Reklama
niedziela, 14 czerwca 2026 19:14
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ci z Gajowej

Poniedziałek, 6 września, godz. 9:30. Uczniowie dawnej Szkoły Podstawowej nr 4 w Kłodnicy witają nowych kolegów ze zlikwidowanej filii, która mieściła się przy ul. Gajowej, zwanej też szkołą życia. Po uroczystości dyrektor szkoły prosi uczniów z Gajowej i ich rodziców o pozostanie na sali. „No, to już teraz wiemy. My jesteśmy ci z Gajowej” - komentuje zdenerwowana jedna z matek.
  • Źródło: Gazeta Lokalna
Ci z Gajowej
Dajmy dzieciom czas na poznanie się

Autor: SAS

Wszystko zaczęło się w styczniu tego roku. Jolanta Hnaupek, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 Specjalnej, zwróciła się do Starostwa Powiatowego w Kędzierzynie-Koźlu z prośbą o przeniesienie dzieci z tzw. szkoły życia do czwórki. Jak się okazało, budynek, w którym mieściła się filia, nie nadaje się już do użytku. Większość rodziców dzieci ze „szkoły życia” wyraziła zgodę na kontynuację od 1 września nauki przez ich pociechy w czwórce. Starostwo zgodziło się na to. Zlikwidować filię przy ul. Gajowej zezwolił również Aleksander Iszczuk, opolski kurator oświaty.

Jednak rodzice zaczęli wątpić w sens przenosin ich dzieci do szkoły w Kłodnicy. Stwierdzili, że na Gajowej było im bardzo dobrze. Poza tym obawiali się kontaktów swoich pociech z uczniami czwórki. Na perswazje dyrekcji szkoły specjalnej oraz pracowników starostwa reagowali dość nerwowo. „Chcą skrzywdzić nasze dzieci” - powiedziała nam ze łzami w oczach jedna z matek.

Krystyna Gielas, dyrektor Zespołu Szkół Specjalnych, przekonuje, że dzieciom z zamkniętej filii przy ul. Gajowej w jej szkole będzie dobrze. Zostały dla nich przeznaczone cztery sale dydaktyczne oraz świetlica na wyremontowanym po powodzi parterze szkoły. Znajduje się tam również toaleta dla niepełnosprawnych z brodzikiem. W projekcie jest wykonanie drugiej takiej toalety. Szkoła ma również dużą salę gimnastyczną na piętrze oraz małą i salkę do gimnastyki korekcyjnej na parterze.

Dzieci będą miały również zapewnione posiłki. „Na razie ze względów technicznych będą dowożone, ale w planie jest adaptacja kuchni, żeby w niej je przygotowywać” - powiedziała nam Krystyna Gielas.

Dyrektor nie chce całkowicie odseparowywać od siebie dzieci z obydwu działających dotychczas osobno placówek, ponieważ przeszkadzałoby to w ich integracji. Natomiast żeby zabezpieczyć się przed jakimiś wypadkami, nakazała zwiększyć liczby dyżurujących na korytarzach nauczycieli. Poza tym, na parterze nie będzie dzwonków na przerwy, a nauczyciele nowoprzybyłych dzieci będą kończyli poszczególne zajęcia w trakcie lekcji pozostałych klas. Poza tym Krystyna Gielas chce zaproponować starszym uczniom opiekę nad nowymi kolegami. „Dajmy dzieciom czas na poznanie się” - powiedziała rodzicom podczas poniedziałkowej uroczystości.

Rodzice zawsze boją się o swoje dzieci. Zwłaszcza tak bezbronne. Jednak nie można z góry zakładać, że ktoś chce je skrzywdzić. Zwłaszcza w szkole.

Grzegorz Górnicki, dyrektor Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Leśnicy:
„Jeżeli praca terapeutyczna w nowej szkole będzie prowadzona tak jak w poprzedniej, to przeprowadzka nie powinna dzieciom z głębokim upośledzeniem umysłowym zaszkodzić. Natomiast obawiałbym się wykorzystywania tych dzieci przez dzieci lekko upośledzone. To jednak jest już problem natury technicznej, do rozwiązania przez dyrekcję szkoły. Natomiast jako praktyk, nie jestem za pełną integracją. Dzieci z lekkim i głębokim upośledzeniem umysłowym nie powinny uczyć się w łączonych klasach. To się sprawdza jedynie w przypadku integracji dzieci upośledzonych na przykład ruchowo z pełnosprawnymi. Nie polecałbym jednak tego robić w przypadku upośledzenia umysłowego.”

Dotychczas w Kędzierzynie-Koźlu funkcjonowała Szkoła Podstawowa nr 4 Specjalna przy ul. Krasickiego dla dzieci z upośledzeniem lekkim oraz jej filia przy ul. Gajowej, tzw. szkoła życia, dla dzieci z upośledzeniem umiarkowanym i znacznym. Po reformie oświaty utworzony został Zespół Szkół Specjalnych, mieszczący się w budynku przy ul. Krasickiego, w skład którego wchodzą szkoła podstawowa i gimnazjum dla dzieci z upośledzeniem lekkim oraz szkoła podstawowa i gimnazjum dla dzieci z upośledzeniem umiarkowanym i znacznym.

Tekst pochodzi z Gazety Lokalnej nr 16 z 15.09.1999 r.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A druga kasa biletowa wróci ? Kiedyś była. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Chcieli jechać pociągiem, pojechali autobusem. Konferencja o Magistrali Podsudeckiej Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: po co to komu niemaja na co kasy wydawac......... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:12 Źródło komentarza: DW 421 do rozbudowy. Powstanie także obwodnica Błażejowic i Łanów. ZDJĘCIA Autor komentarza: sugeruję Treść komentarza: wracaj do siebie za Bug... Data dodania komentarza: 14.06.2026, 11:11 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: INGO Treść komentarza: Ale niemieckie pieniądze z unii europejskiej, to już inna sprawa. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Normalny człowiek stoi stabilnie na wyprostowanych nogach, gdzie szerokość rozstawu nóg równa się mniej więcej szerokości obręczy barkowej. Istnieją pozycje bardziej stabilne, „specjalne” np. pozycja z wykrokiem, pozycja z szerokim rozstawem nóg z ugięciem w kolanach (sztuki walki, sport). Na czymś takim jak hulajnoga człowiek nie ma żadnej stabilności, gdyż stoi „noga za nogą”, czyli w pozycji zupełnie nijakiej. Hulajnoga to był pojazd, a raczej zabawka, wymyślony dla biedaków, których nie było stać na rower i było to w czasach pokolenia urodzonego mniej więcej w połowie zeszłego wieku. Co się stało, że wymyślono takie coś, z napędem niezależnym (czyli bez popychania nogą jak sama nazwa wskazuje) i to pozwalającym osiągać prędkości kilkudziesięciu kilometrów na godzinę?! Rozumiem marketing, ale głupoty ludzi już nie. I tak samo głupoty ustawodawcy – takie coś powinno być zdelegalizowane! Władza rozpatruje kaski dla nieletnich na rowerach a o hulajnogach nic. Bezpieczniejsze byłyby już elektryczne wrotki czy rolki, ale nie chcę prowokować. A w ramach profilaktyki – podobny rajdowy as jednośladu przemykał codziennie ulicą Chrobrego w Koźlu w okolicach godziny 6:00. Wyeliminujcie go z ruchu zanim stanie mu się krzywda lub komu innemu. Chyba że to ten sam, co skończył w Azotach. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Śmierć 48‑latka na hulajnodze elektrycznej. Kluczowe ustalenia dopiero przed biegłym Autor komentarza: stary_zgred Treść komentarza: Artykuły z tymi kiepskimi techniczne i perspektywicznie zdjęciami wyglądają na klikbajty typu „wróżenie z fusów”. Równie dobrze można by powiedzieć, że zdjęcie przedstawia kamienicę w Kędzierzynie na rogu ul. Grunwaldzkiej i Al. Jana Pawła II, po lewej widać fragment dworca kolejowego w Kędzierzynie a po prawej nieistniejącą dzisiaj zabudowę. Te zdjęcia są kopiowane ze znanych portali, tam są opisy i nierzadko bzdurne. Po co to? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 19:24 Źródło komentarza: Te zdjęcia liczą już sobie przeszło 105 lat. Sprawdź, jakie wydarzenie upamiętniają
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama