parafialnego pw. św. Zygmunta i św. Jadwigi Śląskiej w Koźlu czy dzwon ze szkoły podstawowej w Grabówce koło Bierawy. Pan Romuald otrzymał go w darze jako członek komitetu rodzicielskiego w tejże placówce. Co najmniej stuletni dzwon nie był już potrzebny, ponieważ szkołę zlikwidowano.

- Pani dyrektor Adela Lewandowska przekazała mi go w prezencie. Do szkoły tej uczęszczała m.in. moja świętej pamięci córka, która była dobrą uczennicą, ale doznała udaru mózgu i zmarła - wspomina pan Romuald.

Kufel od „Włoszki”

Za jego sprawą kozielskie muzeum wzbogaciło się też o kufel od pani Clarini, która poślubiła włoskiego żołnierza stacjonującego w Koźlu wraz ze swoimi pobratymcami w okresie plebiscytów na Śląsku. Kufel, który również liczy około stu lat, pochodzi z dawnej restauracji zlokalizowanej przy ul. Dworcowej (obecnie Piastowskiej w Koźlu), która działała w okresie międzywojennym. Jak twierdzi pan Romuald, ów Włoch, który poślubił miejscową dziewczynę, uwielbiał hodować kwiaty.

- Dary pana Romualda to m.in. bezcenny zbiór około tysiąca fotografii i rysunków, nie tylko naszego miasta, ale i ziemi kozielskiej. To materiały, które mogą posłużyć do badań naukowych. Są tu bowiem kserokopie dokumentów, maszynopisów, stare mapy i plany miasta. Jest tu np. kserokopia maszynopisu Kroniki Kłodnicy z 1936 roku. To wszystko posłuży do organizacji wystaw, jak również badaczom historii tej ziemi - mówi Bolesław Bezeg reprezentujący Muzeum Ziemi Kozielskiej.

Romuald Żabicki jest autorem licznych artykułów publikowanych w gazetach lokalnych. Jest również autorem takich książek, jak: „Z kart znanej i nieznanej historii miasta Koźla” oraz „Dawne i nowe historie 900-letniego grodu Koźla - miasta Koźla”.

- Cieszę się, że mogłem przekazać te zbiory z myślą o przyszłych pokoleniach, a przede wszystkim obecnej młodzieży. Uczyniłem to już teraz, bo jestem chorowity, przeszedłem udar mózgu i mnóstwo operacji. Chciałem coś po sobie zostawić, póki nie jest za późno. Jak coś jeszcze wykopię przed domem, choćby jakąś złotą monetę, to też tu przyniosę - żartuje Romuald Żabicki.

 

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

elwu 18.06.2025 21:24
Był ciekawym i bardzo sympatycznym człowiekiem. Wcześniej A. Rataj teraz On. Cześć Jego pamięci.

Gosia 29.07.2019 21:48
Jestem dumna z wujka

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: z Koźla Treść komentarza: Popatrz- ile drzew spróchniałych. Na wiosnę śpiew ptaków, później tylko wrony. Wg władz inne ptaki nie są chronione, dbajmy i wrony! Ławek niewiele, chyba, że musisz podsłuchiwać. Kwiaty, kwiatki....usychające azalie. Były kiedyś fiołki kaczeńce, całe łączki. Bluszcze zarosną ziemię i drzewa, będzie ganz po niemiecku, tak jak chcesz. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 10:33 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: ZKedzierzyna Treść komentarza: Jakoś policja nie kwapi się wyłapywać szybkich, wściekłych i głośnych w centrum Kędzierzyna. Paradoksem jest, że bardzo często jeżdżą obok komendy. Ale lepiej udawać, że nie ma problemu, bo kolegów się nie zatrzymuje. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 07:36 Źródło komentarza: Brak pasów był najmniejszym problemem. 51-latek prowadził mimo sądowego zakazu Autor komentarza: Obiektywnie Treść komentarza: Czy tak jak w Parku Orderu zostaną posadzone w większości martwe drzewka? Jak łatwo wydaje się nie swoje pieniądze. Ale tak jest kiedy brak w mieście prawdziwego gospodarza a jest tylko osoba pełniąca funkcję Prezydenta. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 07:30 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: Wolności Treść komentarza: Konserwator zabytków. Każdy chce robotę. Milion sto tysięcy to i tak bardzo dużo za 3 bramy, ścieżki szutrowe, ławki i trochę farby. Przypominam że cała hala sportowa w psp9 to 9 milionów. kasa na zmarnowanie. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 23:37 Źródło komentarza: Otworzył się zielony zakątek w sercu Kędzierzyna. ZDJĘCIA Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Świetny artykuł, ale osobiście zacząłbym tak, uzupełniając niejako: Kędzierzyńskie Azoty powstały na przełomie lat 40/50 zeszłego wieku na kompletnej ruinie poniemieckich zakładów koncernu Interessen Gemeinschaft Farbenindustrie AG (pupularnie: IG Farben) w dzisiejszym Kędzierzynie-Koźlu (ów. niem.: Heydebreck O.S.; amer.: Blechhammer South) produkujących w czasie II Wojny Światowej głównie benzynę syntetyczną, materiały smarne, kauczuki syntetyczne, kwasy tłuszczowe, glicerynę i formaldehyd wykorzystywane w produkcji militarnej. Była to produkcja ówcześnie strategiczna dla Niemców szczególnie po utracie złóż naftowych w Rumunii. Zakłady te ulokowano właśnie tutaj, czyli w ówczesnych Wschodnich Niemczech jako terenie nieosiągalnym dla uderzeń dalekiego zasięgu drugiej strony konfliktu wojennego. Z tych samych powodów zakłady o podobnym profilu produkcji ulokowano po sąsiedzku – Oberschlesische Hydrierwerke Aktien Gesellschaft Blechhammer (ów. niem.: Blechhammer, amer.: Blechhammer North, obecnie pol.: Blachownia ) oraz Schaffgotsch Benzin Werke GmbH (ów. niem.: Odertal, obecnie pol.: Zdzieszowice). Ta produkcja to był jedynie epizod czasowy i tonażowy - nigdy nie osiągnięto tu założonych przez Niemców i tak nikłych zdolności produkcyjnych, gdyż układ sił zmienił się w momencie, w którym 15 Armia Powietrzna Stanów Zjednoczonych Ameryki uzyskała możliwość operowania z terenu Włoch omijając silną obronę przeciwlotniczą na terenie Niemiec z dotychczasowego kierunku hipotetycznego uderzenia z Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zakłady te były systematycznie niszczone w formie intensywnych bombowych nalotów lotniczych, szczątkowo odbudowywane przez ówczesnych gospodarzy (Niemców) rękami niewolników, czyli jeńców wojennych a ostatecznie zniszczone. Nasze Azoty przyjęły największy ciężar uderzenia – trzynaście bombardowań, łącznie 4000t bomb. To były bardzo złe dni, również dla mieszkańców okolicznych wiosek, gdyż często zdarzyły się uchybienia celności bombardowań. Po zakończeniu działań wojennych pozostałości ówczesnych IG Farben (dzisiejsze Azoty) zostały kompletnie rozebrane i wywiezione przez Rosjan do ówczesnego Związku Radzieckiego. Został tu tylko gruz. Dzisiejsze Zakłady Azotowe Kędzierzyn, będące obecnie elementem Grupy Kapitałowej Azoty zbudowali od podstaw Polacy. Dla osób zainteresowanych szczególnie polecam klepnięcie w okienko frazy „wojna o benzynę”. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Zakłady Azotowe Kędzierzyn na starych fotografiach. Niektóre są niesamowite Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Potwierdzam i zgadzam się. Moim zdaniem najlepsza aranżacja kozielskiego Rynku, to stan z fontanną-muszlą, żywopłotami, drzewami, rozległymi nasadzeniami kwiatowymi i wolnostojącymi kwietnikami. Jest to tutaj na jednej z widokówek. Wcześniejszych aranżacji nie pamiętam. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:52 Źródło komentarza: Tak prezentowało się nasze miasto na kartkach pocztowych
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna