Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 21:22
Reklama Dental Clinic - baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Pokonają Polonezem około 6000 km w ciągu 14 dni. Jadą do Skandynawii

W ramach kolejnej - 18. już edycji Złombolu, wyruszą ze Stadionu Śląskiego w Chorzowie w sobotę 29 czerwca, skąd obiorą kierunek na Atlantic Road w Norwegii. Dostaną się tam prawdopodobnie przez Niemcy, Danię i Szwecję.
Pokonają Polonezem około 6000 km w ciągu 14 dni. Jadą do Skandynawii

Jak donosi Klasyczne.KK, załoga widocznego na zdjęciu Poloneza KK 11 wybiera się na północ Europy.

Jedziemy z pomocą dla wychowanków z domów dziecka! Dołącz do naszych darczyńców i podziel się z dzieciakami w potrzebie. P.S. Szukamy darczyńcy z gestem w zamian za prestiżowe miejsce reklamowe na masce Poloneza. Z nami dookoła Bałtyku?

Poniżej link do wpłat

Bojowy Wóz Turystyczny odebrany z serwisu po kilku miesiącach przygotowań, czas na krótką jazdę testową. Wchodzimy w finalną fazę przygotowań… a jest co jeszcze robić przed Złombolem - czytamy na Klasyczne.KK.

Zapowiada się pyszna przygoda!

Załogę KK 11 tworzyć będą Adam Byczkowski i Mateusz Kulik.

- U nas wszystko z jedenastkami. Obydwaj urodzeni jesteśmy 11 dnia listopada i grudnia, a K jest 11 literą alfabetu. Załoga KK 11 reprezentuje Klasyczne.KK i stowarzyszenie Opolski Ruch Pojazdów Zabytkowych - powiedział "Lokalnej" Mateusz Kulik. - Przed samym startem jest ciśnienie. Klasycznie, mimo szczerych chęci, nie udało się samochodu przygotować wcześniej. Wczoraj Polonez został odebrany z serwisu, a dziś czeka nas jeszcze długa noc, gdyż będziemy szykować się do wyjazdu. Do ogarnięcia zostało parę spraw rodzaju campingowego oraz zakupy przed wyjazdem ...i ruszamy na podbój Skandynawii. Plan jest ambitny na trasę dookoła Bałtyku, czyli jakieś 6000 km w 14 dni, co daje średnio ok. 430 km dziennie w Fajnym Samochodzie Osobowym. W planach mamy zwiedzić nieuczęszczane miejsca, jadąc wyłącznie bocznymi trasami, ale może też coś zboczymy i zahaczymy na przykład o wioskę św. Mikołaja czy Dolinę Muminków. Być może, bo na Złombolu nic nie jest pewne... poza piękną przygodą! 

Nieco historii

Przypomnijmy Złombol to kilkudniowy, turystyczny, etapowy rajd charytatywny organizowany od 2007 roku, do którego dopuszczane są pojazdy produkowane i projektowane w dawnym bloku wschodnim (oraz powstałe już po jego rozpadzie ale koncepcyjnie i techniczne oparte na konstrukcjach z tego okresu).

Wydarzenie to jest już rozpoznawalne nie tylko w naszym kraju. Jego organizatorzy z dumą opisują lata wspaniałej motoryzacyjnej przygody. 

Złombol to nie tylko próba dla starych, zmęczonych samochodów, ale także wyzwanie dla odważnych podróżników gotowych wyjść poza utarte szlaki. Każda edycja to nowe przyjaźnie (i notoryczne wystawienie jej na próbę), niezapomniane chwile i trudne wybory. 

Przez osiemnaście niezwykłych lat z determinacją, poświęceniem i sercem oddanym sprawie, udało nam się uzbierać 15 milionów dla dzieci z domów dziecka. To nie tylko liczba, to opowieść o wspólnej sile, empatii i trosce o tych, którzy potrzebują wsparcia najbardziej. 

W minionym roku Portugalia zamknęła jedno z ostatnich nieodkrytych miejsc na kartach Złombolowej mapy, ustalając nowy poziom, jeśli chodzi o pokonywany dystans i Waszą wytrzymałość. Był to ciepły kierunek, który oferuje pewien komfort podczas surwiwalowych eskapad, a plany na ten rok rosły w nas o dwóch lat, więc 17. edycję traktowaliśmy jako rozgrzewkę przed wyprawą na północ. Tam zupełnie inaczej wygląda sytuacja! Niewielu śmiałków odważyło się tam z nami wyruszyć. Spośród 5448 załóg, które wzięły udział w Złombolu od 2007 roku, tylko 127 dotarło na północ. To zaledwie 2,33% załóg! 

Norwegia – fascynująca, surowa, a zarazem piękna, kusi nas białymi nocami, dziką przyrodą i niezwykłymi widokami. Już nie możemy się doczekać fiordów, krętych dróg i pościgu za lokalnymi promami. W 2009 i 2013 roku mieliśmy okazję odkryć uroki północnej Europy, dojeżdżając na Koło Podbiegunowe oraz Nordkapp, doświadczając niepowtarzalnych klimatów na kempingach, postoju i trasach. 

Teraz z radością spełniamy kolejne marzenie wielu podróżników. Atlantikveien, znana również jako Atlantycka Droga, to jedno z najbardziej spektakularnych dzieł inżynieryjnych na świecie, obiecujące niezapomniane przeżycia w malowniczych krajobrazach Norwegii. Ta kręta i malownicza trasa łączy wysepki i skały, tworząc jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w kraju. 

To będzie zupełnie odmienny Złombol niż większość znanych Wam edycji skierowanych na południe. Prawdziwa wyprawa dla najbardziej wytrwałych entuzjastów Złombola. Osoby, które podejmą to wyzwanie, nie będą marnować czasu na leniwe wakacje pod palmami czy all inclusive. Nie znajdą też ukojenia na hamaku w cieniu przed palącym słońcem. Zamiast tego, staniemy przed wyjątkowym wyzwaniem do pokonania. Ale to nie wszystko. Ta edycja obiecuje znacznie więcej, ponieważ to właśnie trudne i surowe wyzwania niosą największą satysfakcję i odkrywają swoje ukryte piękno tylko dla tych, którzy zdecydują się wyruszyć w podróż i doświadczyć jej na własnej skórze. 

Uczestnicy rajdu jadą z myślą o wychowankach z domów dziecka! Cel zbiórki pozostaje bez zmian, a organizatorzy planują całość zebranej kwoty przeznaczać na: pomoc psychologiczną; terapie indywidualne, terapie grupowe, superwizje dla wychowawców, mieszkanie usamodzielniające w Krakowie; wyjazdy na: wycieczki, obozy, kolonie, ferie, wyjazdy klubowe (w ramach indywidualnych zainteresowań); spełnianie marzeń „szyte na miarę”; kurs prawa jazdy, kurs językowy, sprzęt sportowy, prenumeraty ukochanej gazety, prezent z okazji ważnego wydarzenia.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mati Treść komentarza: Dla przypomnienia,wynik plebiscytu w powiecie kozielskim-Polska 25%,Niemcy 75%. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A druga kasa biletowa wróci ? Kiedyś była. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Chcieli jechać pociągiem, pojechali autobusem. Konferencja o Magistrali Podsudeckiej Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna