niedziela, 16 sierpnia 2026 18:59
Reklama
Reklama
Reklama

Poetycko-muzyczne spotkanie Nosala i Ziemianina w Bieszczadach

W miniony piątek, 31 marca w Zajeździe Pod Caryńską, w bieszczadzkiej miejscowości Ustrzyki Górne odbył się niezwykły poetycki "Śpiewograniowy Zlot Offline".
Poetycko-muzyczne spotkanie Nosala i Ziemianina w Bieszczadach

Była to piąta odsłona święta poezji w Bieszczadach. Przez dwa dni (piątek i sobota) różni artyści wykonywali na scenie piosenki do tekstów 75-letniego poety Adama Ziemianina, który również wziął udział w tym wydarzeniu. Jednym z punktów była rozmowa pochodzącego z Kędzierzyna-Koźla Rafała Nosala (lidera grupy Bohema) właśnie z Adamem Ziemianinem. Historie o początkach pisania wierszy, przeplatane były piosenkami w wykonaniu Rafała Nosala.

Adam Ziemianin zadebiutował w 1968 roku na łamach Życia Literackiego wierszem "Święty Jan z Kasiny Wielkiej". W późniejszych latach z jego wierszy korzystali m.in. tacy muzycy, jak: Stare Dobre Małżeństwo, Wolna Grupa Bukowina, Jacek Wójcicki, Marek Andrzejewski i wielu innych. W latach 2012-2017 zespół U Studni nagrał trzy płyty, na których znalazły się 34 kompozycje Darka Czarnego (mieszkańca Kędzierzyna-Koźla) do wierszy Adama Ziemianina.

Poeta ciepło wspomina nasze miasto, gdyż kilku muzyków (m.in. wspomniani już Darek Czarny i Rafał Nosal) skorzystało z jego tekstów. Wielokrotnie muzycy z Kędzierzyna-Koźla występowali na różnych bieszczadzkich festiwalach typu "Rozsypaniec" czy "Bieszczadzkie Anioły", podczas których bywał Adam Ziemianin.

- W trakcie spotkania powiedziałeś, że znacie się z Adamem Ziemianinem od dwudziestu lat. Jak długo w takim razie znasz jego twórczość?

- Wydaje mi się, że to może być nawet więcej, niż dwadzieścia lat. Przed przyjazdem tutaj przeglądałem nasze korespondencje - wtedy jeszcze analogowe, czyli tradycyjne listy. Natomiast jego wiersze znam odkąd pojawiły się w repertuarze Starego Dobrego Małżeństwa. To, co wtedy prezentował Krzysiek Myszkowski z zespołem, było trendem i wyznacznikiem dla każdego, kto zajmował się poezją śpiewaną.

- Jak się poznaliście?

- Na jednym z koncertów Starego Dobrego Małżeństwa. Na początku Adam jeździł z nimi. Pamiętam, że to spotkanie było dla mnie bardzo stresujące. Już wtedy był bardzo utytułowanym poetą. Byłem wtedy młodym chłopakiem i wyobrażałem sobie, że nie jestem godzien bytowania z kimś takim. Natomiast Adam okazał się osobą niesamowicie przyjacielską, ciepłą i skracającą dystans. Szybko przemieniło się to w relację towarzysko-przyjacielską.

- Kiedy zacząłeś wykorzystywać teksty Adama Ziemianina w swoich piosenkach?

- Kiedy nasza relacja nabrała już takiego przyjacielskiego charakteru, to podczas jednego ze spotkań zapytałem Adasia, czy mogę wykorzystać jeden z jego wierszy. Bez zastanowienia zgodził się. Po kilku miesiącach dostałem od niego pęk wierszy, maszynopisów, które nie były nigdzie publikowane. Mam go do dziś, trzymam go w domu w wyjątkowym miejscu razem z jego listami. Lubię do nich od czasu do czasu zaglądać, ponieważ wiersze te są na tyle ponadczasowe, że w zależności od tego na jakim etapie życia się znajduję, wpisują się one w ten rozdział, bądź nie.

- Czy te wiersze, z których korzystałeś do tej pory i z których pewnie jeszcze nie raz zrobisz użytek, mogą być wykorzystane również przez innych muzyków?

- Teoretycznie tak. Ale do niektórych tekstów najprawdopodobniej nie mają dostępu, bo lata temu Adam wysyłał mi jedyne kopie. Nie korzystał kiedyś z komputera, nie archiwizował tych tekstów. Natomiast maszynopisy, czy nawet wiersze pisane piórem, a które posiadam, nie istnieją w przestrzeni cyfrowej.

- Czy zdarza się, albo zdarzyło kiedyś, że Adam Ziemianin pisał jakiś tekst z myślą o Tobie?

- Nie. Wiem, że był taki moment, kiedy dostosowywał niektóre teksty do potrzeb Krzyśka Myszkowskiego ze Starego Dobrego Małżeństwa.

- Wiersz pisze się bez jakiegoś szkieletu i podziałów, bez ustalonej ilości wersów. Piosenki mają podział na równe zwrotki, refreny i tzw. "bridge". Więc chyba nie każdy wiersz da się zaśpiewać?

- Ja nie dopisuję swoich słów do wierszy. Zdarzało się, że jedynie pytałem, czy mogę zamienić jakiś pojedynczy wyraz, bądź frazę. Proponowałem Adamowi daną zmianę i jeśli nie naruszała konstrukcji tekstu i nie zmieniało to sensu wiersza, to nie robił problemów.

- Z tekstów jakich poetów korzystasz jeszcze, poza Adamem Ziemianinem?

- Są to takie osobowości, jak Ewelina Marciniak, Jacek Bartkowiak, ksiądz Twardowski, Edward Stachura, Maria Konopnicka. Jest trochę tych poetów.

- Rozumiem, że nie wszystkich było Ci dane poznać osobiście.

- Zdecydowanie Edwarda Stachurę, Marię Konopnicką, czy księdza Twardowskiego nie ma już szans poznać. Natomiast Ewelinę Marciniak, Jacka Bartkowiaka i Adama Ziemianina znam osobiście i bardzo ich cenię za twórczość. W przypadku wszystkich wymienionych poetów nie ingeruję w teksty. Czekam na moment, aż dany tekst będzie pasował do aktualnej sytuacji w moim życiu.

- Piszesz też swoje teksty, ale rzadko. Dlaczego?

- Jestem bardzo krytyczną osobą względem siebie i swojej twórczości, stąd rzadko prezentuję te teksty na scenie. Natomiast było kilka takich tekstów, które trafiły do mojego repertuaru.

- Wiem, że masz też teksty osób, które niekoniecznie są poetami, a nawet jest ktoś z Kędzierzyna-Koźla.

- Mówisz o wierszu "W trzech wersach zamknięci" autorstwa Jakuba Mączyńskiego. I ten wiersz powstał akurat na zamówienie.

- Grupa Bohema istnieje już ponad dwadzieścia lat, a w tym czasie powstały zaledwie trzy płyty. Nie uważasz, że to trochę mało, szczególnie, że korzystasz z cudzych tekstów?

- To nie piekarnia. Gatunek muzyki, który wykonuję nie zmusza mnie do fabrycznego tworzenia dwóch płyt rocznie. Płyta powinna być efektem przemyślanym i wypływającym z potrzeby serca. Wydaje mi się, że skoro takiej potrzeby nie było, to nie ma sensu robić tego na siłę. Poza tym kiedyś płyty sprzedawało się dobrze. Teraz jedynie na koncertach.

- Ale płytę można wydać w wersji cyfrowej i sprzedawać w portalach streamingowych.

- Chyba najbardziej racjonalne wydaje się wydawanie singli i wpuszczanie do obiegu cyfrowego. To pozwala na wgląd i interakcje ludzi. W ten sposób można analizować, co się ludziom podoba, a co nie. Nie ukrywajmy, że robimy muzykę dla ludzi - po to, aby się to komuś podobało.

- Kiedyś duże koncerty grało się często z okazji wydania płyty. A dzisiaj?

- Zwykle przeplata się nowości z największymi hitami z dotychczasowego dorobku. A na koncertach znowu jest okazja do sprawdzenia, jak sprzedają się te nowe piosenki, bo odbiorca na żywo często różni się od tego, który słucha muzyki w sieci.

- Masz w swoim repertuarze piosenki, których nigdy nie nagrałeś w studio. Ale masz też takie, których nie grasz na koncertach. Z czego to wynika?

- To jest właśnie to, o czym mówiłem. Odbiorcy są różni, gusta są różne. Są piosenki, które zwyczajnie nie nadają się na koncerty. Bywają takie koncerty, podczas których tworzy się opowieść z całego swojego dorobku - wówczas z niektórych piosenek trzeba zrezygnować, bo nie starczy na nie miejsca i czasu.

- Poniekąd taką właśnie historią był koncert w Bieszczadach z udziałem Adama Ziemianina.

- To przede wszystkim była rozmowa z poetą. Dla mnie to nie był koncert, tylko rozmowa z przyjacielem, a pomiędzy danymi tematami pojawiały się przerywniki w postaci piosenek.

- Możemy spodziewać się więcej takich spotkań z poezją i waszym udziałem?

- Chciałbym. Aczkolwiek Adam jest człowiekiem zaawansowanym wiekiem i trochę szybciej się męczy, ma już ograniczony zasób sił. Chciałbym od czasu do czasu spotkać się z mistrzem i porozmawiać - tak zwyczajnie, jak przyjaciel z przyjacielem. Ale i o anegdotach z jego życia, bo jest on niezwykle barwnym człowiekiem.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pirat drogowy Treść komentarza: Staną w tych samych miejscach co zawsze, norma się wyrobi i fajrancik. Bezpieczeństwo to pic dla plebsu, żeby władza nie wyszła na słabą. Jazda łatać budżecik kartonlandu po pisowskiej mafii w garniturach. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 17:00 Źródło komentarza: Trwa akcja „Bezpieczny Powiat Kędzierzyńsko-Kozielski”. Policjanci są bardziej widoczni na ulicach Autor komentarza: Koźlanin Treść komentarza: A Twój to zastrzeżony znak prawny? Data dodania komentarza: 16.08.2026, 16:58 Źródło komentarza: Akcja „Bezpieczny pieszy” na drogach powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego Autor komentarza: Y Treść komentarza: Ty się naucz czytać. Sprawdź określenie psiarze. Ja też mam, sprzątam i nie wyobrażam sobie wypuścić psa luzem. Ale bambinistyczne cymbały myślą "on chce się tylko pobawić" nie rozumiejąc, że to nadal tylko zwierzę. Obroń się przed takim, to się stado upośledzonych obrońców zleci i jeszcze zarzuty dostaniesz, bo masz czelność nie dać się pogryźć. P.S. Papierki też po sobie wyrzucam do właściwych miejsc, żeby Twoje głupie psiecko się nie zatruło. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 16:57 Źródło komentarza: Pierwsza pomoc może uratować życie pupila. W Koźlu będzie szkolenie dla właścicieli psów i kotów Autor komentarza: akinom Treść komentarza: Idźcie na terapię czy coś Data dodania komentarza: 16.08.2026, 16:53 Źródło komentarza: Samotnie motocyklem przez Amerykę. Rafał Turemka z Kędzierzyna-Koźla rusza w podróż życia Autor komentarza: łubudubu Treść komentarza: I na froncik za kolonialistów Data dodania komentarza: 16.08.2026, 16:52 Źródło komentarza: Uroczysty apel z okazji Święta Wojska Polskiego w siedzibie WCR Kędzierzyn-Koźle. ZDJĘCIA Autor komentarza: Monika Treść komentarza: wez mojego starego,dopłace do paliwa jak zostawisz go na alasce, Data dodania komentarza: 16.08.2026, 13:43 Źródło komentarza: Samotnie motocyklem przez Amerykę. Rafał Turemka z Kędzierzyna-Koźla rusza w podróż życia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna