czwartek, 13 sierpnia 2026 04:12
Reklama
Reklama
Reklama

To był jeden z najładniejszych torów na świecie. ZDJĘCIA

Mało kto wie, że asfalt do jego budowy sprowadzono aż z Mongolii. To był asfalt o specjalnej przyczepności, który służył później przez całe lata – opowiada Andrzej Kozok, motoryzacyjny weteran z naszego miasta. W swych wspomnieniach nawiązuje do początku lat 70. XX wieku, gdy w Koźlu powstawał funkcjonalny i nowoczesny jak na tamte czasy tor kartingowy.
To był jeden z najładniejszych torów na świecie. ZDJĘCIA
Drużynowe Kartingowe Mistrzostwa Europy z 1975 r. przyciągnęły tłumy kibiców

Źródło: Archiwum prywatne

Byli doświadczeni kartingowcy spełnili właśnie jedno ze swoich marzeń - to, które nawiązuje do bogatych tradycji tej dyscypliny sportu w naszym mieście. Ich symbolem był m.in. nieistniejący tor kartingowy położony u zbiegu ulic Piastowskiej i Gazowej, który po wprowadzeniu norm ograniczających głośność pracujących silników i po licznych protestach okolicznych mieszkańców został zamknięty. Przez lata był dewastowany.

Warto przypomnieć, że możliwość korzystania z kozielskiego toru przyczyniła się znacząco do popularyzacji tej dyscypliny wśród młodzieży z naszego miasta. Tacy zawodnicy, jak: Jan Landenburski, Henryk Sroka, Wojciech Stateczny, Andrzej i Krzysztof Kozokowie, Wojciech i Adam Galonowie weszli do kadry narodowej, legitymując się tytułami mistrzów i wicemistrzów Polski.

Kart Team Koźle (KTK), bo tak nazywa się powołana przez oldboyów inicjatywa, niebawem rywalizować będzie ze swoimi kolegami z całego kraju. W skład grupy wszedł także, wspomniany wcześniej weteran, Andrzej Kozok, który ujawnił kulisy powstania KTK.

Andrzej Kozok z figurką koziołka kartingowca (18 marca 2023 r.)

- W Białymstoku spotkała się grupa skupiająca zawodników, którzy swego czasu wycofali się z rywalizacji w tej dyscyplinie sportu. Podczas białostockiego spotkania kartingowi oldboje uznali, że warto powrócić do rywalizacji na torze. Inicjatywę stworzono z myślą o ludziach, którzy niekoniecznie posiadają licencję sportu kartingowego, ale wciąż mają sprzęt i pasję. Propozycja została przyjęta z entuzjazmem. Czeka nas zatem pięć oldbojskich eliminacji, a ja przygotowuję się już do tych startów, mając na karku blisko 70 lat. Myślę, że będę jednym z najstarszych zawodników w Polsce. Sam jestem ciekaw przedziału wiekowego startujących tam  zawodników. Kart Team Koźle będzie zatem częścią tej ogólnopolskiej inicjatywy. W naszym mieście są jeszcze ludzie, którzy przechowują swoje gokarty w garażach. Sam mam ich kilka i razem z synem będziemy startować w tych zawodach, reprezentując kędzierzyńsko-kozielskie środowisko i nasz świeżo powołany do życia team. W każdym razie szykujemy takie gokarty, które jeździły w tamtych czasach. Nawet kolor mojego gokarta będzie czarny, tak jak dawniej - mówi Andrzej Kozok.

Nasz rozmówca przygotowuje się do zawodów przy wydatnej pomocy swojego sąsiada, pana Bernarda, który ma warsztat samochodowy i wspiera kolegę pod względem technicznym.   

Jeszcze 18 marca br. członkowie KTK, tuż po spotkaniu w Koźlu - gdzie obok dawnego toru kartingowego zrobili sobie wspólne zdjęcie z figurką koziołka na gokarcie - wyruszyli na przedsezonowy trening.

- Chodzi o oswojenie się ze sprzętem i jego regulację. Zabieramy ze sobą 6 gokartów i udajemy się w miejsce na terenie powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego, które udostępniła nam pewna życzliwa osoba - zdradził pan Andrzej.

Andrzej Kozok na gokarcie

Mistrzostwa sprzed półwiecza

Kartingowy senior bardzo dobrze wspomina Mistrzostwa Europy z 1975 roku, które rozegrano na torze kartingowym w Koźlu. W tych Drużynowych Kartingowych Mistrzostwach Europy, obok innych reprezentantów Polski, brał udział zawodnik Chemika Adam Galon. Niestety, w konfrontacji z zachodnim sprzętem nasi kadrowicze zajęli wtedy ostatnie 13. miejsce.

- Ku uciesze licznie przybyłych kibiców, jako kierowca ówczesnej Odry Koźle, brałem udział w jazdach pokazowych pomiędzy startami zawodników z całej Europy. Stresu nie było, bo ja ścigałem się od 1970 roku i byłem członkiem kartingowej kadry Polski. Odra Koźle była klubem działającym przy Kozielskiej Stoczni Rzecznej, skupiającym czołowych zawodników, a w tym gronie była też moja skromna osoba. Takie to były ciekawe czasy, ale to wszystko przeminęło na skutek znanych nam powodów i ten piękny obiekt przy ul. Gazowej ostatecznie przestał funkcjonować - ubolewa w rozmowie z nami Andrzej Kozok, który z wielkim sentymentem odnosi się do tamtych wydarzeń.  - W naszym mieście prężnie działało wówczas 5 klubów kartingowych. Były to: Chemik Kędzierzyn, Odra Koźle, KOFAMA, PKS i Harcerski Klub Kartingowy przy Zespole Szkół Zawodowych Zakładów Azotowych Kędzierzyn, który prowadziłem później przez wiele, wiele lat - przyznaje z dumą.

Drużynowe Kartingowe Mistrzostwa Europy z 1975 r. na kozielskim torze kartingowym

Pobliskie Zdzieszowice też miały swój klub. U nas mieścił się jeden z głównych ośrodków kartingowych w Polsce. Co ciekawe, Stocznia Koźle zbudowała gokarty dla czołowych zawodników kadry Polski.

- Jeździłem w kilku klasach, osiągając czołowe miejsca w kraju. Fakt, że byłem powoływany na zgrupowania kadry Polski, też o czymś świadczy. Uczestniczyłem w zawodach rozgrywanych nie tylko u nas, ale i za granicą. Mam tu na myśli kraje dawnego bloku wschodniego. Należy też przypomnieć o zasługach trenera Chemika i prekursora sportu kartingowego Borysa Statecznego oraz o wynikach jego syna, Wojciecha Statecznego. Wojtek był reprezentantem Polski i miał na koncie wiele mistrzowskich tytułów, rywalizując na europejskich torach z zawodnikami z Czechosłowacji, NRD, ZSRR, Bułgarii i czasami Jugosławii - wylicza nasz rozmówca. Na przestrzeni 25 lat pan Andrzej reprezentował barwy trzech klubów: Chemika Kędzierzyn, Odry Koźle, a na końcu Harcerskiego Klubu Kartingowego przy ZSZ ZAK.

Z bogatego archiwum zgromadzonego przez rozmówcę wynika, że uczestniczył w około 200 wyścigach.

- Młodzież ZSZ przy Azotach garnęła się do przyszkolnego klubu i przeważnie chętnych było więcej niż sprzętu. Treningi odbywaliśmy na przyszkolnym asfaltowym boisku. Stosowne uprawnienia instruktora sportu kartingowego uzyskałem w 1978 roku na AWF-ie w Gdańsku. Dzięki temu mogłem swoją wiedzę przekazywać młodym, jednocześnie uczestnicząc wraz z nimi w zawodach - tłumaczy zasłużony zawodnik. - Przez 18 lat działalności trenerskiej przez klub, który prowadziłem, przewinęło się około 300 sympatyków tego sportu (mechaników) i licencjonowanych zawodników. Z niektórymi z nich mam kontakt do dzisiaj i ani jeden z nich w swoich wypowiedziach nie „pochwalił” się udziałem w kolizjach czy wypadkach komunikacyjnych. I to jest największa moja satysfakcja.

Kartingowa perełka

Z książki pt. „Rozwój kartingu w Polsce” autorstwa Romana Wasińskiego dowiadujemy się m.in., że tor kartingowy w Kędzierzynie-Koźlu zbudowano w 1971 roku i przebudowano w 1975 z okazji rozgrywanych w naszym mieście eliminacji Mistrzostw Europy klasy A - 100 cm sześc. Był to pierwszy w Polsce obiekt o pochylonych wirażach. Długość jednego okrążenia wynosiła 850 m, a szerokość jezdni - 7 m.

Byt to wówczas drugi pod względem wielkości (po Koszalinie) tor kartingowy w Polsce.

- Dobrze pamiętam czasy, kiedy powstawał ten tor. Żałuję, że nie ma już tego obiektu - nie ukrywa Andrzej Kozok. - Posiadam międzynarodowy katalog z tamtego okresu, który prezentował wszystkie liczące się tory kartingowe nie tylko w Europie, ale i na świecie, począwszy od Włoch aż po Hongkong. Proszę sobie wyobrazić, że nasz tor również był tam uwzględniony wraz z rekordem, jaki ustanowił w Koźlu kierowca z Włoch i którego nie zdołano już nigdy później pobić. Zatem nasz tor kartingowy był postrzegany jako jeden z najładniejszych i najbardziej funkcjonalnych na świecie. Posiadał dobrą infrastrukturę wraz z niemałą, jak na Koźle, widownią. Nie mieliśmy się czego wstydzić - dodaje weteran.  

Reprezentacja Polski na ME z 1975 roku

Przypomnijmy, na kozielskim torze można było wytyczyć trzy zasadnicze warianty trasy. Obok kilku pochylonych, łagodnych wiraży na trasie znajdowały się łuki o małych promieniach, które wymagały zredukowania do minimum prędkości jazdy. Tor mieścił się przy SP nr 12 i posiadał trybuny z miejscami siedzącymi dla 5000 widzów. Park maszyn dysponował zamkniętymi boksami garażowymi i remontowymi, które wybudował Polski Związek Motorowy. Dla organizatorów imprez Stocznia Koźle zbudowała dwupiętrową wieżę sędziowską z pomieszczeniami biurowymi. W 1974 roku kozielski tor, jako pierwszy w Polsce, uzyskał homologację Międzynarodowej Komisji Kartingowej (CIK - FIA).

Tor spełniał wysokie parametry techniczne, w związku z czym rozgrywano na nim liczne zawody rangi ogólnopolskiej i międzynarodowej. Wśród nich znalazły się Indywidualne Mistrzostwa Polski. W gronie 11 reprezentacji klubowych na wysokich lokatach uplasowali się: Adam i Wojciech Galonowie z Chemika oraz Jan Guzik z HKK.

Prost na wyciągnięcie ręki

W 1975 roku na kozielskim torze przeprowadzono eliminacje do Kartingowych Mistrzostw Europy z udziałem wielu renomowanych kierowców z Francji, Włoch, Niemiec, Austrii oraz praktycznie wszystkich krajów bloku wschodniego. Najlepszymi kierowcami okazali się wtedy Włosi.

Na torze nieraz gościli kartingowcy ze światowej czołówki. W 1975 roku w Drużynowych Mistrzostwach Europy w Kartingu rozegranych w Kędzierzynie-Koźlu uczestniczył młody Alain Prost, który stawiał pierwsze kroki na drodze do wielkiej kariery. Przypomnijmy, Alain Prost to francuski kierowca wyścigowy. Jeden z najbardziej utytułowanych kierowców Formuły 1 wszech czasów.

- W 1975 roku podczas wspomnianych zawodów Alain Prost stał twarzą w twarz obok mnie, tak jak pan teraz w trakcie naszej rozmowy. Natomiast na ogół przyjeżdżali tu zawodnicy z tzw. krajów demokracji ludowej, którzy razem z Polakami rywalizowali o najwyższe laury - wspomina pan Andrzej. - Do najważniejszych zawodów rozegranych na kozielskim torze należały wspomniane już Mistrzostwa Europy w kat. do 100 cm sześć., Mistrzostwa Polski Transportowców i Drogowców, cykliczne wyścigi o „Błękitną wstęgę Odry”. Zawody odbywały się w różnych kategoriach, jak chociażby wyścigowa, młodzieżowa, popularna i młodzik.

Na torze przeprowadzano też różnego rodzaju szkolenia i zgrupowania dla młodych kierowców kartingowych z całej Polski. Na tym torze tytuły mistrzowskie zdobywali również kędzierzynianie: Adam Galon, Wojciech Stateczny, Henryk Sroka i właśnie Andrzej Kozok.

- Jednym z wychowanków na torze był mój syn, Krzysztof. Jazdę zaczynał w wieku 9 lat. Do Polskiego Związku Motorowego w Warszawie musiałem wystosować stosowne pismo, w którym, jako rodzic, wyraziłem zgodę na jego udział w rywalizacji sportowej. Jeździł w kategorii młodzik i miał na koncie wiele sukcesów - nie ukrywa nasz rozmówca.     

Głos ludu przesądził

Niestety, los toru od początku stał pod dużym znakiem zapytania. Był usytuowany w środku osiedla i treningi oraz zawody kartingowe ze względu na hałas były dość uciążliwe dla mieszkańców okolicznych budynków. Ich protesty okazały się skuteczne. Był to początek końca obiektu, w który przestano inwestować.

- Polska była wtedy podzielona na cztery strefy. Nasze kluby, obok Wrocławia, Opola i Katowic, były przypisane do strefy południowej. Chcąc zorganizować zawody tejże strefy na kozielskim torze kartingowym, nasza młodzież biegała po okolicznych budynkach, prosząc o poparcie i zgodę mieszkańców na przeprowadzenie imprezy sportowej. Czasami się to udawało, więc zawody mogły się odbyć. Ale ostatecznie głos ludu zwyciężył i zdecydował o losach tego pięknego obiektu. Chciałbym przypomnieć, że korzystali z niego kierowcy gokartów, ale odbywały się na nim również zgrupowania kolarzy, motocyklistów z kadry Polski, a nawet modelarzy pojazdów latających i kołowych. Odbywało się tu mnóstwo zajęć oraz egzaminów dla dzieci i młodzieży z zakresu bezpieczeństwa w ruchu drogowym - wylicza Andrzej Kozok.

Jednakże po tych wszystkich perypetiach i protestach z biegiem czasu zrezygnowano z organizacji w Koźlu ważnych ogólnopolskich i międzynarodowych imprez. Z roku na rok wizytówka miasta popadała w coraz większą ruinę, m.in. za sprawą wandali. Naszedł moment, gdy podjęto decyzję o całkowitym wymazaniu kozielskiego toru kartingowego z mapy miasta.

„Trybuna Kędzierzyńskich Azotów” (nr 13 z 1 lipca 1998 r.) w artykule pt. „Groźny finał toru” opisała ostatni dzień istnienia toru kartingowego w Koźlu, który zapisał się w historii bezprecedensowym wydarzeniem. Otóż 27-letni uczestnik prób sprawnościowych, Jacek G. z Kędzierzyna-Koźla, jadąc mercedesem, wpadł w poślizg, najechał na grupę kibiców i poturbował, na szczęście niegroźnie, 9-letniego Marka. Okazało się, że kierowca miał we krwi 0,35 promila alkoholu, a na dodatek nigdy nie miał prawa jazdy!

Zdarzenie miało miejsce w sobotę 9 maja 1998 roku właśnie na torze kartingowym w Koźlu, kiedy to po raz ostatni słychać było warkot silników samochodowych. Odbywały się tam próby sprawnościowe kierowców uczestniczących w Samochodowych Nawigacyjnych Mistrzostwach Polski.

Teren, na którym znajdował się tor, zmienił właściciela i wkrótce ruszyły tam prace związane z likwidacją obiektu. Obecnie w tym miejscu znajduje się centrum handlowo-usługowe. Dziś z tamtych czasów pozostały tylko wspomnienia i nieliczne fotografie, a szkoda, bo to naprawdę piękny kawałek sportowej historii naszego miasta.


foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

foto: Tadeusz Horoszkiewicz

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski

Foto: Bogusław Rogowski


Podziel się
Oceń

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: KoźLenin Treść komentarza: Jak to wszystko jest naciągane, ja wam powiadam, że 5000 lat temu szedł tędy Gerhard Garbaty z Gizelą Dziurawą Kłodą i strudzeni moczyli nogi w Odrze. Ich koza się zesrała bo wyczuła wilka, potem to już wszystko poleciało gładko, tak powstał fundament pod kozielski rynek. Ja to wiem, bo mi to wujek zza Buga opowiadał jak jeszcze we Lwowie chodziłem na studia. Data dodania komentarza: 12.08.2026, 17:41 Źródło komentarza: Kto władał ziemią kozielską przed Piastami? Autor komentarza: Ślonski synek Treść komentarza: A w 80tych potomkowie powstańców śląskich wyjechali. Nie o taką Polskę walczyli, tak jak już przyszła to im dała po kuklach... Data dodania komentarza: 12.08.2026, 17:36 Źródło komentarza: Kto władał ziemią kozielską przed Piastami? Autor komentarza: Ślonski synek Treść komentarza: Nie nazywajmy PRL owskiej komuny perfumerią. Co te gady z czworaków mogły czynić i wiedzieć, 80% chłopów pańszczyźnianych, analfabeci przyszli krzewić kulturę, a do tego pleban ich kropił by czynili ziemię poddaną. Data dodania komentarza: 12.08.2026, 17:34 Źródło komentarza: Kto władał ziemią kozielską przed Piastami? Autor komentarza: Hohoho Treść komentarza: Ciekawy pomysł. Trzymam kciuki aby realizacja okazała się strzałem w 10 😉 Data dodania komentarza: 12.08.2026, 17:11 Źródło komentarza: Młodzież wybierze nazwę swojego klubu w Kędzierzynie-Koźlu Autor komentarza: Jacek Treść komentarza: My nie chcemy pół Niemców u nas. Sorki poszukaj u siebie w Niemczech Data dodania komentarza: 12.08.2026, 15:55 Źródło komentarza: Dźwięki fortepianu w samym centrum miasta. ZDJĘCIA Autor komentarza: Nurt Treść komentarza: potomkowie śląskich plemion wyjechali w większości do Niemiec w 1945r. Dzisiaj mieszkają tu potomkowie plemion ze wschodu Data dodania komentarza: 12.08.2026, 15:28 Źródło komentarza: Kto władał ziemią kozielską przed Piastami?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna