piątek, 24 lipca 2026 00:29
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama

Szymon to mały śmieszek. Dał rodzinie szczęście, miłość i radość!

- Szymuś jest bardzo spokojnym dzieckiem, płacze tylko wtedy, gdy jest głodny i chce się poprzytulać. Lubi być noszony na rączkach, szczególnie przez babcię i dziadka – opowiada o swoim synku Malwina Kasza.
Szymon to mały śmieszek. Dał rodzinie szczęście, miłość i radość!
Od lewej: Malwina Kasza z ukochanym synem Szymonem, babcia Ewa i Łukasz Pośpiech

Szymon Pośpiech to laureat organizowanego przez „Lokalną” plebiscytu na Bobasa Miesiąca. Chłopczyk wygrał grudniową edycję naszej zabawy. 28 stycznia spotkaliśmy się z Szymkiem oraz jego rodzicami: Malwiną Kaszą i Łukaszem Pośpiechem, by wręczyć prezenty za wygraną w konkursie. W spotkaniu uczestniczyli również dziadkowie Szymona: Ewa i Piotr, którzy są rodzicami Malwiny. Cała rodzina mieszka wspólnie w domu w Kłodnicy, a wraz z nimi dwa pieski rasy york, które wabią się Niko i Cuki. Dla Ewy i Piotra radość z Szymona jest ogromna, ponieważ jest ich pierwszym wnukiem. Dziadkowie oszaleli na jego punkcie. Poświęcają mu mnóstwo czasu i dbają o to, by niczego mu nie zabrakło. Ze strony Łukasza, który ma jeszcze trzech braci i dwie siostry, jest to drugi wnuk w rodzinie.

Łukasz Pośpiech pracuje jako zawodowy kierowca. Do domu zazwyczaj wraca na weekend, ale czasami przyjeżdża też w tygodniu. Wtedy cieszy się każdą chwilą spędzoną z bliskimi i swoim ukochanym synem. Gdy jest w pracy, stara się być w stałym kontakcie z rodziną. 

Jestem szczęśliwym ojcem, pomagam w opiece nad Szymonem jak mogę. Smutno mi, kiedy jestem poza domem – przyznaje głowa rodziny.

Szymon urodził się 3 listopada o godzinie 20.11. W chwili przyjścia na świat ważył 2,8 kg i mierzył 51 cm. 

Od początku ciąży wiedziałam, że to będzie chłopczyk. Imię wybrała babcia Ewa, a nam się spodobało i został Szymuś – zdradza Malwina Kasza.

Laureat naszej zabawy rośnie zdrowo. Przez blisko dwa miesiące przybrał na wadze prawie 3 kg i urósł aż 14 cm. 

Lubi jeść. Jak widzi butelkę, to zaczyna się cieszyć i machać rączkami we wszystkie strony – opowiada pani Malwina. A jak Szymon się naje, to idzie spać, a najchętniej usypia z pieluchą obok buzi.

Myślałam, że będzie inaczej, że nie da nam pospać, ale jestem mile zaskoczona. Mama opowiadała mi, że ja byłam spokojnym dzieckiem, nie płakałam, a moi rodzice zapominali, że jestem w domu. I podobnie mam z Szymonem. Daje o sobie znać, kiedy zbliża się pora karmienia - opowiada Malwina Kasza. - Jest takim śmieszkiem, uśmiecha się do wszystkich – dodaje.

Superwydarzeniem było, gdy Szymuś zaczął się do nas uśmiechać i samodzielnie trzymać zabawki w ręce – wspomina.

Bobas Miesiąca lubi być w centrum uwagi, a szczególnie gdy się do niego mówi. Uwielbia też wycieczki samochodowe. W garażu już czeka na niego duże auto na akumulator, które zakupił dziadek Piotr. Wnuk otrzymał też od niego garaż do zabawy. Jak tylko Szymek podrośnie, z pewnością skorzysta z tych wyjątkowych prezentów.

Prawdziwa miłość dziadka Piotra znajduje się w piwnicy. To sprzęt muzyczny. Pan Piotr przez blisko 15 lat był didżejem i grywał w lokalach na terenie miasta. Znany był jako DJ Mepan. Należy się spodziewać, że posłucha z wnukiem niejednej piosenki, tym bardziej że co jakiś czas odzywa się w nim muzyczna pasja. I choć od kilku lat nie działa już w branży, to gdy zatęskni za mocnym brzmieniem, schodzi piętro niżej i wtedy głośno jest w całej okolicy.

Cała chałupa się trzęsie - śmieje się pani Ewa. - Żona wtedy na mnie narzeka, ale to jest jak narkotyk - przyznaje dziadek Piotr.

Szymon uwielbia spacery. - Spędzamy z nim czas, chodząc na spacery, bawimy się zabawkami, ćwiczymy rączki, wzrok poprzez zabawę. Kochamy go za to, że jest, że wniósł do naszego życia szczęście, miłość i radość - wyznaje mama Szymona.

Malwina i Łukasz poznali się 7 lat temu. Pierwszy raz spotkali się pod blokiem, w którym mieszkał Łukasz.

Najpierw się przyjaźniliśmy. Łukasz był bardzo zakochany, a ja wtedy chciałam tylko przyjaźni. Później wyjechałam do Niemiec i na dwa lata urwał się kontakt. Jednak po powrocie do Polski odnowiliśmy znajomość i od września 2021 roku jesteśmy ze sobą - opowiada Malwina Kasza.

Para chciałaby kiedyś wyjechać z Polski do Szwajcarii i tam zamieszkać. Bardzo im się podoba ten kraj. - Ale z drugiej strony nie chcemy zabierać wnuka dziadkom – przyznaje pani Malwina i dodaje, że najważniejsze, żeby ich pociecha była zdrowa.

Cała rodzina cieszyła się z wygranej Szymona w plebiscycie. Głosowaniu towarzyszyło sporo emocji. Laureat konkursu otrzymał sporo nagród, o których piszemy na stronie www.bobasmiesiaca.pl. Całej rodzinie życzymy wiele radości i zdrowia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Jacek Treść komentarza: Dyskryminacja płciowa na koszt podatników. Czym baby są niby lepsze ? Aha w tworzeniu teatrzyku że są tak poszkodowane i biedne. A winę za ten stan rzeczy zwalają na facetów. Dlatego wolę facetów w obcisłych gaciach na rowerach. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 00:16 Źródło komentarza: Do 4 tys. zł na kobiece inicjatywy. Spotkanie informacyjne dla pań z naszego powiatu Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: To ty sobie parchu wyobrażasz że co jesteś taki dowcipny ? To nie moja wina że ukończyłeś akademie w Kłodnicy lub Lesnicy. Jeśli masz ból d*py to kup sobie maść i ja posmaruj imbecylu. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 00:08 Źródło komentarza: Ktoś zniszczył figurkę koziołka w Kłodnicy. „Drwal” stracił uszy Autor komentarza: Martyna Frankiewicz Treść komentarza: A skąd masz tego pięknego ogiera możesz napisać na prv proszę? Data dodania komentarza: 23.07.2026, 21:31 Źródło komentarza: 19-letni Piernat z Zakrzowa podbił Ströhen. Kolejny sukces Agnieszki Dąbrowskiej i jej konia Autor komentarza: Martyna Frankiewicz Treść komentarza: A skąd masz tego pięknego ogiera Data dodania komentarza: 23.07.2026, 21:28 Źródło komentarza: 19-letni Piernat z Zakrzowa podbił Ströhen. Kolejny sukces Agnieszki Dąbrowskiej i jej konia Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Nie wiem, jak często bywasz w kozielskim szpitalu, ja rzadko. Przedostatni raz to była ortopedia w roku 1995, a ostatni raz w zeszły poniedziałek na oddziale okulistyki, gdzie robiono mi operację. Za pierwszym razem było bardzo dobrze, a ostatnio PERFEKCYJNIE POD KAŻDYM WZGLĘDEM - przyjęcie, badania wstępne, obsługa, logistyka ruchu pacjentów, wysoka kultura osobista lekarki i całego zespołu, absolutny profesjonalizm lekarki i całego zespołu, sprawność działania całego zespołu, pełna informacja dla pacjenta po zakończonym leczeniu. Uważam, że za ten ewidentny paszkwil powinni cię znaleźć i solidnie przeczołgać prawnie. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 20:58 Źródło komentarza: W kozielskim szpitalu działa najlepiej oceniany oddział położniczy na Opolszczyźnie! Autor komentarza: Tadeo-69 Treść komentarza: Czy ktoś ma nad tym kontrolę, czy mamona tym procederem rządzi? Patrzę na to i mam gęsią skórkę! - nieszczęście wisi w powietrzu, a potem płacz i zgrzytanie zębami. Czy ktoś sprawdza/weryfikuje uczestników odnośnie posiadanie karty pływackiej i kto tym ludziom zakłada kapoki? - starszęj... pani, chyba zięć zakładał. Z tak założonym kapokiem to kąpiąc się w balii, mogłoby dojść do nieszczęścia. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 20:46 Źródło komentarza: Kajakami po Kanale Gliwickim. Sąsiedzka integracja na wodzie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna