Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 21:24
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dotarli już do granicy koła podbiegunowego na trasie 18. Złombolu. ZDJĘCIA

Gdy 29 czerwca wystartowali polonezem spod Stadionu Śląskiego w Chorzowie, mieli przed sobą do pokonania 6000 km w 14 dni. Wyruszyli w kierunku Norwegii przez Niemcy, Danię i Szwecję, a po osiągnięciu mety obrali kierunek na Finlandię! W planach, a jest ich wiele, m.in. wizyta w wiosce św. Mikołaja oraz Dolinie Muminków. Do Polski wrócą przez Estonię, Łotwę i Litwę.
  • Źródło: Klasyczne.KK
Dotarli już do granicy koła podbiegunowego na trasie 18. Złombolu. ZDJĘCIA

Źródło: Klasyczne.KK

Przypomnijmy Złombol to kilkudniowy, turystyczny, etapowy rajd charytatywny organizowany od 2007 roku, do którego dopuszczane są pojazdy produkowane i projektowane w dawnym bloku wschodnim (oraz powstałe już po jego rozpadzie ale koncepcyjnie i techniczne oparte na konstrukcjach z tego okresu).

Złombol to nie tylko próba dla starych, zmęczonych samochodów, ale także wyzwanie dla odważnych podróżników gotowych wyjść poza utarte szlaki. Każda edycja to nowe przyjaźnie (i notoryczne wystawienie jej na próbę), niezapomniane chwile i trudne wybory.

Uczestnicy rajdu jadą z myślą o wychowankach z domów dziecka! Cel zbiórki pozostaje bez zmian, a organizatorzy wydarzenia planują całość zebranej kwoty przeznaczać na szerokie wsparcie dla podopiecznych tych placówek. 

Załoga poloneza KK 11, którą tworzą Adam Byczkowski i Mateusz Kulik pierwsze podziękowania kierowała jeszcze w Polsce.  

Serdeczne podziękowania, w imieniu dzieci, dla naszych darczyńców oraz partnerów: Kamet S.A., Mia Box, Rock Kitchen Koźle, Szewior - Technika Diamentowa, 91 Detailing, ADAX, TRIX Autogaz oraz wszystkich sympatyków, którzy wpłacili grosz w szczytnym celu. Zebraliśmy 3285 zł! Dziękujemy! Razem nacieramy na Norwegię! Jedziemy z pomocą dla dzieci! Do zobaczenia na ZŁOMBOL-owej trasie – pisali Adam i Mateusz.  

Tegoroczny ZŁOMBOL przerósł najśmielsze oczekiwania organizatorów.  W trasę do Norwegii wyruszyło 29 czerwca aż 741 pojazdów produkcji lub zamysłu socjalistycznego.

 Pierwszy pit-stop na trasie 29 czerwca - czyli Bar Smakosz

Następnie przekroczenie granicy polsko-niemieckiej i niespodzianka na trasie…. Krakow am See!

Pogoda nie rozpieszczała załogi poloneza. 

Całą noc pada, czwarty raz wpadliśmy w tę burzę z bardzo silnym wiatrem… gałęzie lecą z drzew a już 6 godzinę pioruny sypią się z nieba – relacjonowali Adam i Mateusz.

Jeszcze 30 czerwca dotarli do granicy niemiecko-duńskiej, ale jeszcze przed jej przekroczeniem wizyta na ORLEN-owskiej stacji.
Gaz 1,02 euro.

Na horyzoncie most łączący Danię ze Szwecją. Podróż przebiegała bez większych niespodzianek, może poza paroma. 

Uciekamy z Danii! W Kopenhadze LPG po 8,27 zł za litr! Bandyci! Gang Olsena. Za to w Szwecji, 25 zł kosztował mały cheeseburger i hot dog, w lokalnej sieci fast food Sybilla. Nie jest źle. Do Szwecji dojechaliśmy na kołach przez mosty i tunel. Całkowity koszt przeprawy wyniósł: 275 koron duńskich i 69 euro, czyli jakieś: 460 zł. Lecimy dalej! Wybrzeżem nacieramy na Goteborg. Dziś trzeba będzie podgonić i złapać stawkę, która na półmetkowej imprezie baluje w Oslo – zdaje relację ekipa z poloneza.  

W końcu dogoniliśmy ZŁOMBOLe! Meldujemy się na kampingu w Norwegii, gdzie dołączamy do ekipy. Za nami 2255 km bocznymi drogami!

Na trasie robiło się coraz chłodniej, a i dni były nieco dłuższe.  

Tu dalej jasno, a jest 22:00 – zauważyli nasi kierowcy. 

 Za nami 2647 km jazdy, a przed nami jeszcze 550 km do mety ZŁOMBOL… Pozdrawiamy z okolic Eidfjordvatnet! Jest pięknie tu! Czas gnać na metę. Okolice Vøringfossen robią wrażenie, ale dalej na północ wcale nie będzie gorzej - napisali na FB 3 lipca

 

W dzisiejszym odcinku ”Moda na ZŁOMA” będzie coś o cenach w Norwegii. Ile za bułkę? KK11 poleca.11 zł za dwie bułeczki na śniadanie z dostawa na kamping. A po śniadaniu jedziemy dalej na północ! 

Płyniemy na metę! Na lądzie zostało nam 100 km do celu. Z małym opóźnieniem kierujemy się w stronę końca pierwszej połowy - czytamy w poście z 4 lipca. 

Tego samego dnia napisali:

Mamy to! Meta! Za nami 3363 km bocznymi drogami. Spóźnieni o jeden dzień w końcu przecinamy kołami symbolizującą koniec rajdu Atlantic Road! Ale to nie koniec. Toć to półmetek dopiero! Przed nami druga cześć przygody

5 lipca Dziś trochę deszczowo. Trudno. Co robić? Z cukru przecież nie jesteśmy 

Połowa przygody - ponad 3300 km, a przed nami kolejne tyle! Azymut: wioska Św. Mikołaja… mamy parę spraw z 1994 roku do wyjaśnienia!

Kolejne kilometry pokonywali w iście ekspresowym tempie.

Za nami 3718 km! Jedziemy dalej na północ. Meldujemy się 69 km na wschód od Trondheim. Śpimy dziś na dziko! Ale miejscówka - napisali w poście z 5 lipca 

Ognisko, pyszna strawa. Delektujemy się Norwegią.

6 lipca Po ile gaz i wacha w Norwegii? W Danii litr gazu wychodził po przeliczeniu 8,27 zł. W Norwegii jest trochę taniej. Za gaz płacimy średnio 13,99 NOK, czyli jakieś 5,25 zł. Pod warunkiem, że znajdziemy stację z LPG. Mimo, że Skandynawia śpi na gazie, to to najekologiczniejsze paliwo kopalne nie karmi tu pojazdów, 

Tymczasem my już na dalekiej północy. Spaliśmy na dziko w przepięknej okolicy w norweskiej dziczy gdzie dotarliśmy po szutrowej drodze, na której stały bramki i opłatę uiścić trzeba było. Kierujemy się na Rovaniemi. Jedziemy rozprawić się z Mikołajem za pamiętne święta 1994!

Pozdrowienia z granicy koła podbiegunowego. Jest jasno jak w dzień a za nami równe 4200 kilometrów. Jesteśmy już w Szwecji w okolicy Tärnaby. Jutro ruszamy dalej na wschód w kierunku na Rovaniemi - napisali w nocnym poście z 6 na 7 lipca Adam i Mateusz.

W punkt 11:11 wystartowaliśmy z kampingu. Do celu w Rovaniemi 611 km. Tniemy Szwecję wszerz na wschód. Sobota dziś? Mikołaj, jedziemy po Ciebie - kontynuowali swoją relację nasi podróżnicy.  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mati Treść komentarza: Dla przypomnienia,wynik plebiscytu w powiecie kozielskim-Polska 25%,Niemcy 75%. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A druga kasa biletowa wróci ? Kiedyś była. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Chcieli jechać pociągiem, pojechali autobusem. Konferencja o Magistrali Podsudeckiej Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna