Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 15:03
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ten bobas to prawdziwy śpioch

Dokładnie w piątek 13 lipca poznaliśmy Wojtka Malika ze Zdzieszowic. Przyjechał wraz z rodzicami do redakcji „Lokalnej”, aby odebrać nagrody za zwycięstwo w plebiscycie Bobas Miesiąca.
Ten bobas to prawdziwy śpioch
Andrzej Wilk i Milena Kmiecik ze swoją długo wyczekiwaną pociechą

Wojtek wygrał czerwcową edycję konkursu. Urodził się 26 maja o godzinie 1.10, robiąc tym samym mamie niespodziewany prezent na Dzień Matki. Na świat miał przyjść planowo 1 lipca, dlatego swój pobyt w kozielskim szpitalu zaliczył na oddziale wcześniaków. Jego narodziny dopełniły szczęścia rodziców, którzy długo starali się o upragnioną pociechę.

- Chciałabym serdecznie podziękować dr Małgorzacie Oczoś za profesjonalną i troskliwą opiekę. Dzięki niej całą ciążę czułam się bezpiecznie - powiedziała nam Milena Kmiecik, mama Wojtusia.

Andrzej Malik, tata zwycięzcy konkursu jest mechanikiem samochodowym w autoryzowanym serwisie Volvo, mama aktualnie przebywa na urlopie macierzyńskim i całkowicie poświęca się opiece nad synem.

Andrzej i Milena są już razem 12 lat, a od 5 lat narzeczeństwem. Przed nimi ślub. To ważne wydarzenie nastąpi 21 lipca w urodziny Andrzeja. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że decyzja o ślubie zapadła … 12 lipca. Taką niespodziankę zrobił Milenie narzeczony.

- Andrzej lubi mnie zaskakiwać, często robi mi niespodzianki. Gdy wczoraj powiedział, że bierzemy ślub, nie mogłam w to uwierzyć. Nie spodziewałam się - opowiada uradowana Milena Kmiecik. Kolejnym ważnym wydarzeniem będą chrzciny Wojtka.

Bobas Miesiąca to prawdziwy śpioch. - Śpi cały czas, nie przeszkadza mu żaden hałas - opowiadają rodzice, którzy dzięki temu mają dużo czasu dla siebie.

Wojtek budzi się tylko do jedzenia. Co trzy godziny wypije solidną porcję mleka i rośnie zdrowo. Prawie w ogóle nie płacze. Na punkcie bobasa oszaleli dziadkowie, zwłaszcza ze strony Mileny, dla których jest to pierwszy wnuczek. Dla rodziców Andrzeja to drugi wnuk. Wojtek ma już swoją ulubioną zabawkę. To podarowany przez ciocię brązowy pluszowy miś, który szczególnie przykuwa jego uwagę. Swoją wygraną w plebiscycie zawdzięcza bratu Mileny - Przemkowi, który wkrótce zostanie ojcem chrzestnym Wojtka.

- To on najbardziej zaangażował się w głosowanie, mobilizował rodzinę i znajomych. Choć mieszka w Warszawie, to już we wtorek rano kupił „Nową Gazetę Lokalną” w formie e-wydania by sprawdzić czy Wojtek wygrał i poinformował o tym rodzinę - opowiada mama Bobasa Miesiąca.

Wojtek za wygraną otrzymał atrakcyjne nagrody ufundowane przez: studio fotograficzne Agnieszki Pawlak, Świat Maluszka i Modę dla Dzieci, Sklep Mały Miś, Skok Stefczyka z Kędzierzyna-Koźla, niepubliczny żłobek „Malinowa Chatka”, market E.Leclerc, firmę Mar-Grawer, CUK Ubezpieczenia, „Słodki Kącik”, Auto Centrum Koźle - Lellek Group, Fotolaser oraz „Nową Gazetę Lokalną”. Gratulujemy!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Jeszcze raz: żyłem w innych czasach – nauczyciel muzyki rzucał w uczniów pękiem kluczy albo napierniczał po rękach drewnianą linijką albo smyczkiem od skrzypiec, pani od rosyjskiego waliła uczniów po łbie książką z zamachu zza ucha, facet od wuefu był wyrafinowany – on uderzał nieosłonięte części ciała specjalnym węzełkiem zawiązanym na sznurku od gwizdka a gość od matematyki dawał karne prace resocjalizacyjne – zrzucanie koksu do kotłowni, sprzątanie liści z boiska, prace porządkowe w kotłowni. W dzisiejszych standardach wszyscy ci nauczyciele mieliby pewnie co najmniej poczwórne dożywocie, ale za to za ich czasów nie było takich hec, jak w pewnej szkole w Toruniu (2003r.) gdzie nauczycielowi włożyli kosz na śmieci na głowę i jeszcze filmik z tego „wydarzenia” nagrali, była dyscyplina i szacunek dla belfra. A jak który uczeń coś naprawdę poważnie nawojował i wezwali rodziców do szkoły, to potem w domu jeszcze rodzice poprawili. I finalnie wszyscy jakoś tak nieoczekiwanie wyrośli na nieskrzywionych psychicznie obywateli. A jak jest z chuchanymi milenialsami bąbelkami, to przekona się każdy, u którego pojawią się w miejscu pracy współcześni 25+. Nie żebym popierał przemoc w szkole, ale…. Może czasy dojrzały do tego, aby wszystkich uczniów traktować jako dzieci specjalnej troski a dla nauczycieli nałożyć obowiązek, oprócz kwalifikacji branżowych i pedagogicznych, posiadania kwalifikacji psychologicznych? ALBO W OGÓLE ZNIEŚĆ OBOWIĄZEK SZKOLNY I ZROBIĆ TYLKO PŁATNĄ EDUKACJĘ? W końcu kształcenie człowieka to towar. Chcesz mieć bezstresowo chowane, ale głupie dziecko – twoja rzecz i jego problem na przyszłość, może znajdzie robotę na szparagach w Niemczech, czy w szklarni w Holandii? Słyszał kto kiedy, aby rodzice jakiegoś Markusa, Brajana czy Dżesiki szli do mediów albo sądu ze skargą na prywatnego korepetytora taryfikującego 50 do 200PLN za godzinę? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:08 Źródło komentarza: Reportaż TVN „Uwaga!” przypomina sprawę z Mechnicy. Reakcje dyrekcji szkół były jednak zupełnie inne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama